Witajcie :-)
Znacie tę piosenkę na pewno
Każdy Przedszkolak śpiewał chyba tę piosenkę i tak jakoś mi się skojarzyła, jak usiadłam do pisania posta. A będzie w nim o pięknej choince, która najpierw leżała na stoisku podczas targów Art in Town. Taka była wciśnięta pomiędzy inne siostry, ale towarzyszyły jej piękne anioły i aniołki, ale potem wystąpiła w "Domowym Przedszkolu" na warsztatach u mojej sąsiadki Dorotki. Tak, tak kolejny raz się umówiłyśmy, żeby zrobić tym razem nie kartki, ale świąteczne ozdoby w technice mixmediowej. A że to "Domowe Przedszkole" jest to stwierdził mąż Doroty, który jednak dzielnie znosił zagarnięcie przez nas stołu i spożywanie obiadu na kanapie. Był bardzo wyrozumiały, za co mu bardzo dziękuję :-)))))
A wracając do tematu, to ozdabiałyśmy: Dorotka aniołka, a ja choinkę, stąd ten Aniołek w wariacji piosenkowej się pojawił. Oczywiście ja będę tylko o swoim pisać, więc już przechodzę do sedna. Skopiowałam pomysł inspiracyjny sklepu Artistiko (muszę przyznać, że mają bardzo udane kształty) i wykorzystałam dwie choinki.
Uwaga już nie gadam, tylko pokazuję :-)
Tak jak pisałam wcześniej dwie choinki, większa i mniejsza zamontowane z lekkim przesunięciem, do tego kwiaty z papieru od Dorotki, trochę faktury z gazy, szablonów i małe szyszki olchowe z mojego ogrodu:
i ze światełkami :-)
Teraz choinka stoi na stole w salonie. Pewnie nie jest to jej miejsce docelowe, ale na razie cieszy moje oczy. Na koniec jeszcze zdjęcie rodzinno-warsztatowe :-)
Znacie tę piosenkę na pewno
"Stała pod śniegiem panna zielona
Nikt prócz zająca/Aniołka nie kochał jej
Nadeszły święta i przyszła do nas
Pachnący gościu, prosimy wejdź!
Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!
Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!"
Każdy Przedszkolak śpiewał chyba tę piosenkę i tak jakoś mi się skojarzyła, jak usiadłam do pisania posta. A będzie w nim o pięknej choince, która najpierw leżała na stoisku podczas targów Art in Town. Taka była wciśnięta pomiędzy inne siostry, ale towarzyszyły jej piękne anioły i aniołki, ale potem wystąpiła w "Domowym Przedszkolu" na warsztatach u mojej sąsiadki Dorotki. Tak, tak kolejny raz się umówiłyśmy, żeby zrobić tym razem nie kartki, ale świąteczne ozdoby w technice mixmediowej. A że to "Domowe Przedszkole" jest to stwierdził mąż Doroty, który jednak dzielnie znosił zagarnięcie przez nas stołu i spożywanie obiadu na kanapie. Był bardzo wyrozumiały, za co mu bardzo dziękuję :-)))))
A wracając do tematu, to ozdabiałyśmy: Dorotka aniołka, a ja choinkę, stąd ten Aniołek w wariacji piosenkowej się pojawił. Oczywiście ja będę tylko o swoim pisać, więc już przechodzę do sedna. Skopiowałam pomysł inspiracyjny sklepu Artistiko (muszę przyznać, że mają bardzo udane kształty) i wykorzystałam dwie choinki.
Uwaga już nie gadam, tylko pokazuję :-)
Tak jak pisałam wcześniej dwie choinki, większa i mniejsza zamontowane z lekkim przesunięciem, do tego kwiaty z papieru od Dorotki, trochę faktury z gazy, szablonów i małe szyszki olchowe z mojego ogrodu:
wszystko trochę pobrudzone, pobielone, tak jak nam w sercu zagrało, a na koniec troszkę mikrokulek, pokochałam je od pierwszego wejrzenia:
nie wiem czy je dobrze widać, ale prezentują się zacnie, są także nie niektórych gałązkach :-)
no i oczywiście bardzo świąteczny napis :-) Muszę się przyznać, że jestem bardzo z tej pracy zadowolona, pewnie teraz niektóre rzeczy zrobiłabym inaczej, ale jak dla mnie jest SUPER.
To macie jeszcze siłę na zdjęcia? Na pewno macie :-)
i ze światełkami :-)
Teraz choinka stoi na stole w salonie. Pewnie nie jest to jej miejsce docelowe, ale na razie cieszy moje oczy. Na koniec jeszcze zdjęcie rodzinno-warsztatowe :-)
i zmykam, bo piątek, piąteczek, piątunio i chcę złapać trochę, albo nawet więcej robótkowego czasu :-)
pozdrawiam bardzo serdecznie, do zobaczenia
Justyna
P.S. Jeszcze raz bardzo dziękuję Dorotko za super spędzony czas :-)



























































