Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COVID-19. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COVID-19. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2020

Wiosna jednak będzie :-)

Wiosna jednak będzie :-)
a tak naprawdę to już jest i pomimo iż czasem jeszcze przymrozek chwyci, to piękna jest w tym roku. Podziwianie piękna budzącej się natury jest w tym roku utrudnione przez #zostańwdomu, ale co zrobić, musimy się stosować.
Ja miałam jednak to szczęście, że zanim wprowadzono zakaz gromadzenia się to zdążyłyśmy z sąsiadką Dorotą Domowe Warsztaty urządzić. Jak to zwykle bywa, zabawa przednia była i powstały kartki na zabawę u Ani link, gdzie króluje kolor żółty, żonkile i kurczaki, więc jest baaaardzo wiosennie :-) Z tymi kurczakami to raczej  trudno będzie, ale żonkile są i żółty też się znajdzie. Tym razem zrobiłyśmy kwiaty z papieru, a efekty można zobaczyć poniżej. Pierwsza kartka to po prostu bukiet żonkili, na pięknej bazie :-)



Bardzo mi się te żonkile podobają i uwierzcie, że jak Dorota zarządzała, to nawet szybko udało się je zrobić :-)


A jak już kwiaty nazbierane, to trzeba je wykorzystać, więc powstała druga kartka, gdzie płot stoi na pierwszym planie, ale zdecydowanie nie przytłacza kwiatów, a i nawet rower się zmieścił :-)




To jak, mogą być takie kartki? Mnie się podobają i chociaż zdecydowałam się ich w tym roku nie wysyłać, to spokojnie sobie poczekają.
Na warsztatach w sumie powstało 5 kartek, bo Dorota szybsza ode mnie była :-)


To jednak nie koniec, bo ten płotek to nas zafascynował, a ja na dodatek musiałam wrzucić swoje trzy grosze, że może by tak niebieski zrobić. Niebieski jedynie słusznym kolorem jest i tak zaczęłam kombinować, że przycięte scrapki do domu wzięłam, gdzie kilka quillingowych paseczków skręciłam i mam jeszcze jedną kartkę. Taka ta kartka trochę inna, jakby od "Alicji z krainy czarów" ale ja lubię czasem takie nieoczywiste rozwiązania:



W tym miejscu zdradzę Wam, że Dorota też chyba coś niebieskiego dorobiła :-) Ja na koniec jeszcze drobne zajączki dodałam, ale to było już po zrobieniu zdjęć, a ponieważ ja teraz nadal pracuję i to nieraz dłużej niż zwykle, to zdjęcia się nie udało na razie dorobić, ale może uzupełnię :-)

Teraz jeszcze kolaż do Ani i tak się zastanawiam, czy tą ostatnią przyjmie? Może jednak nie będę za dużo kombinować i do Ani zgłoszę dwa klasyki, a ta ostatnia, to tak poza konkursem :-)
To bardzo proszę, baner zabawy:

 link

i kolaż:


 Kartki wysyłam wirtualnie do Ani, czyli w sposób jak najbardziej obecnie akceptowalny, jak wspominałam poleżą w pudełku do przyszłego roku.
Teraz już kończę, bardzo dziękuję że zaglądacie, że jesteście :-)

pozdrawiam serdecznie i mówię do zobaczenia

Justyna

sobota, 14 marca 2020

#zostańwdomu

#zostańwdomu
czyli znane powiedzenie "Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej" nabiera obecnie nowego znaczenia.  A hasło to wyszywamy wspólnie w zabawie "Abecadło z Igły spadło" według wzorów Oli, a koordynatorem jest Ania. A jak wiadomo Szefowa już kilka dni temu mnie poganiała, bo haft gotowy, jednak w całym tym COVID-19 zamieszeniu nie miałam głowy.
Starając się zachować zdrowy rozsądek i nie popadać w  przesadę, napiszę jeszcze raz: ZOSTAŃMY W DOMU


Moja wersja jest wyszyta na zielonej kanwie i jakkolwiek miałam wątpliwości w trakcie pracy to teraz myślę sobie, że zielony to kolor nadziei. Nadziei na to, że jak wspólnie się zastosujemy do zaleceń, to wirus nie da nam rady. 
Haft oprawiony w ramkę prezentuje się jak niżej:




Chyba nie jest ta ramka idealna, bo nie musi być taka głęboka, ale teraz nie będę przecież jeździć kupować innej :-)
Zobaczymy jaki będzie kolejny haft w zabawie, chociaż już jakieś przecieki mam, ale nie powiem ;-)


Kochani, nie przedłużam, cieszę się, że udało mi się skończyć haft na czas. Zostańcie w zdrowiu, w waszych domach i żeby nic nam nie rozmyło obrazu, jak trzeba postępować :-)


do zobaczenia

Justyna

P.S.
Gdyby ktoś chciał wyszyć taki domek, a nie zdążył na zabawę u Oli/Ani, to można go nabyć za niewielką sumę, na blogu u Oli link, a dodatkowo każda złotówka wesprze córkę naszej blogowej koleżanki Reni, czyli przeuroczą LILĘ (tutaj można poczytać więcej)