Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2019

Urlop w listopadzie :-)

Urlop w listopadzie :-)
Dzień dobry :-)
Witajcie, po dłuższej przerwie. Nie było mnie chwilę na blogu, ale mam usprawiedliwienie :-) Byłam na urlopie. Tak wyszło, że jeszcze w styczniu pojawiła się możliwość kupienia tanich biletów na drugi koniec świata i się zdecydowałam. A że termin był listopadowy, to pomyślałam, że dobrze się składa, żeby sobie taką odmianę od słotnego miesiąca zrobić :-) Dzisiaj wiele więcej nie napiszę, może na koniec zdradzę gdzie byłam. Zresztą osoby podglądające mnie na Instagramie już to wiedzą.  Jak się trochę "ogarnę" to postaram się przygotować krótką relację, bo było SUPER :-)

Dzisiaj chciałabym pokazać kartki, które powstały jeszcze przed wyjazdem, w ramach zabawy u Ani, gdzie ma być paleta kolorów i ramka :-)  Nie przedłużając, po prostu je zaprezentuję. W pierwszej wykorzystałam ramkę zrobioną na szydełku, gdzie jako podstawę wykorzystałam kółko ze starej bransoletki :-)



W sumie to wiele na niej nie ma, bo poza ramką, zembossowana tekturka i napis, ale mnie się taka bardzo podoba. Mam jeszcze jedne takie rękawiczki, to może inną wersję kolorystyczną przygotuję …. może?

A druga kartka powstała na sąsiedzkich warsztatach u Doroty, gdzie testowałyśmy nowy wykrojnik, to ta ramka w tle. Nie jest go łatwo wykorzystać. 
U mnie prezentuje się następująco: 



Aniołek w mojej ulubionej palecie czyli w błękitach. Chciałam mu jeszcze włosy zrobić niebieskie, ale mi Dorota "zabroniła" :-) Niemniej jednak niebieskie włosy są wycięte i przechowywane w moich "przydasiach" więc może jeszcze kiedyś wykorzystam :-)

Teraz jeszcze zdjęcia rodzinne dla ANI:



i baner zabawy:

A na koniec jeszcze obiecane zdjęcie z urlopu, takie z tych spektakularnych:


Zapewniam, że nie jest to zdjęcie z folderu, tylko moje własne, bo w Machu Picchu jest tak pięknie, że w zasadzie można zamknąć oczy i zdjęcia robić w ciemno a i tak będą super :-)

Teraz mogę Was już serdecznie pozdrowić, zapewnić że wkrótce wrócę, mówię więc do zobaczenia i lecę robić kolejne pranie :-)

Justyna

piątek, 15 marca 2019

Puścić wodze wyobraźni :-)

Puścić wodze wyobraźni :-)
Witam :-)
Dzisiaj będzie o tym co każdy rękodzielnik, a może nawet artysta lubi najbardziej, czyli dać się ponieść wenie i jeszcze uzyskać z tego zadowalający efekt :-) Czy mi się udało oceńcie proszę sami, a ja zacznę od początku :-)
Umówiłam się z moją Sąsiadką Dorotą na comiesięczne wspólne kartkowanie, które głównie poświęcamy przygotowaniom do zabawy u Ani :-) Tak było i tym razem. Zaczęłyśmy bez specjalnego planu, ale krok po kroku i najpierw pojawiły się jajka/pisanki, bo miało być jedzonko, a potem dodatki, trochę niteczek na gniazdko, delikatny wianuszek itd. Powstała kartka w takim eko-craftowym klimacie. To bardzo proszę, oto ONA:



Do Aninej zabawy mamy tutaj: żółty-zielony-brązowy i pisanki :-)

Ale jak wróciłam do domu, to mnie jakiś taki niedosyt złapał i popłynęłam dalej.
Na początek sięgnęłam po papier, który kupiłam ostatnio w Empiku i który razem z Dorotą też w rękach miałyśmy, ale tym razem dołożyłam tekturkę, która zrobiła większość kartki, a na przełamanie frywolne kwiatki, które robię z resztek nitek i jest tak:





taka jajeczna łączka mi wyszła i mamy: brązowy (od bardzo jasnego do ciemnego) - zielony i oczywiście pisanki :-) Dla mnie to taki pół C&S.
A i nawet moje śnieżyczki chciały się z nią pokazać:


Potem wena wrzuciłam mi w ręce dwie grafiki. Pierwsza w stylu retro, kolory vintage z chłopcem w marynarskim ubraniu, więc jest mój ulubiony niebieski kolor. Dołożyłam piękną ramkę, wykręciłam quillingowego kwiatka i bardzo proszę oto ona:




Jak dla mnie, to już nie są takie bardzo oczywiste wielkanocne klimaty, ale ewidentnie mamy jajka-pisanki, a dla Ani jeszcze biały-niebieski-żółty

Na koniec to już popłynęłam na maksa, ale to już chyba po północy było i powstała kartka w klimacie "Alicji w krainie czarów"



Nic na to nie poradzę, że to jajko z wykrojnika od Dorotki mi się właśnie tak kojarzy. Oczywiście kolor także ma znaczenie, bo niebieski to nie jest wielkanocny kolor, a u mnie jest. A żeby było bardziej "wymyślnie" to mamy: niebieski - biały - czerwony, a jedzonko jest schowane tam w tym koszyczku co trzyma dziewczynka z zamkniętą parasolką, bo chyba nie myślicie, że będziemy jeść te urocze króliczki? (nie, nie myślimy o pysznym pasztecie :-)

Mam nadzieję, że Ania dopuści te moje "przekombinowane" interpretacje, ale i tak, co miałam radochy przy tworzeniu tych kartek to moje i mojej wyobraźni. Tak na wszelki wypadek dodam, że nie używałam żadnych wspomagaczy, żadnych.

To jak Aniu, zaliczysz? Jakby się jednak udało to wrzucam baner zabawy LINK:


i kolaż:


gdyby Szefowa była łaskawa :-) a może Wy się za mną wstawicie?

No dobrze, już dobrze nie smęcę, tylko kończę. Dziękuję że do mnie zaglądacie, zostawiacie miłe ślady swoich odwiedzin - BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ :-)

pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia 

Justyna

czwartek, 13 grudnia 2018

Scrapbooking - wielkie słowo :-)

Scrapbooking - wielkie słowo :-)
Witajcie :-)
Dzisiaj zaczęłam górnolotnie, to jeszcze chwilę, będzie na poważnie, czyli np definicja, oczywiście za Wikipedią:
"Scrapbooking jest sztuką ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi. Nazwa pochodzi od ang. scrapbook, oznaczającego taki album. Natomiast sam wyraz scrap oznacza skrawek. Historycznie scrapbooking był podobnie jak przekazywane ustnie historie, sposobem przekazania tradycji i zwyczajów. Formą przekazu było tu nie słowo, a obraz. Po raz pierwszy znalazł zastosowanie, gdy powszechnie dostępny stał się druk, a w szczególności gazety. Pierwszymi znanymi scrapbookerami byli Mark Twain i Thomas Jefferson. Kiedy w powszechnym użytku znalazła się fotografia, zaczęto ją łączyć ze scrapbookingiem."
Sama się trochę zdziwiłam, że to nie chodzi o kartki, bo jak tak intuicyjnie kojarzyłam ten trend rękodzielniczy, ale w "scrapbookingu nie ma reguł, a zasady tworzenia są dowolne" więc hulaj dusza i będzie o kartkach, o mojej z nimi przygodzie, czyli trochę wspomnień, ale i teraźniejszość także.
Sprowokowała mnie do tego Ania, kończąc swoją zabawę we "wspólne kartkowanie" przynajmniej w takim wydaniu jak obecnie. W to, że w ogóle spróbowałam było zaangażowanych wiele osób i nie sposób tutaj wszystkich wymienić, ale na pewno była to wspomniana Ania, kusząc wspaniałą zabawą, także moja Sąsiadka Dorota, która prowadziła mnie za rękę, ale także każda z osób która pokazywała piękne kartki, wzbudzając mój zachwyt i chęć naśladownictwa.

Pierwsze kartki na moim blogu pokazałam w styczniu 2017 LINK, a powstały one w ścisłej kooperacji z Dorotką właśnie. Nasze wspólne tworzenie było cykliczne, ale także i ja zaczęłam śmielej sięgać w stronę samodzielnego tworzenia :-) Na tyle śmielej, że w tym roku jak zostałam poproszona i lekko przymuszona :-) przez moje "pracowe" koleżanki o zorganizowanie warsztatów kartkowych, to robiłam za "nauczyciela" a przynajmniej starałam się dawać wskazówki jak takie kartki stworzyć. Ale zanim przejdę do Warsztatów, to najpierw kartki do Ani, na ostatni miesiąc zabawy. Była dowolność w wybieraniu miesiąca do inspiracji, więc wybrałam listopad, gdy było BINGO.
Oczywiście moja interpretacja jest baaaaardzo luźna, ale …
Pierwsza kartka to: gałązka świerkowa (tam koło tych dzwonków i oczywiście w tle) - biały - cytat (już bardzo naciągany w życzeniach)


Kartka taka trochę jakby "pocztowa" ale uważam, że ma sporo uroku :-)

Kolejna to: biały - gałązka świerkowa (bo przecież te choinki to oczywiście świerki) i cytat (tradycyjnie wypowiadany przez Św. Mikołaja)


Następna to ponownie: biały - gałązka świerkowa i jeszcze zielony



Ta karteczka służyła potem za inspirację na warsztatach.

I jeszcze jedna: biały - zielony i gałązka świerkowa:


W tej kartce "czegoś" mi brakuje, więc na razie zostaje w pudełku, może coś tutaj dorzucę, bądź przerobię :-)

A na koniec, już tak poza konkursem, tzw. odrzut z produkcji,



Po różnych wycinaniach, został mi ten żółty fragment z grafiką i tak jakoś sama złożyła się kartka, uważam, że jest nieźle. Taka trochę "męska". Niech czeka na swój czas.

Aniu, mam nadzieję, że mi zaliczysz i ten miesiąc :-) z góry DZIĘKUJĘ. Dziękuję za wszystko: za dobrą zabawę, za zaciekawienie mnie i zainspirowanie do sięgnięcia po nową technikę, za prowadzenie wyzwań - DZIĘKUJĘ BARDZO.
Teraz jeszcze baner zabawy LINK


i obowiązkowy kolaż:


Ania prosiła, żeby pokazać swoje pierwsze prace, więc wstawiam te pierwsze próby, jednak pamiętajcie, że powstały one przy dużym udziale Mistrzyni - Doroty :-)


A teraz, skoro taka mocna jestem i mogę sama "uczyć" to  misz-masz warsztatowy. W sumie było 6 kursantek, bardzo zdolnych i kreatywnych. Przygotowałam dla każdej po 2 zestawy do złożenia, na podstawie moich kartek, tej z zieloną choinką (trzecią od góry) i i różową bombką pokazywaną w TYM poście (oczywiście kolory były różne, bo uzależnione od scrapków wyciętych u Doroty :-) Były także liczne "przydasie", do samodzielnego rozwinięcia się. A Dziewczyny były bardzo pojętnymi uczennicami i powstało wiele kartek, a i zabawa była przednia. Zdjęcia kiepskie jakościowo, ale za to mam nadzieję, że chociaż trochę oddadzą emocje towarzyszące warsztatom :-)





pomocna dłoń, bardzo potrzebna jest:


a także krótki kurs embossingu na gorąco, nie szkodzi, że na podłodze i na kolanach :-)


widzicie, to zaangażowanie?
A na koniec radość z własnoręcznie stworzonej pracy:


i różne wariacje oryginału :-)


oraz cały, wspaniały "urobek"


warsztaty miały także swoją oprawę kulinarną, ale to już może poza tematem :-)

Czas chyba skonczyć, bo nie jestem pewna, czy ktokolwiek dotrwał do końca, ale zależało mi, aby pokazać jak wiele w temacie kartkowo-scrapkowym działo się ostatnio u mnie :-)
Dziękuję więc tym, którzy jeszcze tutaj są, kończę, pozdrawiam serdecznie

do zobaczenia

Justyna

czwartek, 15 listopada 2018

Różowa wstążeczka :-)

Różowa wstążeczka :-)
Witajcie :-)
Dzisiaj chciałabym Was zainteresować kolorem różowym. Zawsze mi się wydawało, że go nie lubię, bo nie podobają mi się przesłodzone klimaty, ale ….. lubię go gdy jest symbolem pięknej akcji, a mianowicie "świadomości raka piersi", a różowa wstążeczka ma nam Kobietom przypominać o konieczności badań profilaktycznych. Oczywistym jest, że taki "RÓŻ" lubię :-) Temat ten wywołały Dziewczyny z Klubu Twórczych Mam, ogłaszając na swoim blogu temat " Z różem" Trzeba było się więc przyłączyć. Początkowo myślałam, że zrobię "coś" z frywolitki, ale jakoś się nie składało, więc powstały - różowe kartki bożonarodzeniowe. Pomysł iście szalony, ale uważam że wyszło bardzo fajnie. Na początek kartka z wykorzystaniem scrapkowej bombki - dziękuję Dorotko :-)





Wykorzystałam oczywiście róż w bardziej stonowanych odcieniach i jak tak patrzę na to połączenie z ciemną czerwienią lub bordem, to jest to bardzo elegancki związek :-) Nieskromnie powiem, że bardzo mi się ta kartka podoba i obiecuję, że jeszcze się takie pojawią. Obiecałam "pracowym" koleżankom warsztaty, więc szykujcie się.

Na jednej różowej kartce jednak się nie skończyło, bo całkiem dla siebie niespodziewanie postanowiłam spróbować wylepić choinkę z samoprzylepnej kolorowej taśmy i … wyszło tak:




Szczerze mówiąc, dla mnie efekt zaskakujący, ale jak mówią słowa reklamy "ja to kupuję" :-))))

To może jeszcze taka aranżacja bożonarodzeniowa:-)



Więcej kartek w różu nie mam, więc pozostaje mi przypomnieć o przesłaniu dzisiejszego posta, całej akcji z "różową wstążeczką" w tle, przypomnianej przez KTM. Dziewczyny, Kobiety pamiętajmy o sobie. Badajmy się i róbmy to dla siebie i swoich najbliższych :-)


A jak jesteśmy przy zespołe Klubu Twórczych Mam to muszę się pochwalić, że moje czapki i kocyk grzejące dzieci ze szpitala w Bagandou w RCA (pokazywane TUTAJ) otrzymały pierwszą nagrodę w wyzwaniu "Ogrzej się". Jest mi niezmiernie miło, bardzo Wam dziękuję za docenienie mojej pracy i wysiłku - DZIĘKUJĘ BARDZO :-)



Tym miłym akcentem kończę, dziękuję że zaglądacie, zostawiacie tyle miłych słów w komentarzach i pozdrawiam bardzo serdecznie

do zobaczenia

Justyna