Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 listopada 2018

Na ostatnią chwilę :)

Na ostatnią chwilę :)
Witam
Dzisiaj będzie frywolitka na ostatnią chwilę, ale jeszcze w terminie :-) Sama zadałam temat świątecznych fałszywych kółeczek LINK, to wypadałoby coś pokazać. Szczerze muszę przyznać, że listopad gdzieś mi uciekł, więc zrobiłam tylko dwie gwiazdki, chociaż plany były zdecydowanie większe. Cóż, tak czy owak gwiazdki wg pięknego wzoru Iwonki Zajdel. Pierwsza to ta pokazywana w inspiracjach, zrobiłam z józefinkami, jak w oryginale i bardzo mi się ten drobny element podoba:





Wyszło dosyć spora bo ma 11 cm średnicy, ale chcę powoli wykorzystywać kordonek, który dostałam, a jest to chyba Maxi, więc dość gruby. Fałszywe kółeczka się udały, józefinki też, więc jestem zadowolona. A wzór bardzo urokliwy, więc pewnie będę chciała go powtórzyć.

Druga gwiazdka to też wzór Iwonki, nazwany "dla Irenki" :-) Zrobiona z Aidy 20, więc znacznie mniejsza (7,5 cm):



Gwiazdki urocze, jeszcze nie wiem jak je wykorzystam, ale o to akurat boję się najmniej :-)



Dzisiaj mało słów, ale za to trochę więcej zdjęć.
Gwiazdki dołączam do naszej frywolnej zabawy:

 LINK

A teraz, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, dziękuję za miłe słowa pod poprzednimi postami - DZIĘKUJĘ BARDZO

do zobaczenia

Justyna

czwartek, 31 grudnia 2015

Dziękuję :-)

Dziękuję :-)
Witam!
Rok zbliża się do końca, sporo osób robi podsumowania, ja sobie w tym roku podaruję, ale jest jeszcze kilka rzeczy, które chciałabym Wam pokazać.
Na początek bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają, piszą, komentują. Każdy prowadzący bloga wie, że nie ma większej motywacji niż odzew czytelników. Z wieloma osobami czuję się zaprzyjaźniona, wiele poznałam w tym roku.
Bardzo dziękuję także że wszystkie życzenia Świąteczne i Noworoczne. Dziękuję bardzo za piękne kartki, które dostałam. Ja jestem okropna niewdzięcznica i żadnej nie wysłałam, ale postaram się poprawić. Na pewno spróbuję :-)
Zobaczcie jaki piękne, a każda inna:
od Doroty co ma kota, wystarczyło pochwalić i zaraz do mnie przyfrunęła:


od Kazi, może nie chodziło o życzenia świąteczne, ale jest piękna i wyjątkowa:



od Oli, która kocha papier z wzajemnością


i od Ani naszej kochanej :-)


A teraz muszę się pochwalić, na przełomie listopada i grudnia udało mi się wygrać candy u Renaty i dostałam takie piękne decoupagowe klocki, śliczne są:


niby potrafię, przynajmniej tak mi się wydaje "takie" zrobić, ale sprezentowane są fajniejsze, a stoją dumnie w salonie :-) Dziękuję bardzo.
Żeby nie było, że nic od siebie nie daję, to postanowiłam zrobić ciasteczka dla ptaszków według przepisu pokazanego przez Anię z Sowiarni (przepis TUTAJ). Powstałe "słodycze" powiesiłam na drzewie, a żeby było świątecznie dołożyłam gwiazdki z papierowej wikliny, oto co wyszło:






I w związku z tym taki mam widok z okna:


Na tym chyba zakończę, życzę Wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, aby był lepszy i zawsze trochę szczęśliwszy niż ten odchodzący. Do zobaczenia w Nowym Roku :-)

Justyna

sobota, 26 grudnia 2015

Gwiazdki na Święta i po :-)

Gwiazdki na Święta i po :-)
Witam!
Mam nadzieję, że świąteczny czas mija Wam w spokoju, zdrowiu i rodzinnej atmosferze. Dobrze, że w tym roku kalendarz zafundował nam dodatkowe wolne dni :-) a ponieważ nie wyrobiłam się z pokazywaniem wszystkich świątecznych prac, pozwalam sobie przedstawić je dzisiaj. Będą to gwiazdki, które powstały we wspólnej nauce makramy prowadzonej przez Asię (szczegóły TUTAJ).  Oczywiście najbardziej podobała mi się gwiazdka banerkowa, ale na początek postanowiłam jednak zrobić tę prostszą według kursu Ani Rudzkiej. Łatwa, prosta i przyjemna, a wyszła tak:


Nie mogłam sobie darować i musiałam spróbować jednak i tej trudniejszej (według TEGO kursu), która podoba mi się wyjątkowo. Jak już ją trochę oswoiłam, to okazuje się całkiem fajna do zrobienia, wymaga jednak cierpliwości, bo węzełków jest mnóstwo. Oto ona:



Nie jest zła, ale największy problem miałam ze zszyciem początku z końcem i nie wyszło mi zbyt estetycznie, ale jest. Postanowiłam jednak powtórzyć tę gwiazdkę, bo jak wiadomo ćwiczenie czyni .... itd. Zrobiłam tym razem w złocie "na bogato"



Ta jest już dużo lepsza, chociaż chyba nie do końca równo zaciągam węzełki, bo gwiazdki mają nierówne ramiona, ale zawsze można powiedzieć, że tak miało być :-) Z tej jestem zadowolona :-)
To może jeszcze zdjęcia wspólne:



To miał być koniec, ale jeszcze tuż przed Świętami, bo chyba 23 na podstawie TEGO kursu zrobiłam choinkę. To ta z posta z życzeniami. Bardzo mi się spodobała, więcej tam koralików niż makramy, ale praca bardzo przyjemna :-), a efekt ocieńcie sami


To wszystko, co przygotowałam na 7 już zadanie we wspólnej nauce makramy, proszę teraz baner:


Zdjęcia są takiej sobie jakości, ale szykujcie się, będzie lepiej :-) Otóż okazało się, że byłam grzeczna, a nawet chyba bardzo grzeczna bo Gwiazdeczka, tudzież Mikołaj, nie wiem bo za rękę nie złapałam, przyniósł mi zgodnie z moimi prośbami lampy do robienia zdjęć. Będę teraz się ćwiczyć w tej trudnej technice i już nie będzie można zwalić na brak sprzętu. Tych zdjęć już nie miałam jak powtórzyć, bo nie mam już wszystkich makramek, ale kolejne .... pożyjemy zobaczymy :-)
Pozdrawiam Was bardzo gorąco i jeszcze świątecznie, dziękuję za wszystkie życzenia i do zobaczenia wkrótce. Muszę się przecież jeszcze rozliczyć z naszego choinkowo-frywolitkowego zadania :-)
Buziaki

Justyna

czwartek, 19 marca 2015

Przeterminowana cebula

Przeterminowana cebula
Witajcie!
Na jakiś czas zniknęłam z "naszego" blogowego świata, ale wierzcie miałam bardzo ważne powody. Nie dam rady więcej na ten temat napisać, ale spróbuję po prostu do Was wrócić. Renia dzielnie mnie zastępowała w naszych blogowych wyzwaniach, za co bardzo jej dziękuję.
Niestety także niewiele mogłam działać robótkowo, ale dzisiaj chciałam pokazać "zaległe cebulki", które powstały w temacie naszego 11 zadania. Wiem, że już oglądałyście podsumowanie u Reni, ale ....  
Moje prace nie do końca mnie zadowalają, bo temat okazał się wcale nie taki łatwy. Będę więc jeszcze ćwiczyć, ale na razie pokażę to co mam.
Na początek wzięłam nitkę taką wiosenną, bo w tonacji słoneczno-fiołkowej i powstał komplet: kolczyki + zawieszka:


Najbardziej chciałam poćwiczyć te przydługaśne spiralki, żeby wyszły idealnie więc powstała jeszcze jedna, choć też nie idealna (taki trochę krzywulec):


Wbrew pozorom, nie jest łatwo zrobić tak, żeby poszczególne warstwy na siebie nie nachodziły i żeby nie było za dużych przerw. 
Pokusiłam się także o zrobienie kolczyków z cieniutkiej, metalizowanej nitki, która nie wybacza błędów, co widać, ale tylko na dużym zbliżeniu :-)


Na koniec już całkiem przewrotnie sięgnęłam po wzór na bożonarodzeniowe gwiazdki z motywem cebulek (wzór TUTAJ):



To tyle w tym temacie, ale raczej na razie, bo te "cebulki" nadal bardzo mnie kuszą i będę je na pewno nadal wykorzystywać. To jeszcze baner:


Na tym kończę, coś tam zaczęłam działać w temacie decu, a może uda mi się także zrobić zieloną pracę, na kolorowe wyzwanie u Danusi.
Na koniec jeszcze tylko zdjęcie wiosny z mojego ogródka, czyli kwitnący ciemiernik


i już tylko krótkie "do zobaczenia" i dziękuję, że jesteście :-)

niedziela, 7 grudnia 2014

Gdzie ta zima?!

Gdzie ta zima?!
Witam!
Czy u Was jest zima? bo u mnie nie! Jest zimno, ponuro, czarno, mam już dosyć tej listopadowej pogody. Chciałabym troszkę śniegu, lekki mróz też by się przydał. Ale jak się nie ma co się lubi, to .... trzeba sobie zrobić. Na dzisiaj zaplanowałam wieszanie bożonarodzeniowych ozdób na zewnątrz domu i żeby wprowadzić element zimy zrobiłam kilka sopelków z papierowej wikliny. Nie są biało-śniegowe, tylko kolorowe, ale bardzo sympatycznie wyglądają jak się na nawet niewielkim wietrze kręcą. Sądzę, że jak wreszcie spadnie śnieg to będą wyglądać jeszcze fajniej. Powstały trzy sople. Pierwszy czerwony (wzór spiralny 4 +1),


drugi niebiesko-czarny z elemantami żółtego (3 + 1), ten mi się najmniej podoba


i trzeci ze zwykłych gazetowych rurek (ponownie 4 + 1)


Sopelki zostały powieszone na wiązie, który stoi tuż przy początku chodnika wiodącego wprost do drzwi wejściowych, więc każdy gość, jak i przechodzień będzie sobie mógł popatrzeć (gratis :-))



Do sopelków dorobiłam gwiazdki (według przepisu znalezionego TUTAJ). Też jest ich trzy:




To jeszcze na koniec całość. Wybaczcie jakość zdjęć, ale jakoś nie mogłam poradzić sobie ze światłem, niby niezbyt ostre, ale jakoś miałam ogromne problemy :-( 
Jak widać trawa jeszcze zielona. Gdzie ten śnieg ?! 



Wyciągnęłam także ozdoby, które robiłam w zeszłym sezonie, a mianowicie Mikołaja, Renifera i choinkę (pokazywałam TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ, a TUTAJ przepis jak zrobić Mikołaja). Muszę przyznać, że jednak te ozdoby już na przyszły sezon się nie nadadzą, bo Mikołajowi trochę broda zżółkła. Jednak rurki ze zwykłych gazet, nawet lakierowane gorzej się przechowują, niż te zrobione z papieru nawet leciutko lakierowanego fabrycznie, jak np ulotki z marketów, czy papier z programów telewizyjnych. Przynajmniej będzie pretekst, żeby zrobić coś nowego :-)
To tyle na dziś, pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dziękuję bardzo, że do mnie zaglądacie, pomimo iż ja troszkę mniej się udzielam, chociaż się staram. Do zobaczenia więc wkrótce, pa, pa :-))))
Justyna