Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haftowana zawieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haftowana zawieszka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2020

Zimowe róże,

Zimowe róże,

a raczej ich owocowa wersja lekko przypruszona śniegiem, to obrazek który wyhaftowałam na wrześniową odsłonę zabawy u XGalaktyki. Bardzo mi się spodobał wzór w sklepiku ParadiseStitch na Etsy link, więc nie oparłam mu się i mam. Ujął mnie swoim brakiem symetrii i nie tylko :-)

Żeby nie przedłużać, to może pokażę:

I pomimo, iż podobała mi się taka gałązka solo, to ostatecznie w tym wolnym miejscu dodałam delikatny napis. Nie wiem, czy ostatecznie nie wymienię go na trochę większy, ale jeszcze muszę się mu trochę poprzyglądać :-) A wam z przyjemnością pokażę jeszcze kilka ogrodowych ujęć tej bożonarodzeniowej zawieszki, która w sumie jest całkiem spora bo ma 28 x 20 cm.


A tutaj taki hortensjowy kadr (wiem, że niektórzy w poprzednim poście upominali się o frywolne hortensje pokazywane już trochę na Insta, ale to w kolejnym, obiecuję ;-) 


to już na koniec lekkie zbliżenie:

Cieszę się, że udało się wyszyć i przygotować tę zawieszkę, mam już w głowie miejsce na nią, więc teraz tylko czekać zimy. Nie, nie, zupełnie nie chcę nic przyspieszać, na razie poproszę złotą polską jesień :-) 

To jeszcze baner Kasinej zabawy link:

 
 
i zmykam, bo obowiązki domowe wzywają :-) 
Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny, komentarze. Gdyby ktoś chciał się jeszcze przyłączyć do rocznicowego rozdania zapraszam TUTAJ .
Dzisiaj mówię już do zobaczenia i pozdrawiam serdecznie 

Justyna

sobota, 30 maja 2020

Święta w tropikach,

Święta w tropikach,
czyli flora ataktuje. Tak mnie ostatnio zainspirowała polska wiosna, kiedy to trochę deszczu spowodowało iż wszystko się zazieleniło, że postanowiłam wykorzystać haft z marcowego odcinka zabawy u XGalaktyki link, czyli Pirata-Mikołaja. Tak sobie pomyślałam, że taki pirat to świętuje w różnych miejscach na naszym globie i czasem mogą mu się trafić tropiki. A że my teraz raczej w granicach Polski będziemy się przemieszczać, to niesiona weną zrobiłam taką kartkę :-)



Pirat zaparkował tylko na chwilę, a tutaj wręcz agresywna roślinność zarasta jego statek, bo że to okrągłe okienko to bulaj to chyba widać ;-) 


Tak sobie teraz patrzę na tę kartkę i myślę, że chyba trochę przesadziłam, ale już jest i będzie takim znakiem mojej "zielonej" weny. Ale popatrzcie, że i w naszej rodzimej roślinności też się nieźle prezentuje, a może i nawet lepiej :-)



Jednak żeby XGalaktyka się na mnie nie pogniewała zrobiłam także nową pracę na edycję majową zabawy. Jest to uroczy plasterek pomarańczy, idealny do zawieszenia na choinkę, wyhaftowany według wzoru z Etsy link



Haftowany na białej, plastikowej kanwie trzema nitkami, uważam, że uroczy jest więc w przyjemnością wysyłam moją pomarańczkę na Kasiną zabawę link:


To jeszcze bardzo bożonarodzeniowe zdjęcie w bzie ;-)


Na tym kończę, dzisiaj na Mazowszu dzień pochmurny i zimny, żeby chociaż trochę popadało, ale na razie deszcz to w prognozie pogody widzę, ale może, może się uda i u nas, trzymajcie kciuki.

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo pozostawione na moim blogu :-)
A dzisiaj mówię już do zobaczenia i pozdrawiam bardzo serdecznie

Justyna

piątek, 7 lutego 2020

Karnawał :-)

Karnawał :-)
Mamy karnawał, czas się bawić, może trochę odetchnąć i zapomnieć o codziennych troskach. Zapewne każdy ma jakieś, ale dzisiaj o nich nie myślimy. Aby sobie zabawę uprzyjemnić dobrze jest mieć jakiś fajny strój, albo chociaż ciekawy gadżet. A najfajniej jest jak można go sobie samemu zrobić :-) Na pewno Was zaskoczyłam, tym "zrobić samemu" :-) tak się mnie dzisiaj trochę żarty trzymają.
Znalazłam piękną maskę karnawałową wg wzoru Olgi Antropovej LINK i wyszyłam. Miała być początkowo broszką, ale ponieważ wyszła dość duża, to została zawieszką, ozdobą do torebki i tym oto sposobem mam bal codziennie :-)
Haftowana ma plastikowej kanwie :-)



ze złotymi dodatkami, czyli w wersji "na bogato" :-)


Ostatecznie haft wycięty i podszyty prezentuje się następująco :-)



Trochę byłam zła na siebie, że zaoszczędziłam i zamówiłam muliny Ariadny, bo te DMC byłyby bardziej pomarańczowe, niż brązowe, ale na razie nie planuję poprawek :-)


a jak Karnawał, to i trochę zimy by się przydało, więc takie mam śniegowe, śnieżynki :-)


innych nie ma :-( Znaczy się raz były, ale baaaardzo krótko, bo kilka godzin i koniec :-)
Haft dość duży, jak wspomniałam, poniżej dla skali moja dłoń


Tak w zasadzie zrobiłam go dla przyjemności zrobienia, ale jestem z niego zadowolona. Zdjęcia jakby trochę bledsze niż w naturze, ale w świetle jupiterów maska będzie błyszczeć na pewno.

A ponieważ Karnawał, jest mocno związany z Bożym Narodzeniem, bo przecież zaczyna się tuż, tuż po Świętach, to maskę chciałąbym zgłosić do zabawy u Kasi LINK. Mam nadzieję, że Kasia przyjmie, bo przecież i na choince maskę też mogę zawiesić :-)


Na pewno nie uda mi się w tym miesiącu zrobić kolejnej Babuszki, więc liczę na wyrozumiałość Kasi :-)

Na tym kończę, pozdrawiam wszystkich zaglądających baaaaardzo serdecznie. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze i mówię do zobaczenia

Justyna

sobota, 20 lipca 2019

Bangi

Bangi
Witajcie :-)
Bangi lub jak niektórzy piszą Bangui, to stolica Republiki Środkowej Afryki. Jak dla mnie miasto brzydkie, nieprzyjazne i niebezpieczne. Jednak nie ma innego wyjścia, trzeba w nim wylądować, bo tylko tutaj jest lotnisko międzynarodowe. Zanim jednak udało nam się tam dotrzeć mieliśmy przystanek w Madrycie. Stąd był lot do Bangi i tutaj postanowiliśmy się także na chwilę zatrzymać. Madryt bardzo mi się spodobał, ale był jednak tylko przygotowaniem do dalszych wojaży. W wolnych chwilach relaksowałam się przy moich ukochanych czółenkach testując nowo zakupioną nitkę. Wiedziałam, że w Bangi będziemy nocować u polskich księży na misji w Bimbo, więc zrobiłam dla nich mały prezent :-)



Powstały dwa krzyżyki, według wzoru Jane Mclellan LINK.



Trochę się różnią dolnym ramieniem, bo się pomyliłam i już nie odcinałam, ale jakby co to trzymam się wersji, że taki był zamysł :-) Poniżej pozuje wersja pierwsza (ta z modyfikacją :-) jeszcze w Madrycie.




W trakcie pobytu powstały kolejne dwa, w innym kolorze i według innego wzoru, ale nie zrobiłam im zdjęć, a ponieważ poszły w dobre ręce, to tak musi zostać :-)

Tak zaopatrzona dotarłam do Bangi. Zdjęć nie mam, bo nie sposób je w mieście zrobić, gdyż ludzie agresywnie reagują na wyciągnięty aparat, czy komórkę. Zamieszczam dla poglądu zdjęcia z lotu ptaka:




Tak naprawdę to jakby duża wioska z domkami, lepiankami i tylko kilka większych budynków otoczonych wysokim murem i drutem kolczastym, a jedyna porządna droga to stary pas startowy dla samolotów. W samym mieście przerażające wrażenie robią wozy opancerzone wojsk ONZ stojące na każdym większym skrzyżowaniu, czy rondzie. Oczywiście żołnierze z ostrą bronią z różnych krajów. Oficjalnie pilnują pokoju, ale czasem miałam wrażenie, że także interesów różnych państw.
Zrobiłam im tylko jedno zdjęcie przez okno i to tylko jak parkowali:


Cóż, kraj w stanie wojny. Z przyjemnościę więc wyruszyliśmy na prowincję, do miejscowości Bayanga, czyli do dżungi. Samolocik mały, ale bezpiecznie nas dowiózł :-)
Lecąc w zasadzie cały czas widać było nieprzebrane lasy, a tutaj ciągle grzmią, że są wycinane i to prawda. Bardzo bym chciała żeby jednak te, które widziałam ocalały.


Lotnisko małe, trawiaste :-)



i jesteśmy :-)


I od tego momentu się działo, oj się działo. Napiszę o tym jednak już w kolejnym poście. A teraz tylko jeszcze powiem, że w drodze powrotnej musieliśmy trzy dni spędzić w Bangi, a że długie spacery po mieście raczej nie wchodziły w grę, to wyciągnęłam z dna walizki …. i postawiłam na mocno nie-afrykański klimat :-)


Zakupiłam na Etsy zestaw do dwustronnych zawieszek z myślą, że będą na choinkę LINK. Są to urocze Babuszki na cztery pory roku. To przód z wersji zimowej. Teraz jeszcze tylko tył i wiosna, lato i jesień. W tym miesiącu raczej nic więcej nie zrobię, więc tę część wysyłam do XGalaktyki :-) LINK. Zeszły miesiąc odpuściłam, ale to był wypadek przy pracy, więc wracam :-) Haftowane na plastikowej kanwie z zestawu, na dwie nitki. Wzór piękny, ale wymagający, a efekt mnie zdecydowanie zadowala.



Na tym kończę, ale obiecuję, że następnym razem będzie dużo Pigmejów i kolejna część zdjęć z wręczania prezentów :-)

Pozdrawiam Was serdecznie i gorąco :-)
do zobaczenia

Justyna


piątek, 31 maja 2019

Drobiazgi na koniec miesiąca :-)

Drobiazgi na koniec miesiąca :-)
Witajcie :-)
Nie było mnie kilka dni i właśnie uświadomiłam sobie, że przecież mam jeszcze jedną pracę do pokazania w maju, bo biorę udział w cyklu u XGalaktyki pt "Choinka 2019" gdzie co miesiąc staram się "coś" przygotować. Nie jest tego dużo, ale zrobiłam jedną małą zawieszkę. Z obu stron ten sam, monochromatyczny wzór :-)



Obie części zszyte jak pendibule (pokazywane np TUTAJ) i chyba ten sposób będę kontynuować, ale z mniejszymi koralikami, bo te są trochę za duże i mnie denerwują.
Zdjęcia mocno nie-BożoNarodzeniowe, ale mamy przecież MAJ :-)



Jakaś szalona ta zawieszka, bo mi się krzywo do zdjęć ustawiała :-)))))


Chyba wystarczy już mojego gadania. Zawieszka wędruje do XGalaktyki:



Aktualności z akcji czapkowo-kocykowej :-)

Listonosz jest u mnie prawie codziennie, a nawet dwóch, ale mnie to bardzo cieszy. Dotarły paczki od:
Karoliny z "Bawełnianych niteczek" link
Ewy z "Szydełkowe dziergadła" link
Ewy z Orzysza, która chyba nie ma bloga
Iwony z Gliwic, także chyba bez bloga
Hani z pięknego ogrodu link
Marylki z Weekendowych Robótek link która przysłała czapki zrobione przez siebie i kocyki, które wydziergały Panie z Pasmanterii gdzie kupowała materiały, bo tak od słowa do słowa, padła szczera deklaracja i trzy kocyki lecą do Afryki :-)
Akrimeks link
Joanny z Warszawy :-)
Marzeny z Mizerowa
Splocika ze Splocikowych Oczek link
Ewy z Gorzowa Wlk, która wydziergała także przeurocze skarpetusie, zakochałam się w nich
Bożeny z Chrząszczowych Robótek link
Aliny z bloga "u Lenki na poddaszu" link, która przysłała 21 czapek zrobionych przez swoje przyjaciółki
Kingi Picot link
i wielka paka od Dziewczyn z Elbląga, koordynowana przez Celinę, tak tę od haftowanych kocyków (link do albumu na FB), gdzie znalazły się czapki i kocyki i kołderko-kocyki szyte i patchworki i z haftami, aż biedny listonosz pytał się, czy to długo tak jeszcze będzie z tymi paczkami :-)

mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, już sobie robię zdjęcia, co od kogo, ale gdybym kogoś pominęła to głośno się proszę upominać. Wiem, że jeszcze niektóre paczki są w drodze, albo zostaną wysłane w poniedziałek, więc jak już dotrą to pokażę Wam, jak wiele dobra przysłałyście.


Na dzisiaj kończę, bo i trochę odpocząć trzeba po całym tygodniu, zwłaszcza że kolejne zapowiadają się równie intensywne. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za dołączenie się do akcji, jestem cały czas pod ogromnym wrażeniem tak wielkiego odzewu - BRAWO MY

pozdrawiam serdecznie

Justyna