Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lipca 2017

Gorące szarości latem :-)

Gorące szarości latem :-)
Witajcie :-)
Nie było mnie jakiś czas na blogu, ale wiadomo wakacje, a potem zanim się człowiek ogarnie to już kolejny tydzień zleci. Czas także nie sprzyja blogowaniu i nie myślę tylko o pogodzie. Tak czy owak coś tam wakacyjnie, nawet dosłownie, udziergałam. Tak, tak znowu sięgnęłam po druty, chociaż nie jest to moja koronna dyscyplina, ale zrobiłam kolejne skarpetki. Część zrobiłam przed wyjazdem, natomiast większość drugiej to wyjazdowe dzierganie, a ponieważ "wakacje w siodle" czyli objazdowe to w samochodzie oczko, za oczkiem i już w przedostatni dzień udało mi się skończyć. Dodam tylko, że od początku miały być prezentem dla mojego współtowarzysza podróży, więc rzutem na taśmę zdążyłam, uff :-)
Zdjęcia będą biwakowo-namiotowe, a co tam pokazuję.



był też taki ładny kamień:





Wzór najprostszy z możliwych, a całą kolorystyczną robotę robi włóczka Drops Fabel zakupiona TUTAJ
Mam też zdjęcia "w trakcie", ale nie są bardzo spektakularne, bo wiało niesamowicie i bałam się żeby mi robótki nie zwiało



a może ktoś zgadnie gdzie byłam? 
Ok, to taka mała podpowiedź byłam w kraju (nie w Polsce) gdzie mają takie urocze czerwone światła:


a do zdjęcia "in progres" zapozowało takie miejsce:


To jak, spróbujecie zgadnąć? Osoby, które wiedzą gdzie byłam są wyłączone ze zgadywanki. Może będzie mała nagroda :-)

Na tym kończę, wrócę niedługo, bo już jestem po warsztatach w Dorotą, więc wkrótce będą kartki. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Justyna

niedziela, 14 maja 2017

Wyjątkowo zimny maj

Wyjątkowo zimny maj
Witam :-)
"Wyjątkowo zimny maj" nam się w tym roku trafił, ale mam nadzieję, że już teraz będzie tylko lepiej i będzie "cudny maj". Słowa tej piosenki Maanamu pasują do tegorocznej pogody, a ja postanowiłam się zabezpieczyć i zrobić sobie ocieplacze. Sama siebie o to nie podejrzewałam, ale sięgnęłam po piękną wełnę Drops Fabel, skuszona wiosenną promocją w Wełnianym Sklepie, który ostatnio odkryłam w swojej dzielnicy i zrobiłam …… skarpetki. Tak właśnie, skarpetki. Jestem z siebie niezmiernie dumna, ale zrobiłam swoje pierwsze w życiu skarpetki i to na dodatek udało mi się za pierwszym razem. Matką mojego sukcesu jest niewątpliwie "Intensywnie Kreatywna", która przygotowała cały cykl filmów na YT tzw. "RAZEMPETKI" jak zrobić skarpetki na drutach z żyłką. Zawsze przerażały mnie te cztery druty, a tu proszę prosto i bez stresu.  Uwielbiam słuchać Intensywnie Kreatywnej, wszytko o czym opowiada staje się proste i ten jej spokojny głos, dziękuję bardzo za ten wspaniały kurs. Zawsze twierdziłam, że ja bardziej szydełkowa jestem, a tutaj i na drutach się udało. Dobrze, dobrze, to chyba już czas na prezentację (zdjęcia oczywiście ogrodowe, dzisiejsze)





Piękne są? prawda? To może jeszcze zbliżenie na momenty strategiczne, czyli palce:



i pięta:


Nie ma żadnych dziur, bo tak kazała Intensywnie Kreatywna, a ja się słuchałam :-)
Nie jest to moje ostatnie słowo w tym temacie, bo jako wieczny zmarzluch będę mieć zawsze pretekst żeby zrobić kolejne, już nawet mam kolejną wełnę :-)


Jak pisałam na początku, maj zrobił się "cudny" więc uraczę Was jeszcze kilkoma zdjęciami. Pamiętacie moje "zdekupażowane" kalosze? (LINK) - dostały nowe ubranie wewnętrzne:


Skrzynki z poprzedniego posta spisują się świetnie, a rzodkiewka już pięknie wykiełkowała,


jeszcze chwilę i będzie do schrupania :-)
Na tym kończę i na do widzenia "stylizowane" zdjęcie rozkwitającego czosnku :-)


pozdrawiam serdecznie

Justyna