Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2020

Zdrowia :-)

Zdrowia :-)
takie życzenia składamy sobie przy okazji wszystkich świąt, ale teraz nabrały one dodatkowego wymiaru. Życzę Wam więc na te Wielkanocne Święta przede wszystkim zdrowia, mądrych decyzji, aby to zdrowie utrzymać, aby było ono także dane waszym Bliskim. Życzę także spokoju, wyciszenia, chwili zadumy i refleksji nas naszym światem. Wykorzystajmy ten czas jak najlepiej :-)
W tym roku nie czyniłam w zasadzie żadnych przygotowań, wyszyłam jedynie królika w SALu z Marią Bravko link i dzisiaj go Wam wysyłam, niech Wam towarzyszy :-)




Piękny wzór, z półkrzyżyków i backstitchy, ale przyznam że wymagający. Pomyliłam się wielu miejscach, ale trochę "pooszukiwałam" i w ostatecznym efekcie tego nie widać. 
Haft jeszcze nie wykorzystany, a może zostanie na tym tamborku :-)
To na koniec jeszcze zdjęcie w szuwarach :-)


Na dzisiaj to wszystko, dbajcie o siebie i #zostańwdomu

Justyna

środa, 3 kwietnia 2019

Marcowe hafty :-)

Marcowe hafty :-)
Witajcie ponownie :-)
Jakoś tak mi się ten marzec skurczył, że nie wyrobiłam się z pokazaniem moich skromnych poczynań w temacie haftu. Nie było ich wiele, a do Xgalaktyki i tak już nie zdążyłam, ale trudno, pokażę i tak :-) Na szczęście u Ani żabka z zegarem jeszcze żywotna, to ją nakarmię :-)
Zacznę więc może od zegara, chociaż nie po drodze mi z nim było w tym miesiącu. Najpierw nie mogłam się zabrać, a potem, nie szła mi ta pajęczyna. Ciągle gubiłam wzór, aż zaczęłam zaznaczać, co już zrobiłam i to mi trochę pomogło. Nie skończyłam całej, ale zawsze to trochę do przodu. Bardzo proszę, oto moje niteczki :-)



Jeszcze troszkę, już za chwileczkę, już za momencik :-)

Do Xgalaktyki chciałam zgłosić piękną pendibulę, którą zrobiłyśmy pod czujnym okiem Marysi. Trochę się spóźniłam, ale pokazać mogę :-)


Śliczny, drobny hafcik, wydawało nam się, że zrobimy go szybciutko, tak w godzinkę, może dwie. Okazało się, że nie jest to takie proste, a najwięcej czasu pochłonęło zszywanie. W trakcie prac, padło hasło, że można obszyć zawieszkę koralikami, więc spróbowałam i uważam, że był to bardzo dobry ruch, szew wygląda dużo ładniej :-)


Myślę, że powstaną kolejne takie pendibule, bo są urocze :-) 



Na tym kończę, bo już niedługo wrócę z podsumowaniem kwiatków :-) Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich zaglądających i bardzo dziękuję za miłe słowa pozostawiane w komentarzach - DZIĘKUJĘ BARDZO :-)

do zobaczenia

Justyna


wtorek, 22 stycznia 2019

Igłą malowane :-)

Igłą malowane :-)
Witajcie
Dzisiaj pokażę Wam moje nieśmiałe próby okiełznania kolejnej techniki, czyli jak po tytule można się domyślić, będzie o hafcie, a konkretnie o hafcie krzyżykowym. Już jakieś drobne prace w tym temacie poczyniłam, a przede wszystkim podjęłam wyzwanie wyhaftowania zegara w SALu u Ani. Technika bardzo mi się podoba i zaczynam sięgać po nią coraz śmielej. W związku z tym zapisałam się do całorocznej zabawy u Xgalaktyki pt. "Choinka 2019" . Prace tam pokazywane podziwiałam już od jakiegoś czasu, a teraz sama spróbowałam. Wyhaftowałam choinkę, albo kawałek choinki, który trafił na kartkę :-)



Oprawa najprostsza z możliwych, ale tak mi tutaj pasowało.
Zauważam pewne braki materiałowe i częściowo do haftu użyłam kordonka.
Wzorek ujął mnie swoją prostotą i po prostu musiałam go zrobić :-)
I tak teraz sobie myślę, że może w kolejnym miesiącu spróbuję zrobić zawieszki na choinkę, tak mi się zamarzyło :-)


Słowo się, rzekło i kartka z choinką wędruje nieśmiało do Xgalaktyki:


A teraz jeszcze obiecane postępy w SALu z zegarem. Trochę przybyło, szału nie ma, ale powoli do przodu. Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie mam już siły ich poprawiać, a oświetlenie jest dramatyczne, a do tego jeszcze ta szara kanwa nie ułatwia zadania:



a poniżej porównanie grudnia do stycznia:

Mam nadzieję, że Ania będzie ze mnie zadowolona :-)

 LINK

Zapewniam, że wciągnęły mnie te krzyżyki, więc będą się pojawiać prace z ich wykorzystaniem.  
Na dzisiaj to tyle, bardzo Wam dziękuję, za tyle ciepłych słów pod poprzednimi postami, a szczególnie #sercemdlaowsiaka. O tej akcji można więcej poczytać na FB LINK. Ogólnie chodzi o to, żeby wykonać pracę z sercem i wysłać na adres fundacji (Warszawa ul. Dominikańska 19c) w dniach 15-25 lutego 2019 roku.

A teraz jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam serdecznie i mówię do zobaczenia

Justyna


sobota, 29 grudnia 2018

Zegar i inne różności :-)

Zegar i inne różności :-)
Witajcie :-)
Jak tam po Świętach? wypoczęci, najedzeni? - na pewno. To teraz nic tylko należy się szykować do zakończenia roku. A wiadomo, stare sprawy załatwiamy w Starym Roku, więc dzisiaj przychodzę do Was aby jeszcze kilka rzeczy pokazać.
Po pierwsze zaczęłam wyszywać "zegar z pajęczyną" bo zapisałam się na SAL u Ani. Jest jeszcze trochę czasu, chociaż niektóre Dziewczyny od razu zaczęły i skończyły :-) Ja będę robić na pewno dłużej, bo idzie mi to bardzo wolno. Na początek mam tyle:



Wiem, że nie jest tego dużo, ale jest jeszcze trochę czasu :-)

Kolejną sprawę, którą chciałam poruszyć do Wymianka Kartkowa u Uli. Wprawdzie przesyłka od mojej pary, czyli Marty do mnie jeszcze nie dotarła (jak wielokrotnie pisałam u mnie poczta działa dramatycznie, głównie z powodu braku stałego listonosza), ale Ula prosiła aby pokazać co poleciało ode mnie, więc bardzo proszę:


W paczce była kartka z haftowaną choinką, pokazywaną TUTAJ, frywolne śnieżynki TUTAJ, wycinankowe przydasie, małe reniferki, cekinki i czekolada z pomarańczą, bo te cytrusy nieodmiennie mi się kojarzą z BN. Pamiętacie jak przed laty właśnie tylko w tym okresie można było je kupić? Jak informacje w Dzienniku zaczynały się od słów: "statek z pomarańczami stoi już na redzie w porcie" - kto nie pamięta, to w sumie nie ma czego żałować, takie były czasy.

Chciałam także bardzo podziękować za kartki i prezenty, które dotarły do mnie jeszcze przed Świętami - nadal jeszcze czekam, bo ten listonosz - ach :-(
Dostałam piękną, delikatną karteczkę od Marylki:


Od Ani Iwańskiej także dotarła śliczna kartka, ale tym razem pokażę także środek, bo bardzo mi się spodobał ten sposób umieszczenia życzeń:



A jeszcze w listopadzie miałam przyjemność spotkać się z Elą (ElizaArt) i otrzymałam taki oto prezent. Uważam, że musiałam być bardzo grzeczna :-) A były to cudne skrzaty:



Są piękne, a podobają się nie tylko mnie, bo każdy kto je zobaczy to się zachwyca (informacyjnie dodam, że w środku jest gorczyca). A dodatkowo były jeszcze spiżarniane zapasy:


 Na koniec dotarła do mnie jeszcze bardzo ciekawa kartka, także od Eli w kształcie rękawiczki z tagowymi życzeniami:


Bardzo dziękuję, za wszystkie prezenty, kartki, życzenia, które dotarły i nadal docierają do mnie różnymi kanałami :-) to bardzo miłe otrzymać tyle dowodów pamięci i dobrych myśli :-)

Na dzisiaj będę kończyć, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku do Was wrócić :-)

pozdrawiam serdecznie

Justyna

niedziela, 11 listopada 2018

Przygotowanie do "szaleństwa"

Przygotowanie do "szaleństwa"
Witajcie :-)
Dzisiaj przychodzę do Was, po dość trudnym dla mnie tygodniu. Trudnym zawodowo, ale pomimo iż się dużo działo to finisz jest pozytywny :-) Pozostaje więc odpocząć, także dzięki dodatkowemu dniu wolnemu, ciesząc się z pięknej rocznicy i zasiąść do tego co najbardziej lubię, czyli boga :-) A jak szaleć to szaleć, czyli …. zapisałam się u Ani na SAL z zegarem. Wiem, że haft, to kolejna technika, ale ten wzór tak bardzo mi się podoba, że nie umiałam sobie odmówić. A jak ma coś z tego wyjść, to postanowiłam trochę poćwiczyć. Już raz zrobiłam mały hafcik kwiatków w konewce LINK, ale to nadal są bardzo początkowe początki. A że ostatnio znalazłam przypadkiem na półce stary numer Twórczych Inspiracji, w którym był wzór na choinkę, to postanowiłam go wyhaftować. Znalazłam nawet jakieś bardzo stare muliny i już, już zabierałam się do pracy, kiedy uświadomiłam sobie, że jak wyhaftuję go na kanwie, to będzie bardzo duży, a że docelowo miał trafić na kartkę, to zaczęłam kombinować. Najprostszym wyjściem wydawało się zmniejszenie wielkości krzyżyków. Znalazłam kawałek lnianego materiału i zaczęłam. Teraz zmilczę i nie powiem, jak sobie potem wyrzekałam, że to za drobne i nie dam rady. Robiłam to maleństwo na kilka razy i obiecałam sobie, że gdyby mi do głowy przyszło jeszcze kiedyś takie haftowanie, to albo mam tego nie robić, albo jakieś powiększenie sobie zafundować. Tak, czy owak udało mi się choinkę skończyć, pewno ma wiele niedoskonałości, ale ja i tak nie widzę, bo krzyżyki są bardzo drobne. Niestety nie zrobiłam zdjęcia samego haftu, więc od razu efekt choinkowo-haftowo-kartkowy:


Trochę nakombinowałam się na tej kartce, ale ostatecznie efekt mnie zadowolił, z tym rozcięcio-rozdraciem :-)




To może jeszcze zbliżenie na choinkę :-)



Tak przygotowana, mogę zacząć myśleć o haftowaniu zegara. Zamówione materiały przyszły i proszę bardzo oto one:



Pozostaje jeszcze tylko wydrukować wzór i można zabierać się do pracy, a potem linkować postępy u Ani TUTAJ


Mam nadzieję, że choinkowa kartka się Wam spodobała oraz że będziecie trzymać za mnie kciuki, abym dała radę zegarowi :-)

Na koniec chciałam Wam bardzo podziękować za pozytywny odzew pod poprzednim postem LINK. Będę dawać znaki-sygnały gdyby była potrzebna Wasza pomoc, ale już teraz bardzo dziękuję za Waszą gotowość, bardzo, bardzo.

A teraz już mówię do zobaczenia, pewnie wrócę niedługo, bo mam trochę zaległości w pokazywaniu prac, a listopad szykuje jeszcze kilka atrakcji :-)

pozdrawiam serdecznie 

Justyna