Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafa. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 listopada 2014

Miś polarny w czapce :-)

Miś polarny w czapce :-)
Witam!
Bardzo przepraszam, że długo do Was nie pisałam. To nie to, że nic się nie dzieje, ale jakoś nie miałam weny na pisanie posta, a i czasu jedynie jak na lekarstwo. Rzadziej także mogłam do Was zaglądać i coś napisać, ale postaram się to nadrobić (uwierzcie były obiektywne powody). Wybaczcie więc, ale postaram się nadrobić zaległości.
Do napisania dzisiejszego posta zmobilizowała mnie Szuflada, a konkretnie wyzwanie gościnnej projektantki Edyty, która wymyśliła temat "podaruj im drugie życie" czyli mój ulubiony recykling. W tym wypadku jest to włóczka z odzysku, czyli z nieużywanej kamizelki, która została spruta i odzyskałam sporo włóczki. Zapotrzebowanie się znalazło, bo urodziła się koleżance Syna córeczka i było klasycznie "Mamo, zrobisz coś? Zostawiam Ci wolną rękę". To wymyśliłam, że zrobię czapkę misia polarnego według przepisu Sarah - tutaj wzór. Uważam, że wyszła słodka, oto ona:



Dodatkowo całkiem ładnie się zaprezentowała, na moim słoiku z guzikami (też recykling, bo po soli do kąpieli). Zadecydowałam, że jak i ta będzie za mała to ją sobie zostawię, właśnie jako ozdoba mojej kolekcji guzików. Jest dobra, więc muszę sobie dorobić nową czapeczkę guzikową, ale nie ma obaw, materiału jeszcze sporo.



Czapeczkę "ubrałam" w kwiatuszek, bo to przecież dla dziewczynki:


Słowo się rzekło,  czapkę zgłaszam na wyzwanie Gościnnej Projektantki Szuflady mam nadzieję, że Edyta mi zaliczy dość luźne podejście do tematu.


Dodatkowo, już dla innego dzieciaka (fajnie że ich jest sporo wokół nas) dorobiłam moją klasykę, czyli grzechotkę żyrafę i malutkie trampki.



To na koniec jeszcze jedno zdjęcie ze wszystkimi elementami:


Jak zapewne zwróciliście uwagę, zdjęcia były robione wcześniej, bo teraz to już takiej zieleni nie ma :-(
Na tym dzisiaj kończę, dziękuję że mnie odwiedzacie i do zobaczenia wkrótce :-)

sobota, 6 września 2014

Pierwsza blogowa wymiana :-)

Pierwsza blogowa wymiana :-)
Witajcie!
Ostatnio trochę mniej mnie w blogowym świecie, ale więcej pracuję zawodowo. Szykowałam się także do urlopu i już jutro wyjeżdżam, ale dziś chciałam Wam pokazać jakże udaną wymianę z Justynką z bloga http://jot-kaa.blogspot.com. Justynka wiele potrafi, ale koraliki udają jej się wybornie (jakoś tak poetycko mi wyszło :-)). To moja pierwsza wymiana, więc tym bardziej się cieszę, że udana, bo druga strona zapewniała, że też jest zadowolona. Nie będę przedłużać i pokarzę co dostałam.




Piękne dwie koralikowe bransoletki i kolczyki kulki w wybranym przeze mnie kolorze, a do tego ślicznie zapakowane. Istne cuda. Oczywiście głowa pracuje i wcześniej czy później też się nauczę takie robić. W tajemnicy dodam, że już jakieś drobiazgi powstają, ale o tym innym razem. To proszę bardzo, jeszcze jedno zdjęcie w plenerze :-)


Ode mnie poleciał zestaw dla maluszka, zrobiony na szydełku.



Żyrafy są już znane (pokazywane TU i TU, a tutaj przepis), ale jeszcze zrobiłam niebieskie trampki. Uważam, że są fajne i na pewno będę z przyjemnością takie robić.




Wiem, że te buciki to żadne odkrycie, ale są urocze. Zrobiłam je według przepisu, który znalazłam w magazynie "Mollie potrafi". Musiałam jednak trochę zmodyfikować liczbę oczek, bo te zrobione dokładnie według wzoru są bardzo małe (około 6 cm) i raczej nadają się na breloczek lub dla lalki.


Niestety nie mam zdjęcia na którym byłyby obie pary, więc nie ma skali.  
Tak wygląda moja pierwsza blogowa wymiana i bardzo mi się podoba, więc gdyby ktoś chciał coś co ja umiem to pytajcie, piszcie (e-mail w lewym górnym rogu). Justynko bardzo dziękuję za bransoletki i kolczyki, są używane, nawet dość intensywnie i dobrze się sprawują. 
W tym miejscu zapytam się Was o jeszcze jedną rzecz, bo sama nie umiem sobie poradzić. Chciałam zrobić taką zabawkę dla dziecka np jakiś ptaszek, myszka czy cokolwiek, który miałby wszytą do środka "pozytywkę". Po pociągnięciu za sznurek, zaczynałaby grać i jednocześnie wciągała sznurek. Problem polega na tym, że nigdzie nie mogę znaleźć takich mechanizmów. Gdyby ktoś wiedział, gdzie to można kupić/zamówić i jak to się fachowo nazywa będę wdzięczna za pomoc. A może ktoś ma takie z odzysku?
Z góry dziękuję za każdą sugestię.
Na tym dzisiaj kończę. Jutro wyjeżdżam, walizka spakowana :-) Pewnie uda mi się trochę pozaglądać w blogosferę, ale raczej nie napisać, więc do zobaczenia wkrótce. 
P.S. 
Postaram się aby "coś" powstało, zostało zapakowane :-)

niedziela, 24 sierpnia 2014

Zebra jaka jest .....

Zebra jaka jest .....
Witam!
Obiecałam częstsze wpisy, więc znowu jestem :-)  Dzisiaj u nas leje, więc mam więcej czasu żeby udzielać się blogowo, w jak najszerszym tego słowa znaczeniu. Na szczęście wczoraj było bardzo ładnie to udało mi się trochę podgonić prace ogrodowe. Skończyłam także pracę na wyzwanie kolorowe u Danusi, a że leniwa jestem to znowu chcę ją połączyć z innym wyzwaniem, ale po kolei. W sumie to nie wiem co było najpierw, ale .... w Szufladzie w cyklu zainspiruj nas pojawił się temat Szydełko, a przecież to jedna z technik dzięki której pomyślałam o założeniu bloga (tzw dyscyplina koronna), więc muszę być, a dodatkowo wspomniana Danusia (kochana kobieta, pozdrawiam serdecznie) wybrała kolor sierpnia i jest to czarny. Czarny może być z różnymi dodatkami, jak w zebrze, tukanie, czy u czarnych łabędzi. Główka zaczęła pracować i ... jakoś mi nie szło, bo przecież nie zrobię kolejnej żyrafy, bo gdzie tu czerń (a może jednak :-)).  Wreszcie zaświtała mi myśl, żeby nie kombinować za bardzo i zrobić po prostu.... ZEBRĘ. I tak się stało. Jest to zebra grzechotka, według tego samego schematu, jak robiłam żyrafę-grzechotkę, czyli głowa zwierzaka, gumowa rurka, w środku soczewica, wokół rurki szydełkowy płaszczyk i gotowe, a jeszcze piękne zielone oczy. Najbardziej obawiałam się, jak zrobię grzywę, ale uważam, że jest całkiem fajna.
Koniec gadania - oto ona ZEEEEEBBBRRRRA !!!! chyba nawet z KLASĄ :-)
Najpierw trochę nieśmiała, przycupnięta za hortensją i w rozplenicy



potem już w pełnej krasie,



a na koniec, po oswojeniu się z nową sytuacją, rozszalała się po ogrodzie, a że była głodna jak to maluchy to wybierała miejsca gdzie mogła czegoś spróbować.



Chyba smakowały borówki i jeżyny?
Nie myślcie, że to koniec, bo jak wspomniałam, no może lekko zasugerowałam,  zrobiłam także żyrafę, bo z kim by się zebra bawiła?! Tym razem żyrafa w kolorze bordowym.


Zwierzaki bardzo się polubiły i odstawiały niezłe harce,


aż zmęczone musiały odpocząć na bukszpanie i złapać trochę promieni słonecznych, bo przecież to ciepłolubne istoty :-)


Tak jak zapowiedziałam na początku zgłaszam swoją zebrę do zabawy u Danusi, jak łatwo się domyślić z banerem zebry:


Powinnam napisać coś o kolorze czarnym, no cóż... bardzo go lubię, mam sporo ubrań w czerni, ale raczej noszę je w połączeniu z innymi. Kojarzy mi się z klasyką, elegancją. Często stosuję go jako dodatek np w biżuterii. W domu raczej nie mam wiele czerni, jeżeli już to raczej ciemne brązy. Jest to kolor który lubię :-)

Zaprezentowane tutaj grzechotki zgłaszam także do Szufladowego cyklu "Zainspiruj nas - SZYDEŁKO"


Dziś to wszystko. Bardzo dziękuję, że do mnie zaglądacie, piszecie. Serdecznie witam nowych obserwatorów :-) Wasza obecność i słowa są dla mnie największą nagrodą i motywacją. Pozdrawiam Was serdecznie. Lecę, bo jeszcze jest kilka rzeczy, które chciałabym zrobić :-) PA :-)




sobota, 17 maja 2014

Żyrafa grzechotka

Żyrafa grzechotka
Witam!
Cieszę się, że akcja frywolitkowa zatacza troszkę szersze kręgi, ale nie samą frywolitką itd
Dzisiaj chciałam więc pokazać pracę szydełkową, a mianowicie moją ulubioną żyrafę w drugiej odsłonie. Zrobiłam ją jako grzechotkę dla niemowlaka. Oczywiście powstała z potrzeby prezentu, bo przecież moje maluszki (2 x powyżej 190 cm) już się takim nie bawią.
Koniec gadania, oto ona:




Zrobiona według TEGO przepisu, oczywiście tylko główka, obręcz zrobiłam z gumowej rurki, do której wsypałam soczewicę, żeby było trochę grzechotania i obdziergałam zwykłymi półsłupkami. Na koniec dodałam jeszcze kilka łatek :-)
Efekt mnie zadowala. Być może powstaną jeszcze inne wersje kolorystyczne.
Zdjęcia zrobione  ogrodzie, w chwili kiedy dzisiaj na chwilę wyszło słońce, a że jednak jest wiosna to zieleń jest cudowna.   Nic na to nie poradzę, że najlepsze zdjęcia wychodzą mi na zewnątrz. Wrzucę więc jeszcze kilka ogrodowych zdjęć. Żyrafka chętnie wąchała nawet kwiatki.





Pozdrawiam więc serdecznie i do zobaczenia wkrótce :-)

środa, 22 stycznia 2014

Wyróżnienie! Huuuuraaaaaa!

Wyróżnienie! Huuuuraaaaaa!
Witam!
Dzisiaj chciałam się pochwalić. Stali obserwatorzy - serdecznie pozdrawiam - pamiętają szydełkową żyrafę, która była zrobiona na zamówienie dla siostrzeńca mojej koleżanki. Żyrafa, a raczej Żyraf - Gustaw, spodobał się zarówno obdarowanym jak i projektantkom w Szufladzie i dostałam wyróżnienie w pastelowym wyzwaniu. Bardzo, bardzo się cieszę :-) Serdecznie gratuluję innym wyróżnionym i wszystkim którzy zgłosili swoje prace - są piękne. Nie zazdroszczę jury bo wybór był bardzo trudny. Tym nie mniej jeszcze raz dziękuję za docenienie mojej maskotki.



W związku z tym postanowiłam wpisać przepis na Gustawa, może ktoś chciałby zrobić sobie takiego lub taką. Wersje kolorystyczne dowolne.

Przepis prosty, używałam tylko półsłupków. Pojawią się także określenia "dwa w jednym", czyli drugi półsłupek wkłuwamy w to samo oczko co pierwszy oraz "dwa półsłupki łączone górą", w tym wypadku po przerobieniu pierwszego półsłupka pozostawiamy to oczko na szydełku i dopiero po przerobieniu kolejnego przeciągamy oczko przez oba. Można wspomóc się schematami z internetu np tu lub tu

No to do roboty :-)
TUŁÓW:
zaczynamy niebieskim
1. Magic ring
2. 6p.
3. 2p w każdym = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18p
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24p
6. (3p, w kolejnym 2p) x 6 = 30p
7. (4p.w kolejnym 2p) x 6 = 36p
8. (5p, w kolejnym 2p) x 6 = 42p
9. (6p, w kolejnym2p) x 6 = 48p
10. (7p, w kolejnym2p) x 6 = 54p
11. (8p, w kolejnym 2p) x 6 = 60p
12. (9p, w kolejnym 2p) x 6 = 66p
13. 66p
zmiana koloru - biały
14-15. 66p
16. (10p, w kolejnym 2p) x 6 = 72p
17-18. 72.
zmiana koloru - czerwony (bordowy)
19-23. 72p.
zmiana koloru - szary 
24-25. 72p
26. (10p, 2p łączone górą) x 6 = 66p
27-28. 66p.
zmiana koloru - zielony
29-30. 66p
31. (9p, 2p łączone górą) x 6 = 60p.
32-33. 60p
zmiana koloru - różowy
34. 60p.
35. (8p, 2p łączone górą) x 6 = 54p.
36-37. 54 półsłupków
38. (7p, 2p łączone górą) x 6 = 48p.
zmiana koloru - niebieski
39. 48p.
40. (6p, 2p łączone górą) x 6 = 42p.
41. 42p.
42. (5p, 2p łączone górą) x 6 = 36p.
43. 36p.
zmiana koloru - biały
44. (4p, 2p łączone górą) x 6 = 30p.
45. 30p.
46. (3p, 2p łączone górą) x 6 = 24p.
47-48. 24p.
zmiana koloru - czerwony (bordowy)
49-50. 24p.
51. (10p, 2p łączone górą) x 2 = 22p.
52-53. 22p.
zmiana koloru - szary
54-58. 22p.
zmiana koloru - zielony
59-63. 22p.
zmiana koloru - różowy
64-68. 22p.
zmiana koloru - niebieski
69-73. 22p.
zmiana koloru - biały
74-78. 22p.
Wypełnienie, ja wypełniam w trakcie robienia, tak mi wygodniej.

GŁOWA:
zaczynamy różowym
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18p
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24p
6. (3p, w kolejnym 2p) x 6 = 30p
7. (4p, w kolejnym 2p) x 6 =36p
8-12. 36p
zmiana koloru - biały
13-18. 36p.
19. (4p, 2p łączone górą) x 6 = 30p.
20-24. 30p.
25. (3p, 2 p łączone górą) x 6 =24p.
26. (2p, 2p łączone górą) x 6= 18p.
27. (1p, 2p łączone górą) x 6 = 12p.
wypełnienie
resztę oczek kończymy półsłupkami łączonymi górą po dwa

UCHO (robimy dwa)
robimy białe
1. magic ring
2. 6p
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p)x 6 = 18p.
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24p.
6. (7p, w kolejnym 2p) x 3 = 27p.
7-14. 27.p
tu nie dajemy wypełnienia

RÓŻKI
robimy niebieskie
1. magic ring
2. 6p
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p)x 6 = 18p.
5-6. 18p.
7. (1p, 2 łączone górą) x 6 = 12p.
8. (4p, 2 łączone górą) x 2 = 10p
9-14. 10p.
wypełnienie

ŁAPY (robimy cztery)
Nogi zaczynamy niebieskim, ręce szarym (ma to znaczenie, bo trzeba wyliczyć aby skończyć takim kolorem paska, żeby doszywać do takiego samego, ładniej to wygląda). 
Nikt jednak nie powiedział, że nie można inaczej.
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18p
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24p
6-9. 24p.
10. (2p, 2 łączone górą) x 6 = 18p.
11. (1p, 2 łączone górą) x 6 = 12p.
zmiana koloru
teraz po 12 p w każdym rzędzie, po pięć rzędów każdym kolorem, tak aby było 6 pasków, czyli w sumie 30 rzędów po 12p. Tak jest w nogach. W łapach przednich dodajemy jeszcze 2 paski, w sumie 8 i kończymy czerwonym (2-3 rzędy), aby doszywać czerwony do czerwonego.

Na koniec, już po zszyciu uświadomiłam sobie, że żyrafa ma przecież ogonek, tylko jaki?! Ale od czego jest wujek Google. Sprawdziłam i ma taki dość długi z chwościkiem na końcu i tak zrobiłam 



1. magic ring
2-5. 4p. - zielony
6-9. 4p. - różowy
10-13. 4p - niebieski
wypełnienie
na koniec kilka nitek na chwościk
Ogonek jest potrzebny, bo podpiera żyrafkę przy siedzeniu.




Teraz zszywamy części, wyszywamy uśmiech, przyszywamy oczki i gotowe. 
Na koniec jeszcze kilka zdjęć jak powstawał Gustaw:



Koleżanka, której wysłałam to zdjęcie powiedziała że wygląda absurdalnie. Ja jej na to, że trochę wyobraźni :-)

 Tu dowód, że używam swoich koszyków z papierowej wikliny. Bardzo dobrze się sprawdzają :-)
Praca łatwa i przyjemna, życzę więc owocnej. Jak Ktoś będzie korzystał z mojego kursu, proszę wstawcie link. A jak już zrobicie przyślijcie zdjęcie. Sprawi mi to dużo przyjemności.













Pozdrawiam i do zobaczenia. Lecę do prac domowych i tych robótkowych. Mam kilka zaczętych, ale niestety mało czasu. 

czwartek, 2 stycznia 2014

ŻYRAFA

ŻYRAFA
Witam! Koniec świętowania, czas do pracy.
Dziś chcę pokazać zapowiadaną żyrafę, która zrobiłam na zamówienie mojej koleżanki, dla jej siostrzeńca. Inspiracją był dla mnie blog Wilewopsie. Jest tam wiele pięknych zabawek, ale żyrafa uwiodła mnie już dawno, ale tak robić, byle robić, a tu... zamówienie i jest od razu motywacja :-) Starałam się ją w miarę wiernie odtworzyć, ale...
Koniec gadnia, oto ona...






Jak widzicie upatrzyła sobie nasz przedwiosenny ogródek, musiałam ją pilnować bo wspinała się na pergolę:



czy przysiadła na poprzeczkach dla winorośli:


Na koniec gdy już wiedziała że będzie prezentem polubiła swój nowy dom, czyli pudełko z papierowej wikliny



Tu również nie potrafiła usiedzieć na miejscu i samodzielnie wchodziła i wychodziła do pudełka:



Obdarowana była zadowolona, a maluch?.... nie wiem jeszcze. Ja jestem wręcz dumna z siebie.
Dodatkowo, zgłaszam żyrafę do PASTELOWEGO wyzwania SZUFLADY, bo głównymi kolorami są tu biel, róż i błękit. No chyba że jury zadecyduje inaczej.
Na dziś kończę i do zobaczenia.

A... i bym zapomniała, jeden ciemiernik już zakwitł: