Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczkowy sznurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczkowy sznurek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 czerwca 2014

Brzeg morza

Brzeg morza
Witam!
To niestety nie będzie post z relacją ze wspaniałych wakacji, chociaż pomarzyć zawsze można....
Tytuł jednak nawiązuje do aktualnego wyzwania w Szufladzie, które wprawdzie zatytułowane jest "Na okrągło", ale paletę kolorystyczną ma właśnie z brzegu morza, czyli turkus, piaskowy brąz i soczystą zieleń. Postanowiłam i ja wziąć udział. Wymyśliłam, że zrobię koszyk z papierowej wikliny w odpowiednich kolorach. Pomalowałam rurki na błękitno, piaskowy brąz uzyskałam dzięki farbowaniu rurek kawą (według kursu u Ilonki). Nie powiem, niby proste, ale trochę się namęczyłam natomiast jestem bardzo zadowolona z efektu i na pewno jeszcze to powtórzę, tę kawę oczywiście. Zielone są dodatki. Koniec gadania czas na prezentację:




Miał być tylko jeden koszyk, ale zrobiłam trochę za dużo rurek i dorobiłam pojemnik np na długopisy, albo inne drobiazgi. Aby utrzymać się w konwencji brzegu morza niebieski - morze, oddzieliłam od piaskowego - plaży falami, wyplecionymi splotem z trzech rurek, z czego jedna jest biała, jak grzywy fal.  Całość wykończyłam zielonym sznurkiem zrobionym na młynku dziewiarskim, na którym pozawieszałam różności, czyli koraliki mające imitować kamienie i fragmenty korzeni, które możemy znaleźć na brzegu morza. No to jeszcze kilka zbliżeń:



na hamaku:



i w ogrodzie, wśród goździków i w tawułce:




Wybaczcie mnogość zdjęć, ale nie mogłam się powstrzymać. Słowo się rzekło, zgłaszam moje koszyki na wyzwanie Szuflady:


Dodam tylko, że koszyki przeszły test na moich Synkach, którzy na pytanie co im przypominają powiedzieli, że wodę - morze - brzeg morza. BINGO :-) A starszy, to nawet zaanektował je dla swojej Dziewczyny. Czy można chcieć lepszej pochwały ?!
Jak zauważyliście powstrzymałam się od umieszczenia nawet kawałeczka frywolitki, chociaż niewiele brakowało. Dziękuję jednak bardzo, za tak ciepłe komentarze, pod postem z różyczkami i innymi frywolitkowymi wytworami. Na koniec ostatnie zdjęcie gościa, który spokojnie spacerował po świeżo skoszonej łące za moim płotem. Dla niewtajemniczonych dodam, że mieszkam w stolicy :-). Prawda, że piękny?!


Na dziś już/dopiero kończę i pozdrawiam wszystkich zaglądających. Do zobaczenia :-)
P.S.
Jutro do pracy trzeba wstać :-(


sobota, 29 marca 2014

Industrialne bransoletki

Industrialne bransoletki
Witam!
Dzisiaj był piękny, słoneczny dzień. W zasadzie cały spędziłam na pracach ogrodowych, a mianowicie z synem doprowadzaliśmy trawnik do stanu rokującego poprawę, ponieważ został on (trawnik) niemiłosiernie poryty przez krety. Zaprzyjaźniłam się z grabiami, ale już mnie tak ręce bolą, że nawet z trudem mogę utrzymać szydełko, ale może dam radę coś napisać :-)
Chciałam pokazać pracę przygotowaną specjalnie na wyzwanie urodzinowo-muzyczne Art-Piaskownicy pt kolory Maryszy. Są tam piękne barwy: niebieski, żółty, miętowy i różowy oraz piosenka która z przymrużeniem oka pokazuje jak można zginąć, w sumie głupio zginąć jeśli się jest nieostrożnym,  z muzyczką bardzo wpadającą w ucho. A ja wymyśliłam to:


Bardzo prosty zestaw bransoletek, oczywiście recyklingowych. Na starych kołkach od już nadgryzionej zębem czasu bransoletki (z poobdrapywanym lakierem) naciągnęłam włóczkowe sznurki nakręcone na młynku dziewiarskim. Żeby było bardziej industrialnie i żeby zamaskować łączenie sznurka, dołożyłam zwykłe nakrętki. Kolorów jest więcej, ale tak jest bardziej uniwersalnie, a zresztą  ludzików też było więcej.



Słowo się rzekło, zgłaszam bransoletki na wyzwanie Art-Piaskownicy Kolory Maryszy


Na dziś już kończę, do zobaczenia wkrótce. Mam pomysł na cykl postów, ale o tym może jutro :-)
Dziękuję, że zaglądacie i że zostawiacie ślad/ślady Waszej obecności.


wtorek, 11 lutego 2014

Serce

Serce
Witam!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie, witam nowych Obserwatorów i bardzo dziękuję za pozostawiane komentarze. Miło mi że nasze warsztaty spotkały się z takim sympatycznym odzewem. Dodam, że uczestniczki doskonalą swoje umiejętności, tak że zapewne będą jakieś wymierne efekty, które zobaczymy wszyscy. Trzymam kciuki :-)
Dziś chciałabym pokazać, że i ja uległam pokusie Walentynek. Niby to nie "nasze" święto, ale przecież wszystkim nam przyda się dodatkowa dawka Miłości. Jak ktoś uważa, że to na pokaz, to i ja tego nie zmienię, ale.....
Zrobiłam taką niewielką ozdobę na drzwi naszego domu. Jest to serce wykonane z drutu (bo solidna podstawa), na to naciągnięty włóczkowy sznurek w kolorze czerwonym i na dodatek kilka szydełkowych serduszek. Całość dość skromna, ale wygląda tak:


małe serduszka zrobione według tego przepisu KLIK


Moje serce zgłaszam na Wyzwanie Walentynkowe Katarzyny z Polskie Handmade.
Pozdrawiam gorąco i do zoba :-)


czwartek, 5 grudnia 2013

Zamotka

Zamotka
Witam!
Dziś nieświątecznie, ale na pewno w zimowych klimatach. Jak pamiętacie zakupiłam młynek dziewiarski i robię na nim różne sznurki. Jeszcze go trochę testuję, jaki materiał lepszy itp. Postanowiłam zrobić tzw. zamotkę. Uplotłam trzy różnych kolorów sznurki, jeden jest trochę "włochaty". W pierwszym okrążeniu zaplotłam je w warkocz, następnie już luźno połączyłam. I wyszło, to co wyszło:



Nie dodawałam już żadnych ozdób, żeby nie przedobrzyć. A tak wygląda na szyi:


To tyle, pozdrawiam i do zobaczenia :-)