sobota, 21 stycznia 2017

Kreatywne szydełko

Witajcie
Ostatnio obiecałam Wam naszą decyzję w sprawie wspólnej nauki w "Kreatywnym Szydełku".  Zadałyśmy pytanie (TUTAJ), jak Wy to widzicie i … Zdeklarowały się do nauki trzy osoby. Bardzo Wam dziękujemy, to dla nas bardzo ważne. W komentarzach pisałyście także, że powstają piękne prace, że poszerzamy horyzonty, ale też że taka wielość technik nie zawsze do końca pozwala poznać i nauczyć się przynajmniej części tajników w konkretnej dziedzinie, z czym się bardzo zgadzamy.
Żeby nie przedłużać: zdecydowałyśmy z Renią zawiesić na chwilę obecną "Kreatywne Szydełko". Nie wiemy na ile, ale potrzebujemy czasu, aby okrzepnąć w dotychczas poznanych technikach, a poza tym nie samym szydełkiem żyje człowiek. Bardzo dziękujemy zainteresowanym dziewczynom za chęć nauki z nami, obiecujemy, że wrócimy z tymi tematami. Nie ściągamy więc banerków, ale dajemy sobie trochę czasu


Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia wkrótce :-)

Justyna

P.S.
Przypominam, że u Reni trwa głosowanie w poprzednim etapie - koralikowym w CH, macie czas do końca miesiąca - LINK

czwartek, 19 stycznia 2017

O co tyle hałasu?

Witajcie :-)
Dzisiaj chciałam pokazać drobną pracę, która miała być gotowa przed świętami Bożego Narodzenia, ale … nie wyrobiłam się. W sumie to może dobrze, bo jak sięgnęłam by ją skończyć to ... ale może jednak zacznę od początku.
Jak zapewne pamiętacie, od jakiegoś czasu zgłębiam tajniki koronki klockowej na kursie w muzeum w Wilanowie. Na ostatnich zajęciach dostałyśmy wzór na dzwonki i zaczęłyśmy je robić. Całe zajęcia zeszły mi na zrobieniu obwódki, a w domu miałam skończyć tylko środek. Ale wałek przeleżał w kącie tak z 1,5 miesiąca dopóki Renia nie ogłosiła zabawy "Handmade świętuje" i pomyślałam, że to idealny czas na mój dzwonek. Wówczas wpadł mi do głowy pomysł, aby środek zrobić w innej mojej ulubionej technice, ale może już zakończę to gadki i pokażę ten drobiazg, czyli "o co tyle hałasu?"





Teraz już wszystko jasne, połączyłam klocki w frywolitką. Nie jest to mój autorski pomysł, bo już dawno zauroczyłam się Madonną zrobioną przez Koroneczkę (zobaczcie TUTAJ), ale wreszcie i ja mam takie połączenie. Postaram się, aby nie było to moje ostatnie słowo z tym połączeniem. 
To jeszcze zdjęcia na wałku, chociaż już bez szpilek :-)



Jak widzicie dostałam wzór na cztery dzwonki, a ja tutaj jednym się chwalę i to jeszcze niedoskonałym, cóż na razie tyle musi wystarczyć. 
Dzwonek dorzucam do zabawy u Reni


To tyle w temacie dzwonka, no może prawie tyle, bo mam jeszcze takie zdjęcie:


Na koniec jeszcze wspomnę, że do jutra czekamy na wasze odpowiedzi na pytanie zadane w poprzednim poście (szczegóły TUTAJ), to dla nas ważne.
A teraz już mówię do zobaczenia

Justyna

wtorek, 17 stycznia 2017

Ważne pytanie w "kreatywnym szydełku"

Witajcie
Trochę po czasie, bo post powinien się ukazać 15 stycznia (byłam jednak poza domem i nie dałam rady przygotować- wybaczcie) jak to było ustalone w "Kreatywnym Szydełku", ale jednak do Was piszę.


Dzisiaj nie będzie kolejnego tematu, tylko pytania i wątpliwości, którymi chciałyśmy się z Wami podzielić. A mianowicie, zastanawiamy się Renią czy chcecie abyśmy dalej kontynuowały naszą wspólną naukę, bo tematy robią się coraz trudniejsze, bardziej pracochłonne, a czasami wymagają jakiegoś dodatkowego sprzętu, chociaż nie jakoś bardzo wymyślnego. Odniosłyśmy wrażenie, że jest być może trochę przesyt nowych technik i nie ma czasu na poćwiczenie, czy utrwalenie sobie już dotychczas "przerobionych" i takie chociażby zwykłe nacieszenie się nową umiejętnością :-)
Z tematów, które na chwilę obecną nam chodzą po głowie to: knooking, czyli polskie drutełko, szydełko tunezyjskie i koronka makramowa (Renia już taką koronkę pokazywała TUTAJ).
W związku z tym mamy następujące pytania i bardzo prosimy o szczere odpowiedzi:
-  czy byliby chętni/chętne na wspólne uczenie się którejś z tych technik?
- jeśli tak to której?
- i czy macie może jakieś pomysły na inne techniki związane z szydełkiem?
Na odpowiedzi czekamy do 20 stycznia i wówczas zaprezentujemy nasze stanowisko i albo zawiesimy "Kreatywne Szydełko" albo pokażemy kolejny temat.

serdecznie pozdrawiamy

Renia i Justyna

wtorek, 10 stycznia 2017

Kulki, niekulki :-)

Witajcie

Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje dalsze poczynania w tworzeniu kulek szydełkowo-koralikowych. Jak widzicie, trochę mnie wciągnęło to szydełkowanie koralików, ale to taki przywilej początkującego :-) Tym razem na tapetę poszły kulki w szarościach i nie tylko. Postanowiłam dorobić do srebrno szarej bransoletki zrobionej sposobem "na turka" (TUTAJ pokazywałam) kulkę, tak żeby troszkę przedłużyć bransoletkę, bo z uwagi na dość długie koraliki jest mniej "zginająca się" i łatwiej nosi się ją trochę luźniejszą. Kulka powstała, ale jak wiecie, lubię też coś mieć na uszach, więc dorobiłam także kolczyki. Tym razem nie kombinowałam z kolorami, ale troszkę z kształtem i zrobiłam oliwki, żeby nie popaść w rutynę :-) No to mam i chętnie pokażę. Na początek kulka włączona w bransoletkę, jestem z niej zadowolona, bo wyszła mi równo i nawet nie musiałam dodawać talerzyków, celem zamaskowania niedoskonałości:




a teraz oliwki:



i komplet:



A na koniec jeszcze tylko pochwalę się, że dorobiłam do azteckiej mniejszej kulki drugą i zrobiłam z nich kolczyki. Wyszło całkiem fajnie, tylko …. Wzięłam inną nitkę, bo tamta była zajęta i trochę widać bo jest jaśniejsza i grubsza, ale tylko na dużych zbliżeniach. Cóż, frycowe trzeba płacić, więc …. kolczyki będą moje :-)




Zdjęcia w zimowej odsłonie mojego ogrodu. Jakoś mnie tak przyciągnęły te owoce berberysów, są urocze :-)
Kulki i oliwki dorzucam do dodatkowej lekcji w naszym 3 etapie kreatywnego szydełka (tej nieobowiązkowej) - szczegóły TUTAJ. Muszę przyznać, że to nie ostatnie prace w tym temacie, ale to już nie dzisiaj.
Na tym kończę, bardzo dziękuję za Wasze miłe słowa pod poprzednim postem - DZIĘKUJĘ BARDZO :-)

pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Justyna

sobota, 7 stycznia 2017

Otulacz, ale czy na taaaki mróz?

Witajcie :-)

Dzisiaj za oknem mróz, w nocy było -20, śniegu niestety nie jest zbyt dużo, ale może mój ogród to wytrzyma. W takim klimacie chciałabym Wam pokazać chustę, którą zrobiłam dla Mamy na prezent gwiazdkowy. Na taki mróz jak dzisiejszy to może zbyt mało, ale chusta jest naprawdę wyjątkowo ciepła, jak na swój ażurowy wzór. Przy pracy nad nią wykorzystałam nowe umiejętności z "kreatywnego szydełka", a mianowicie widełki. Zrobiłam chustę w tzw. fale, na wzór TEJ. Chusta zrobiona z pięknej 100% wełny Lana Grossa Dacapo Multi, która kupiłam z Galeria-Splot (dla zainteresowanych - nic, a nic nie gryzie). To co? koniec gadania, pokazuję (zdjęcia jeszcze przedświąteczne):




Prezent został "ciepło" przyjęty :-) i to mi wystarczy :-)

Na dzisiaj to tyle, bo cóż tu więcej gadać. Biegnę dokładać do kominka, a teraz mówię do zobaczenia wkrótce

Justyna

wtorek, 3 stycznia 2017

Złote kolce

Witajcie :-)
"Z nowym rokiem nowym krokiem" tak mi się jakoś napisało, chociaż wielkich zmian nie przewiduję :-) Postanowień noworocznych zwykle nie robię, ale tym razem mam takie jedno małe, czyli skończyć frywolitkową serwetę według wzoru Renulka, a jest to "wiosna 2015". Tak, niestety 2015, ale skończę, może nawet w pierwszym kwartale np :-) Poza tym chciałabym chyba jednak spróbować robić z Anią kartki przez cały rok, ale tutaj to muszę chyba głowę wyłączyć, bo rozsądek mówi, odpuść, nie wszystkie sroki za ogon. Ale miało być bez deklaracji ….. :-)
Chciałabym także podziękować za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne. Dostałam kilka kartek, niestety nie mogę ich pokazać, bo padł mi aparat (już wcześniej) a ostatnio telefon, więc zdjęć nie będzie. Dziękuję bardzo, bardzo :-)

To teraz czas na robótkowe konkrety :-)
Dzisiaj chciałam jeszcze wrócić poniekąd do tematu związanego ze Świętami, bo będzie o prezencie. Był on szykowany w tzw "ostatniej chwili" ale nie z mojej bezpośredniej winy. A było tak, jak szykowałam bransoletki gąsienice z TEGO posta, to mój Młody zaczął mi wiercić dziurę w brzuchu, żeby zrobić gąsienicę dla jego Dziewczyny na prezent. Jak się zgodziłam, bo przecież był to duży komplement, przyszedł czas na wytyczne, czyli żeby było coś jak kolce i elementy w złocie. Nie czuję się jeszcze jakoś bardzo pewnie w temacie sznurów i gąsienic, ale znalazłam inspirację i wzór na blogu Weroniki TUTAJ. Według wytycznych Weroniki zrobiłam tzw. dwójkową bransoletkę z triangle. Uważam, że efekt jest super i na pewno jeszcze sięgnę po ten wzór. To chyba wystarczy tego wstępu, czas na prezentację (dobrze że zdjęcia robione przed świętami :-)





 Kolce są lekko przytępione, ale są, a bransoletka się spodobała i to najważniejsze.

A na koniec pokażę jeszcze jedną, zwykłą, prostą gąsienicę w męskim wydaniu. Czarno-szara z kroplą złota, wydziergana dla przyjaciela domu.  Wybaczcie zdjęcia, ale robione w zasadzie już "pod choinką"




To chyba przećwiczyłam temat szydełkowych gąsienic, chociaż muszę uczciwie przyznać, że wciągnęły mnie te koraliki i jeszcze jakieś prace się tworzą, ale o tym może następnym razem.
Obie gąsienice dorzucam do naszego kreatywnego szydełka, w temacie właśnie "gąsienic"


Na dzisiaj kończę, jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i mówię do zobaczenia

Justyna

poniedziałek, 2 stycznia 2017

20 krok wspólnej nauki decu :-)

Witajcie w Nowym Roku :-)
Mam nadzieję, że już wypoczęliście po sylwestrowych szaleństwach :-) więc spokojnie zabieramy się za dalszą naukę :-)
Kolejny miesiąc, kolejny temat. Dzisiaj tak naprawdę troszkę cofamy się do początków, bo przecież już takie zaawansowane jesteśmy :-)))) Otóż moje ostatnie próby z dekoracjami świątecznymi i przyklejanie papieru do scrapbookingu do choinek i reniferów uświadomiły mi, że "decu to nie tylko serwetki", więc taki będzie nasz temat na styczeń 2017


W tym miesiącu kleimy co nam w ręce wpadnie. Moja "podbudowa teoretyczna" w ramach przygotowań do tego posta wykazała, że papiery mają różną gramaturę i tak klasyczny papier do decu to 60g, a papiery soft 40g, papiery ryżowe to 25-30g. Od grubości papieru zależy także sposób jego przyklejania. Poniżej kilka linków do kursów, filmów i wskazówek
1. papier do decu:

 link

 link

 link

film na Inspirello.pl - ja je bardzo lubię

2. papier ryżowy, jak wcześniej pisałam, jest cieńszy, półprzezroczysty, pracujemy z nim jak z serwetkami, a z tego co zauważyłam często jest wykorzystywany w różnego rodzaju lampionach. Dodatkową jego cechą jest obecność włókien, co również można ciekawie wykorzystać
- jak go stosować, znajdziecie w TYM filmie na Inspirello.pl, a kilka cennych uwag TUTAJ
- poniżej kilka kursów z przykładami wykonania prac:

 link

 link

3. ciekawą opcją jest użycie papieru do scrapbookingu, do czego zachęca ZUZA

 link

 link

W sieci znalazłam także kilka wskazówek jak samemu zrobić papier do decu z użyciem różnych papierów, łącznie z np papierem do pieczenia i drukarki laserowej (atramentowa niestety może się rozmazywać) TUTAJ i TUTAJ (znowu Inspirello :-)
To jak, czujecie się zachęceni do prób?

Dzisiaj nie będę wstawiać zdjęć inspiracji, bo byłby to cały przegląd decoupage, tylko pozostawiam Wam pole do popisu. 

Na tym kończę, pozdrawiam bardzo serdecznie w Nowym Roku

Justyna