Pamiętacie śnieżynki, które w zeszłym miesiącu zrobiłam zmotywowana zabawą u Anetty link? Jeżeli nie, to zerknijcie TUTAJ. Zrobiłam dwie takie śnieżynki i niestety nie wytrzymałam, żeby je powiesić w przyszłym sezonie na choinkę, nieważne czy swoją czy cudzą. Niestety nie dałam rady i postanowiłam zrobić z nich użytek wcześniej. A cóż ja mogłam zrobić? Hmm, połączyłam moją frywolitkową miłość z nowym zauroczeniem i zatopiłam Sylwie w żywicy :-) Zrobiłam z nich podładki pod kubki, bo żywica to nie tylko biżuteria, ale także i trochę większe formy, albo nawet czasami baaardzo duże. Dzisiaj będą te średniowymiarowe :-)
Na początek w przezroczystej żywicy Sylwia Złota, na okrągło:
Efekt jest ciekawy, ale nie taki chciałam uzyskać.
Trzeba było więc dalej próbować, a że nie miałam już żadnej Sylwi na podorędziu, to zrobiłam kolejną śnieżynkę, wg wytycznych Anetty, tym razem wg. wzoru Anne Orr link
Użyłam lekko cieniowanego kordonka, grubości rzadko przeze mnie ostatnio używanej, bo 10. Wzór tak sobie mi się układał, może za dużo dodałam węzełków do tego środkowego kwiatka, albo za mało dodałam do zewnętrznego rzędu, ale po naciągnięciu i ułożeniu jest ok.
To teraz zaczynają się "Przygody Rękodzielnika" Jak zrobić, żeby był kolor i nie zakryć frywolitki? Dumałam, oglądałam internet i zrobiłam tak. Na początek wylałam warstwę niebieskiej żywicy, poczekałam aż podeschnie, następnie położyłam delikatnie koronkę i zalałam przezroczystą.
Efekt jest taki jak chciałam. Bo na awersie koronka jest dobrze widoczna w naturalnym kolorze, a na rewersie bardziej zaniebieszczona. Pewnie różnica byłaby bardziej widoczna, gdybym użyła białego kordonka, ale jest tak i już :-)
Tak to wygląda porównując obie strony.
Teraz pozostaje zakupić barwnik matowy lub perłowy i uzyskać jeszcze inny efekt, ale to na razie w planach. Obiecuję, że na pewno spróbuję, ale kiedy …. jak przyjdzie wena i zrobi się zamówienie.
Jak na razie testuję różne kolory i już wiem, że można wykorzystywać tusz, czy atrament do barwienia żywicy :-)
CDN, ale jeszcze koniecznie muszę pokazać zdjęcie grupowe:
i baner zabawy u Anetty link
Na dzisiaj kończę i idę zaszyć się z kubkiem ciepłej herbaty na kanapie :-) może nie będę tak całkiem się lenić, ale o tym na razie cii…
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i do zobaczenia
Justyna
Na początek w przezroczystej żywicy Sylwia Złota, na okrągło:
Wyszło fajnie i użytkowo. Podkładka jest dosyć gruba i nie odkształca się nawet jak się gorący kubek postawi. A przede wszystkim ma jedną ogromną zaletę, frywolitka się nie pobrudzi, nawet jak się kawa na nią wyleje :-)
Nie byłabym jednak sobą, gdym nie włączyła trybu "KOMBINACJA" i nie wymyśliła, że może teraz zafarbuję żywicę i będę miała błękitną podkładkę. Jak postanowiłam, tak i zrobiłam i mam. Efekt mnie nie zadowolił, bo Sylwia się schowała.
Trzeba było więc dalej próbować, a że nie miałam już żadnej Sylwi na podorędziu, to zrobiłam kolejną śnieżynkę, wg wytycznych Anetty, tym razem wg. wzoru Anne Orr link
Użyłam lekko cieniowanego kordonka, grubości rzadko przeze mnie ostatnio używanej, bo 10. Wzór tak sobie mi się układał, może za dużo dodałam węzełków do tego środkowego kwiatka, albo za mało dodałam do zewnętrznego rzędu, ale po naciągnięciu i ułożeniu jest ok.
To teraz zaczynają się "Przygody Rękodzielnika" Jak zrobić, żeby był kolor i nie zakryć frywolitki? Dumałam, oglądałam internet i zrobiłam tak. Na początek wylałam warstwę niebieskiej żywicy, poczekałam aż podeschnie, następnie położyłam delikatnie koronkę i zalałam przezroczystą.
Efekt jest taki jak chciałam. Bo na awersie koronka jest dobrze widoczna w naturalnym kolorze, a na rewersie bardziej zaniebieszczona. Pewnie różnica byłaby bardziej widoczna, gdybym użyła białego kordonka, ale jest tak i już :-)
Tak to wygląda porównując obie strony.
Teraz pozostaje zakupić barwnik matowy lub perłowy i uzyskać jeszcze inny efekt, ale to na razie w planach. Obiecuję, że na pewno spróbuję, ale kiedy …. jak przyjdzie wena i zrobi się zamówienie.
Jak na razie testuję różne kolory i już wiem, że można wykorzystywać tusz, czy atrament do barwienia żywicy :-)
CDN, ale jeszcze koniecznie muszę pokazać zdjęcie grupowe:
i baner zabawy u Anetty link
Na dzisiaj kończę i idę zaszyć się z kubkiem ciepłej herbaty na kanapie :-) może nie będę tak całkiem się lenić, ale o tym na razie cii…
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i do zobaczenia
Justyna













































