Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oswajanie frywolitki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oswajanie frywolitki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 czerwca 2018

Podzielone łuczki :-)

Podzielone łuczki :-)
Witajcie w tę gorącą niedzielę :-) Dzisiaj czas na podsumowanie naszej kolejnej odsłony w cyklu "Kochamy frywolitkę" czyli co powstało w temacie łuków dzielonych i wszelkich wariacji z tym związanych. Temat baaaaardzo potrzebny, bo pozwala niejednokrotnie uniknąć obcinania i chowania nitek, ale także bardzo przydatny w tworzeniu ozdobnych elementów np. zakręconych ogonków. W łuczkowym temacie wzięło udział 6 osób.
To bardzo proszę, na początek baner :-)


i chwila dla fotoreporterów, bo będą zbliżenia:

Muskaan przygotowała wiele drobiazgów, ale aż dwa posty z różnymi ciekowostkami technicznymi, szkoda, że mój angielski nie jest tak dobry aby wszystko dokładnie zrozumieć:

 link

 link

Renia zrobiła mnóstwo łuczków, ale ten dzielony obiecała jeszcze nadrobić :-)))) zakładki są przepiękne


Splocik, wysupłała zakładki, gdzie także poćwiczyła zakręcone ogonki, też mam je na mojej liście, bo bardzo mi się podobają:


Agnieszka zrobiła cudny medalion na wyjątkową okazję, ale i tutaj taki łuk przemyciła :-)


Karolina, zachęcona sukcesami z wcześniejszych lekcji i łuczek odrobiła :-) są również zakręcone ogonki :-)


Moje łuczki są dość skromne, ale i czasu nie było za wiele. Obiecuję będę jeszcze ćwiczyć:


Powstały piękne prace, jest co podziwiać, pomimo że ćwiczyliśmy "szczegół techniczny". Dziękuję wszystkim za udział, za wspólną naukę. Dziękuję także kibicującym i motywującym - DZIĘKUJEMY BARDZO. Na kolejeną lekcję zapraszam do Reni

na tym kończę, pozdrawiam gorąco, oj baaaaardzo gorąco

Justyna

piątek, 1 września 2017

Kocham FRYWOLITKĘ :-)

Kocham FRYWOLITKĘ :-)
Witam :-)
Powyższe hasło, osoby zaglądające na mojego bloga znają i często go spotykają. Nic na to nie poradzę, że rzeczywiście kocham frywolitkę i nie potrafię przestać, a nieskromnie powiem, że i ONA mi się odwdzięcza wielkim uczuciem pokazując swoje piękno :-) Na pewno także pamiętacie, że wspólnie z Renią prowadziłyśmy "wspólną naukę" tzw. oswajanie frywolitki, kiedy to razem, krok po kroku zgłębiałyśmy tajniki tej pięknej sztuki koronczarskiej. Ten cykl zaowocował pięknymi pracami na wielu blogach, ale po jakimś czasie wyczerpał swoją formułę i w lipcu 2016 roku ogłosiłyśmy iż kończymy, albo raczej zawieszamy ten cykl. Nie zapomniałyśmy jednak i postanowiłyśmy wrócić do wspólnego supłania koronek. Zależało nam na opracowaniu nowej formuły i postanowiłyśmy, że co miesiąc będziemy ogłaszać nowy temat, najczęściej jakiś wzór, który chcemy, a mamy nadzieję, że i Wy z nami, poćwiczyć. Może będą to jakieś dwie wersje np  łatwiejsza dla tych co zechcą się uczyć i trudniejsza dla bardziej zaawansowanych? do końca nie wiemy i nie ukrywam, że liczymy na Was. Napiszcie, jakie są Wasze potrzeby w tej materii, może jest coś, do czego powinniśmy wrócić przećwiczyć, spróbujmy razem coś wymyślić. To jak? próbujemy? - jak dla mnie frywolitka zawsze, czyli:


Na pierwszą lekcję (przyzwyczaiłam się, tak nazywać kolejne odsłony naszych cyklów) postanowiłyśmy,  na rozgrzewkę dać temat najprostszy z możliwych, czyli robimy/przypominamy sobie kółko i łuczek, bo na tym opiera się cała frywolitka. Proponuję wzór z banera, ale w wersji każdej, czyli tak minimalistycznej jak wyżej, bądź bardziej rozbudowanej jak np taka bransoletka

 link

lub taka, a można w ten sposób zrobić bardzo modny "dusik" z angielska zwany chokerem

 link

albo w wersji "na okrągło"


 link
przykład zastosowania 

albo nadal na okrągło, ale z kamieniem w środku:

 link

ale może być i kanciasto:

 link

Przykładów mnóstwo, ale frywolitka daje nieograniczone możliwości :-) 
Zasady jak poprzednio, czyli mamy miesiąc na pokazanie pracy, potem robimy podsumowanie, tematy publikujemy na zmianę z Renią. Słowem regulamin się nie zmienia, a zawsze można go poczytać TUTAJ.
Zachęcam także każdego, kto chciałby się nauczyć, to wbrew pozorom proste. Można skorzystać ze świetnych kursów Anetty lub naszych lekcji w "oswajaniu frywolitki" gdzie zawsze są odnośniki do różnych kursów. 
Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodoba i znowu będziemy wspólnie supełkować :-)

To teraz wstawiam żabę, a Was pozdrawiam serdecznie i do rychłego zobaczenia 

Justyna

P.S.
Baner do pobrania i do dzieła :-)
Gdyby pojawiły się jakieś pytania, wątpliwości, czy trudności to piszcie chętnie pomożemy i podpowiemy :-) Gdyby ktoś był w okolicach Warszawy to chętnie pokażę "na żywo"


piątek, 23 września 2016

Konkursu nie będzie :-)

Konkursu nie będzie :-)
Witajcie :-)
Dzisiaj czas na podsumowanie "najlepszych prac" w naszej zabawie w oswajanie frywolitki. Prosiłyśmy osoby biorące udział we wspólnej nauce o wybranie swojej najlepszej/najbardziej ulubionej pracy i ... zgłosiły się cztery osoby pokazując przepiękne prace. Przygotowując ten post i podziwiając kolejny raz te prace po prostu nie mogłam ogłosić głosowania, bo każda z nich jest genialna, cudowna, przepiękna i ... mogła bym tak długo.
Ogłaszam, więc że głosowanie jest odwołane, a każda z tych czterech osób otrzyma od Nas drobiazg na pamiątkę wspólnej nauki.
Przypominam, o możliwości pobrania banerka "Brałam udział"


A teraz jeszcze raz w kolejności zgłoszeń najpiękniejsze frywolne prace:

1. Ranya


2. Ola


3. Teresa


4. Madzia


Dziewczęta poproszę o Wasze adresy do wysyłki na @: klimju917@gmail.com a prześlę drobne upominki na pamiątkę

pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

Justyna

poniedziałek, 5 września 2016

Przeżyjmy to jeszcze raz :-)

Przeżyjmy to jeszcze raz :-)
Witajcie :-) 
Dzisiaj wracam do Was ponownie z podsumowaniem całej naszej wspólnej nauki frywolitki, którą roboczo wspólnie z Renią nazwałyśmy "oswajaniem frywolitki".


A zaczęło się od nieśmiałych prób po obu stronach i pewnego komentarza pod tym POSTEM, ale co ja tam będę … zacytuję:

Wcale Ci się nie dziwię, że chcesz się nauczyć frywolitki, też tak mam. Czółenka nie próbowałam, ale na igle coś tam próbuję dłubać, ale od razu serwetka. SZACUN. Rzeczywiście jeszcze mi trudno poznać która strona to prawa, a która lewa itd Też na razie próbuję igły, ale mam oczywiście większe plany. Może zrobimy internetowe wspólne nauko-dzierganie frywolitek takie dla początkujących, a co..... kto nam zabroni :-)
A niebieska serweta CUDO, CUDO. Szkoda by jej było pociąć. Oszdzędź ją - jest piękna. Do zobaczenia i pozdrawiam :-) 
OdpowiedzUsuń

Odpowiedzi


  1. a czemu nie- możemy zrobić, tylko trzeba dopracować szczegóły:)) jestem ZA
    a co do niebieskiej - nie pasuje mi do niczego, niestety, chyba tylko na żakiet:) ale na razie nie mam pomysłu na koronkę więc leży:)
    pozdrawiam cieplutko:)
  2. Super, że jesteś za. Myślę że wartałoby zainteresować kogoś bardziej doświadczonego, żeby poprowadził początkujących. Spróbuję rzucić hasło u siebie na blogu. Liczę że będą chętni :-)
    Super, super, super :-)

Zwróćcie uwagę na datę - maj 2014, toż to szmat czasu. A potem był kolejny POST i raczej zachowawcze komentarze. Ale, ale znalazły się osoby, które od początku deklarowały wsparcie jak nasza niezastąpiona Kazia i poszło. Początki nie były idealne i wpadki też się zdarzały, ale były one raczej logistyczne, jak wówczas kiedy zrobiłyśmy prace według innego wzoru :-) Ewoluował także sposób przedstawiania prac i przygotowywania podsumowań. Wszystko można znaleźć  w zakładce TUTAJ i TUTAJ. A potem to nawet pojawił się regulamin, żeby wszystko było jasne :-)
I tak zabawa, połączona z nauką się rozkręcała i doszłyśmy, aż do 28 lekcji. Na pewno nie przerobiłyśmy wszystkich tematów, ale teraz to już każdy na własną rękę będzie ćwiczył to na co ma ochotę :-)

To teraz trochę liczb :-) naszą najwierniejszą uczennicą była:
- TERESKA z bloga http://jesienne-kolory.blogspot.co.at która wzięła udział w 24 lekcjach, 
- a tuż za nią chociaż to nasza Mistrzyni KAZIA http://mojeprace.blogspot.com z 23 lekcjami
- trzecie miejsce przypada OLI http://papierolki.blogspot.co.at występującej w 21 odsłonach

kolejne miejsca to:
- 14 lekcji - BEVA 
- 11 lekcji - ASIA
- 9 lekcji to exequo dla DOROTY OD KOTA i BOŻENKI
- 8 lekcji: EWA i ANETTA
- 7 lekcji - MAGDA
- 4 lekcje - DOROTA, która była także naszą jedyną Gościnną Inspiratorką :-)
- 3 lekcje - MARYLKA
- 2 lekcje - BEATA, EDINA, KAJKA, MANGOSIA

Przygotowałam wspaniałą tabelę, gdzie rozpisałam gdzie, kto, kiedy itd, ale blogger nie chce ze mną współpracować i ją tak wkleja, że sobie daruję. Gdybym kogoś pominęła, bądź niedoszacowała to z góry przepraszam i piszcie to będę korygować :-)

Chcę jeszcze zwrócić uwagę, że w trakcie nauki dołączały się kolejne osoby, które zaczynały od  zera, czyli tak jak my i potem nam wiernie towarzyszyły. Myślę tutaj o Oli, Joasi, Anettcie czy Dorocie (od kota). A teraz Anetta sama prowadzi super internetowy kurs frywolitki.
Nie będę wypisywać ile kto prac przygotował, bo nie oto w tym chodzi. Najważniejsze, że mogłyśmy doskonalić warsztat we wspaniałym towarzystwie. A dla WAS przygotowałam baner, częstujcie się jeżeli macie ochotę:


Nie może też zabraknąć podziękowań dla naszych wiernych kibiców, którzy wspierali, chwalili i zawsze było ładne. Aż mi się kojarzy moja rodzinna opowieść, która pozwolę sobie zacytować :-)
"Otóż moja Mama uczyła się gotować dopiero po ślubie z moim Tatą. Robiła to przy wsparciu otrzymanej od Wujka książki kucharskiej pt Kuchnia Polska, niektórzy zapewne dobrze ją pamiętają. Starała się bardzo, co doceniał Tata i zawsze chwalił, że dobre. Natomiast gdy Mama tę samą potrawę robiła kolejny raz to wówczas bywało, że mówił: o, tym razem to już lepsze :-)
I tak samo było z naszymi frywolitkami, więc tym bardziej wszystkim zaglądającym, komentującym i WSPIERACZOM bardzo dziękujemy :-)))))

A na koniec, żeby jeszcze tak troszkę przedłużyć, pomyślałyśmy, że zrobimy konkurs, albo taki konkursik z nagrodami oczywiście. Tak naprawdę to chciałybyśmy obdarować każdą z Was, ale to niemożliwe, więc wymyśliłyśmy takie zasady. Prosimy, aby osoby, które brały udział chociaż w jednej lekcji "oswajania frywolitki" wstawiły w "żabce" poniżej jedną swoją pracę. Taką która im się najbardziej podoba, albo była dla nich najtrudniejsza w wykonaniu, albo mogą się kierować jakimikolwiek kryteriami. Dajemy na to dwa tygodnie, bo przecież prace są gotowe, a potem zrobimy głosowanie i będą nagrody. To jak, jeszcze chwilę się pobawimy?

Na tym zakończę dzisiejszy post, chociaż nasza przygoda z frywolitką się nie kończy i wiele jeszcze przed nami. Do zobaczenia mówimy i machamy do Was przyjaźnie

Renia i ja :-)

niedziela, 4 września 2016

Ring wolny - podsumowanie ostatniej lekcji frywolitki :-)

Ring wolny - podsumowanie ostatniej lekcji frywolitki :-)
Witam :-)
Dzisiaj przygotowałam dla Was podsumowanie ostatniego frywolitkowego wyzwania zatytułowanego "Ring wolny", a było to 28 już wyzwanie. Wzięło w nim udział osiem osób. Poniżej baner:


A teraz przybliżenie prac i autorek chronologicznie:
Ola z Papierolek  zrobiła całkiem spory kawałek Renulkowej wiosny:


Tereska zrobiła cztery zakładki i cudny wisior z agatu:



Renia przygotowała swój "znak rozpoznawczy" czyli FF:


Kazia zrobiła bardzo energetyczny komplet:


i dołączyła do nas nowa Osoba Carpediem, która przygotowała świetną zakładkę:


Madzia zrobiła piękną serwetę:


Dorota od kota zrobiła swoją "wymarzoną" śnieżynkę i to w dwóch odsłonach:


a ja wysupłałam naszyjnik z kolczykami:


Piękne prace powstały i jak zawsze każda inna i każda piękna :-) Dziękuję wszystkim uczestniczkom za przygotowanie takich cudów :-) zwłaszcza, że to już ostatnia lekcja. Tak mi jakoś żal, ale "coś się kończy, coś się ..." itd. Przecież nie zapomnimy tego co się nauczyłyśmy :-)

Dzisiaj więc Was już zostawiam, abyście w spokoju mogli podziwiać, ale obiecuję że pewnie już jutro wrócę z duuuużym podsumowaniem całej wspólnej nauki frywolitki :-)

pozdrawiam i do zobaczenia

Justyna

sobota, 13 sierpnia 2016

Codzienna elegancja

Codzienna elegancja
Witam serdecznie na progu długiego weekendu :-)
Dzisiaj chciałam pokazać, jaki sobie prezent zrobiłam. Otóż ostatnio potrzebowałam założyć "coś" na szyję, żeby odrobinkę dekolt przesłonić i cóż ja mogłam zrobić, oczywiście frywolitkowy naszyjnik. A że dekolt jest w sukience z czarnym nadrukiem, to zrobiłam czarny naszyjnik i kolczyki do kompletu. Skorzystałam z wzoru Coriny (TUTAJ), który jest świetnie rozpisany na jej blogu.
Nie będę dużo gadać, tylko pokazuję.






To może jeszcze zbliżenie:


i takie:



Komplet wysupłany przy użyciu kordonka Madeira Metallic kolor 1071 graphite. Jest to dosyć wymagająca nitka, ale efekt z niej uzyskany bardzo mi odpowiada. Kupiony w sklepie picoto.pl, który szczerze polecam.
Podczas pisania posta przypomniałam sobie, że nie jest to mój pierwszy naszyjnik zrobiony według wzoru Coriny. A poprzedni powstał w grudniu 2014 roku i powędrował do Ani z Sowiarni w blogowej zabawie "podaj dalej" szczegóły znajdziecie TUTAJ, ale u siebie go chyba nie pokazałam, więc tylko tak dla przypomnienia:



Wzór mi się bardzo podoba i w sumie efekt w obu odsłonach również. Może i sobie jeszcze taki niebieski poczynię? Nie wiem, bo ilość planów w mojej głowie, mnie czasem przeraża, ale zaczynamy długi weekend, więc coś na pewno się zrobi :-)
Oczywiście komplet dodaję do naszej ostatniej lekcji we wspólnej nauce frywolitki pt. "Ring wolny"

Na koniec chciałabym jeszcze bardzo serdecznie podziękować za każde słowo, a są one bardzo miłe pod poprzednim postem z widełkowymi drobiazgami i w ogóle. DZIĘKUJĘ BARDZO :-)

pozdrawiam, wypoczywajcie

Justyna

piątek, 1 lipca 2016

Kochamy frywolitkę :-)

Kochamy frywolitkę :-)
Witam :-)
Dzisiaj pierwszy dzień kolejnego miesiąca, więc zapewne czekacie (mam nadzieję, że czekacie) na kolejny temat w naszej wspólnej nauce frywolitki, więc jestem i już wszystko piszę. Nie będę owijać w bawełnę, tylko w kordonek i powiem wprost, to będzie ostatni temat wspólnej nauki. Cykl trwa już ponad dwa lata (ojejku jak długo), gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć tematy i prace, które powstały to zapraszam TUTAJ.  Wiele się nauczyłyśmy, bardzo wiele.  Bawiło się i uczyło z nami wiele osób i gdyby nie ta wspólna motywacja to zapewne zarówno my (bo cały czas jest to razem z Renią), ale i zapewne Wy nie nauczylibyśmy się tak wiele. Nie mówię, że już wszystko wiemy, ale myślę, że spokojnie mogę napisać, że z każdym frywolnym wyzwaniem możemy się zmierzyć. Frywolitkę nadal kochamy i będziemy uwielbiać zawsze.
Z tego miejsca chciałabym bardzo, ale to bardzo podziękować Reni za ten czas wspólnej nauki frywolitki. To, że dwie zupełnie sobie obce wcześniej osoby, mogą wspólnie coś zrobić i się razem w pewnym sensie związać, jest niesamowite i wspaniałe  - DZIĘKUJĘ RENIU:-)
Dziękujemy i Wam, że z nami byliście, zarówno jako współuczestnicy, ale także jako dzielni kibice, którzy zawsze wspierali, raczej pochwalili, albo poprostu zawsze znaleźli ten lepszy element - DZIĘKUJEMY BARDZO :-)

Zastanawiałyśmy się jaki temat dać na koniec i przypomniał się nam Reni prima aprilisowy żart zatytułowany "Ring Wolny" i postanowiłyśmy iż na koniec damy Wam pełną dowolność. Przygotujcie coś frywolitkowego, w czym czujecie się najlepiej, albo po prostu "co Wam w duszy gra". Nie stawiamy żadnych ograniczeń, poza jednym drobnym, że ma być to praca zawierająca frywolitkę. Bawcie się, cieszcie i kochajcie :-)))) oczywiście frywolitkę, a zresztą i nie tylko :-)
Ale poleciałam z tą WENĄ dzisiaj :-) to może dam teraz baner dla wyciszenia emocji:

Częstujcie się i proszę nie zawiedźcie nas z ilością prac, które się pojawią załączone poprzez niebieską żabę. A i oczywiście bym zapomniała, ponieważ są wakacje, to macie czas do końca sierpnia. Pamiętajcie, że możecie wstawiać więcej prac, czyli nieograniczoną ilość. 
Dzisiaj nie będzie żadnych inspiracji, więc już kończę. Nie zapomnijcie zaglądnąć do Reni po temat decu, zdradzę, że także troszkę wakacyjny i przypominam o upływających widełkowych terminach :-) A już wkrótce kolejna, zupełnie nowa odsłona "kreatywnego szydełka"

pozdrawiam serdecznie, bawcie się dobrze

Justyna :-)

P.S. 15 minut później
Dopiero teraz pobiegałam po blogach i zobaczyłam, że i Danusia zrobiła trochę luzu. Zapewniam nie umawiałyśmy się, ale fajnie wyszło, ach to pokrewieństwo dusz :-)

wtorek, 28 czerwca 2016

Fantasy Zoo

Fantasy Zoo
Witajcie :-)
Dzisiaj pozostaniemy w temacie frywolitkowym, a chciałabym Wam pokazać pracę, którą przygotowałam na 27 zadanie wspólnej nauki frywolitki, której tematem jest ZOO - fajnie to Renia wymyśliła :-) Zadanie to daje wielkie możliwości, ale ja od początku wiedziałam co zrobię, bo zbierałam się do tego już od dłuższego czasu i mam. To nie będę przedłużać i zdradzę, że zrobiłam smoka i smoczki, a raczej Dragona bo tak z angielska jakoś fajniej brzmi, według bardzo popularnego wzoru TUTAJ. Naoglądałam się tych dragonków mnóstwo, zrobionych różnymi kolorami, często melanżami, ale postawiłam na klasykę i mój jest "gładki" w prawie białym, a raczej lekko ecru-szarym kolorze (Aida Anchor 20 numeru nie pamiętam). Jak zostały mi nitki na czółenkach to dorobiłam także mikro dragoniki (wzór TUTAJ), ale te mają już inne brzuszki, w zależności od tego co zostało na innych czółenkach. Troszkę przypominają mi kolibry, ale nie należy tak myśleć bo to przecież strasznie groźne smoczyska z nich wyrosną. Dragony, ze względu na swą naturę zostały zamknięte w ramie i przysłoniete szkłem, czyli mam klasyczny frywolny obraz pt "Fantasy Zoo". No to się nagadałam, więc czas na prezentację :-) Zdjęcia ze zdjętym szkłem,  bo inaczej bardzo trudno zrobić jakiekolwiek zdjęcie:




i trochę zbliżeń:




no i próba z tym szkłem, tak tylko poglądowo:


Mnie się baaardzo podobają i mam nadzieję, że i Wy spojrzycie na nie przychylnym okiem :-) To jeszcze baner naszej zabawy (przypominam szczegóły znajdziecie TUTAJ)

 

Na tym kończę, bo jestem w ogromnym niedoczasie, a przecież jeszcze woskowe twory muszę wrzucić. 
Pozdrawiam bardzo serdecznie; także bardzo, bardzo dziękuję za Wasze pochwały, których się z przyjemnością naczytałam pod konikiem morskim; ściskam mocno i do zobaczenia 

Justyna