Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekt płótna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekt płótna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 kwietnia 2016

Nadal robię w płótnie :-)

Nadal robię w płótnie :-)
Witajcie :-)
Dzisiaj zgodnie z tytułem będzie nadal o moich decoupagowych próbach ozdabiania płótna. Wcześniej pokazywałam już "szalone" tenisówki, które spotkały się z baaaaardzo pozytywnym przyjęciem, za co bardzo serdecznie dziękuję, ale .... No właśnie, równolegle z nimi powstawały jeszcze dwie torby, czy też siatki, bo gdyby się nie udało to coś musiało być w naszym 14 kroku nauki decu :-) Wszystko się udało więc teraz czas na wspomniane torby.
Pierwsza jest trochę większa, Syn przyniósł ją z jakichś targów jako reklamówkę. Na jednaj stronie miała niewielki napis, to go zamalowałam i nakleiłam całą serwetkę. Naklejanie tak dużych powierzchni nie jest łatwe, ale drobne niedociągnięcia chyba się nie bardzo rzucają w oczy. Potem, aby się trochę "powyżywać" oczywiście artystycznie, dodałam szablon w esy-floresy zaznaczony delikatnie, bo farbą z efektem szronu i oczywiście kropki, kropki i jeszcze raz kropki. To uwaga będę pokazywać:

  

To może zbliżenie na szczegóły, znaczy się ten szablon i kropki, są one zrobione niesymetrycznie bo tylko po prawej stronie :-)


Chyba takie drobne urozmaicenie nie przeszkadza, mimo że wzór sam w sobie jest dość wyrazisty. Moją torbę zgłaszam także na wyzwanie u Zuzy z bloga DECU Style, gdzie właśnie ma być szablon (TUTAJ znajdziecie szczegóły):



A na koniec jeszcze taka zwykła zakupowa siatka, z której zrobiłam łąkę. U mnie na razie dość zimno, może i słońce czasem poświeci, ale wiosnę to bardziej zza szyby można podziwiać, więc mam taką podręczną wiosnę:





Bardzo ładna serwetka mi się trafiła (dzięki Aniu jeszcze raz), prawda? Dolną część przykleiłam w całości, a górne motyle są wycinane osobno. Efekt mi się podoba, zresztą z obu toreb jestem zadowolona i muszę powiedzieć, że praca przy nich była bardzo przyjemna i na pewno będę tę metodę jeszcze nie raz wykorzystywać.
To teraz dla porządku baner naszego 14 kroku w decu:


Na tym kończę, pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich zaglądających i do zobaczenia wkrótce :-)

Justyna

czwartek, 4 lutego 2016

Wychodzę z wprawy?

Wychodzę z wprawy?
Witajcie :-)
Dzisiaj zaprezentuję koszyk, który robiłam baaaardzo długo. Jakoś po pierwszym entuzjazmie, zapał opadł i przestał biedak w kącie salonu kilka miesięcy, ale udało się go skończyć. Projekt typowo do wykorzystania, ale może od początku. Mam dwóch całkiem sporych już synów, więc zawsze jest sporo prania, a jak już jest wyprane to zawsze największy rozgardiasz powodowały skarpetki. Już pozwijane prosiły się o powkładanie do szaf i z reguły niezbyt to wychodziło. Postanowiłam więc zrobić koszyk na te skarpetki i niech się sami rządzą, wybierają itd. Ja czyste wrzucam do kosza i już. Miejsca w łazienko-pralni jest ile jest, więc padło na kąt do którego pasował koszyk o trójkątnej podstawie, a tak po matematycznemu ta podstawa to chyba wycinek koła. Podstawa zrobiona częściowo z tektury lekko "zdekupażowanej" efektem płótna, a potem rureczki, które układają się w paski, bo takie mam kafelki. Zresztą już Wam pokazywałam moją łazienkę TUTAJ i TUTAJ.
Patrząc lekko krytycznym okiem koszyk wyszedł fajny, ale nie jest idealny, albo inaczej mówiąc trochę krzywy. Jednak mimo wszystko bardzo mi się podoba, jest użyteczny i bardzo proszę - oto ON:



Prawda, że trochę krzywy :-)? to może jeszcze w innym ujęciu:



I w miejscu docelowym, gdzie prezentuje się chyba najlepiej:





Koszyk jest dosyć duży, jego wymiary to:  36 cm wysokości i 33 cm promienia koła, tego od wycinka :-)
A i na koniec chciałam Was zainteresować drugą edycją "12 projektów dla domu", którą ogłosiła Asia. Brałam udział w pierwszej części, więc postanowiłam zgłosić mój paskowaty koszyk do drugiej, bo zdecydowanie spełnia założenia zabawy. Oto baner:

A jakby ktoś chciał sobie przypomnieć to TUTAJ znajdzie podsumowanie pierwszej edycji :-)
Na tym kończę, pozdrawiam wszystkich zaglądających bardzo serdecznie i mówię do zobaczenia

Justyna

środa, 20 maja 2015

Trzy sery :-)

Trzy sery :-)
Witam!
Dzisiaj będzie tak trochę kulinarnie, ale tylko trochę, bo tak naprawdę to będzie znowu :-) decoupage. Wiecie jak to jest, jak coś się pozna nowego i jeszcze w miarę wychodzi, to z przyjemnością się to robi. A jak jeszcze podoba się innym, to już w ogóle super. Tym razem w roli "podobacza" wystąpiła moja Mama, która gdy zobaczyła podkładki, przygotowane na fioletowe wyzwanie u Danusi, stwierdziła: "a dla mnie?" Cóż było robić, ochoczo wykrzyknęłam: "z przyjemnością zrobię takie i dla Ciebie". I z prawdziwą przyjemnością zabrałam się za pracę, ale żeby trochę urozmaicić, to wzięłam tym razem okrągłe podkładki i oczywiście inną serwetkę. Pozostał efekt płótna, bo uważam, że doskonale się na podkładkach sprawdza. Motyw na serwetce bardzo kuchenny, bo tytułowe trzy sery. Dodatkowo brzegi troszkę postarzyłam patyną, może trochę za mało, ale bałam się "przedobrzyć". Zobaczcie sami, oto trzy sery na okrągło:


Na drugiej stronie przykleiłam stempelki, które zostały mi na powycinanych fragmentach serwetki. Sądzę, że fajnie wykańczają całość:


To jeszcze zbliżenie "efektu płótna" i tych przetarć (+/-)



Jak zapewne zauważyliście podkładki są w kolorze ciepłego beżu, bądź ecru, więc i tym razem chciałabym je zgłosić do zabawy w kolory u Danusi, bo w tym miesiącu mamy właśnie takie tonacje. Poproszę baner:


Mam nadzieję, że zostanie mi zaliczone, pomimo iż drugi miesiąc z rzędu zgłaszam podkładki :-) Co do upodobań w tych kolorach to jestem zdecydowanie za - w otoczeniu, wnętrzach itp, natomiast w ubraniach to na pewno nie moich. Jakoś tak mdło bym się w kremie czuła, więc z przyjemnością popodziwiam u innych, a ja pozostanę przy niebieskim.
Jeżeli chodzi o zabawę kolorową, to jest super i chyba bym nic nie zmieniała. Mnie się podoba. Dzięki Danusiu :-)))
Na tym dzisiaj zakończę, tylko jeszcze bardzo ładnie podziękuję, za miłe słowa o moim apaszkowym wieszaku. Już wisi w szafie, zawalony apaszkami, więc pewnie jeszcze ze dwa takie muszę zrobić, ale to powoli. Pragnę natomiast wyjaśnić, że nie jest to do końca mój autorski pomysł, ponieważ podobny wieszak można było kiedyś kupić w IKEA. Ja go tylko zmodyfikowałam i znalazłam sposób na recykling i cięcie kosztów. Dziękuję więc wszystkim zaglądającym i do zobaczenia wkrótce

pozdrawiam
Justyna

wtorek, 31 marca 2015

Decoupage - krok drugi :-)

Decoupage - krok drugi :-)
Witajcie!
Marzec dobiega końca, czas więc na pokazanie co przygotowałyśmy z Renią na kolejny miesiąc we wspólnej nauce decoupage. Cieszymy się bardzo, że tak licznie wzięłyście udział w pierwszym temacie. Nowy temat w zasadzie został znaleziony przez Renię, ale zaakceptowałam go od razu i bez namysłu. Pokazuje jak różny efekt można uzyskać stosując jedną technikę. To najpierw banerek:


To już nie będę Was trzymać w niepewności i napiszę, że będziemy uzyskiwać tzw "efekt płótna" Ja ten efekt pokochałam od razu i mam, a raczej mamy nadzieję, że i Wam się spodoba. No to kilka inspiracji:

 link

Właśnie pod tym linkiem znajdziecie kurs krok po kroku jak uzyskać taki efekt, także na stronie inspirello jest filmik pokazujący jak zrobić tak piękne pudełko LINK

I inne prace:

 link

 link

 link

 link

 link


 link

Przyznacie, że efekt wart zachodu, więc nie pozostaje nic innego jak znaleźć kawełek gazy w domowej apteczce i do roboty. Mamy nadzieję, że powstanie wiele pięknych prac. 
Teraz najtrudniejszy moment, muszę wstawić "żabę" mam nadzieję, że się uda i będziecie mogli wrzucać jej na język cudowne prace.

pozdrawiam serdecznie 

Justyna