Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diabeł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diabeł. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

Diabelski REWERS :-)

Diabelski REWERS :-)
Witam!
Dzisiaj zostawiam frywolitkę i wracam do mojego ukochanego szydełka. Bardzo dziękuję jednak za wszystkie komentarze, które zostawiacie pod moimi pracami, zapewniam że ciągle główkuję nad kolejnymi.
Teraz do rzeczy. Jakiś czas temu napisała do mnie Kasia, która chciała się pochwalić żyrafą zrobioną według mojego przepisu. Miała kilka pytań, bo nie do końca była zadowolona z efektu. Coś tam ustaliłyśmy. Przy okazji wyszło, iż dwie córki nie mogą się pogodzić jedną żyrafą, a starsza zadowoliłaby się diabełkiem-takim jaki jest w moim logo. Czyli jak pisały Dziewczyny z Addicted to crafts: mała, czerwona i z rogami. Obiecałam, że przygotuję więc przepis-rozpiskę jak zrobić diabełka. Na marginesie dodam, iż żyrafę zrobiła także Mama Madzi i Krzysia i pokazała na swoim blogu - TUTAJ. Zaglądnijcie tam i popatrzcie, jest śliczna.
Dobrze, dobrze, miało być o diable. Siadłam więc, wzięłam diabła do ręki i za nic nie wiedziałam jak rozpisać wzór. To była moja pierwsza szydełkowa maskotka i teraz widzę, że to cud, że mi się udała i jest tam wiele błędów i niedociągnięć, mam do niej jednak ogromny sentyment :-) Postanowiłam, zrobić nowego diabełka i od razu zapisywać oczka, dzięki czemu powstanie przepis.Jest więc nowy diabeł, ale kolorystycznie odwrotny niż pierwowzór, stąd tytuł REWERS. Trudno nazwać go bratem bliźniakiem, ale młodszym już jak najbardziej. To na początek, krótka prezentacja:


Jak zapewne się domyślacie, Chłopaki poszaleli w ogrodzie. Najpierw tych rogatych gagatków ciągnęło do kolczastych róż:


potem wdrapali się na pergolę z wiciokrzewami,


porozpychali wdrapując się na klona,


Na koniec powylegiwali się na bukszpanie, w otoczeniu pięknej hortensji,


aczkolwiek młody był już chyba zmęczony, bo tylko dzięki pomocnej ręce brata wdrapał się na krzaczek.


Teraz obiecany wzór.
Ja użyłam włóczki ze starego swetra, więc nie mogę podać rodzaju, ale chyba ma sporą ilość wełny, bo bardzo łatwo się przerywa, szydełko nr  3. Potrzebne będzie także wypełnienie, u mnie ze starej poduszki - to się chyba nazywa poliester i igła do zszycia. Rewers ma 25 cm długości, dość długie ręce (11 cm) i nogi (12 cm), żeby można je było zawijać, zakładać np nogę na nogę itd. Wypełnienie wkładałam do głowy, tułowia i tylko w końcówki kończyn. Można oczywiście wypchać całe kończyny wtedy będą bardziej sztywne. Wydaje mi się iż każdy nawet początkujący Szydełkowicz jest w stanie zrobić diabła, należy wiedzieć, jak zrobić magic ring (You Tube - pełne tutoriali) półsłupek (p.), słupek i łańcuszek. Pojawią się także określenia 2 p. w jednym, czyli w jedno oczko z poprzedniego rzędu dwa razy się wbijamy i robimy dwa półsłupki, dzięki czemu robótka się nam rozszerza. Gdy chcemy zwęzić robótkę robimy dwa półsłupki łączone górą, czyli w pierwsze oczko wbijamy szydełko, wyciągamy nitkę na drugą stronę robótki, zostawiamy na szydełku, potem wbijamy szydełko w kolejne oczko, przeciągamy na naszą stronę i wówczas mamy trzy oczka na szydełku, które przerabiamy razem. Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam, jakby co to piszcie na maila. A i jeszcze jedno, ja robię w kółko, czyli nie zakańczam rzędów, żeby potem przechodzić piętro wyżej, bo powstaje brzydki rant. Zaznaczam sobie agrafką początek rzędu i robię taką długą spiralkę.

GŁOWA i TUŁÓW - robione razem:
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2 p. w każdym oczku - 12 p.
4. (1p + 2 p. w następnym) x 6 - 18p.
5. (2p + 2 p. w następnym) x 6 - 24p.
6. (3p + 2 p. w następnym) x 6 - 30p.
7. (4p + 2 p. w następnym) x 6 - 36p.
8. (5p + 2 p. w następnym) x 6 - 42p.
9. (6p + 2 p. w następnym) x 6 - 48p.
10. (7p + 2 p. w następnym) x 6 - 54p.
11-17. 54p.
18. (7p + 2 łączone górą) x6 - 48p.
19. 48p.
20. (6p + 2 łączone górą) x6 - 42p.
21. (5p + 2 łączone górą) x6 - 36p.
22. (4p + 2 łączone górą) x6 - 30p.
23. (3p + 2 łączone górą) x6 - 24p.
24. (2p + 2 łączone górą) x6 - 18p.
25-26 18p.
27. (2p + 2 p. w następnym) x 6 - 24p.
28. (3p + 2 p. w następnym) x 6 - 30p.
29. (9p + 2 p. w następnym) x 3 - 33p.
30-40 33p.
41. (9p + 2 łączone górą) x3 - 30p.
42. (3p + 2 łączone górą) x6 - 24p.
43. (2p + 2 łączone górą) x6 - 18p.
44. (1p + 2 łączone górą) x6 - 12p.
45. 2 łączone górą do zamknięcia robótki.
Pamiętamy o wcześniejszym wypchaniu robótki. Ja wypycham sukcesywnie, najpierw głowę gdy dochodzę do szyi, potem tułów.

RĘKA x 2:
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2 p. w każdym oczku - 12 p.
4. (1p + 2 p. w następnym) x 6 - 18p.
5-7 18p.
8. (1p + 2 łączone górą) x6 - 12p.
9. (1p + 2 łączone górą) x4 - 8p.
10-23. 8p.
Zostawiamy rękę otwartą, bo będziemy ją przyszywać. Jak wspominałam wcześniej, wypycham tylko początek.

NOGA x 2:
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2 p. w każdym oczku - 12 p.
4. (1p + 2 p. w następnym) x 6 - 18p.
5. (2p + 2 p. w następnym) x 6 - 24p.
6-8. 24p.
9. (2p + 2 łączone górą) x6 - 18p.
10. (1p + 2 łączone górą) x6 - 12p.
11. (4p + 2 p. w następnym) x 2 - 10p.
12-35. 10p.
Zostawiamy nogę otwartą, bo będziemy ją przyszywać. Jak wspominałam wcześniej, wypycham tylko początek.

RÓG x 2:
1. magic ring
2. 4p.
3. (1p + 2 p. w następnym) x 2 - 6p.
4. (2p + 2 p. w następnym) x 2 - 8p.
5. (3p + 2 p. w następnym) x 2 - 10p.
6. (4p + 2 p. w następnym) x 2 - 12p.
7. (5p + 2 p. w następnym) x 2 - 14p.
8. (6p + 2 p. w następnym) x 2 - 16p.
Rogu nie wypychałam, tylko pochowałam w nim końcówki nitek i wystarczyło, ale można.

OGONEK:
35 oczek łańcuszka, na końcu robimy 7 słupków wbitych w trzecie od końca oczko łańcuszka.

Teraz pozostało zszyć wszystkie części, wyszyć oczy, uśmiech według własnych preferencji i DIABEŁEK gotowy :-)


Mam nadzieję, że wszystko wyjaśniłam i komuś się przyda. Jakby były jakieś błędy, czy pytania to piszcie. Proszę pochwalcie się też gdyby ktoś zrobił swojego. 
Na koniec pozdrawiam i do zobaczenia :-)


sobota, 19 października 2013

Diabełek!

Diabełek!
Tym razem chciałam pokazać diabełka, którego zrobiłam na szydełku. Przeglądając różne strony natknęłam się na piękne maskotki na blogu Laura-Fa, a żeby nie wypaść z atmosfery Halloween postanowiłam zrobić diabełka. Niestety na stronie był odnośnik do kolejnej strony, ale z Tajlandii więc zawijaskowe literki nic mi nie mówiły. Postanowilam się zmierzyć z diabłem bez przepisu mając tylko obrazek. I oto co wyszło:

Myślę, że jak na długi okres braku kontaktu z szydełkiem i oczywiście barku przepisu, jest ok! Udało mi się nawet przypomnieć co to łańcuszek, słupek i półsłupek (tutaj są same półsłupki). Dodam, że włóczka jest z odzysku, czyli ze starego swetra.  Żeby jednak nie rezygnować z papierowej wikliny dodałam kółko/wianek i powiesiłam na drzwi. Miałam myśl, żeby wianek pomalować, ale nie bardzo mogłam się zdecydawoć na kolor i mąż namówił mnie, aby zostawić oryginalny. Został więc tylko polakierowany i już.



A tu widok z ostatnimi pelargoniami, które przetrwały pierwszy mróz (było -5)

Wiem zdjęcie trochę krzywe, ale muszę nad tym popracować.
Wracam teraz do obowiązków domowych i do zobaczenia.