Witam!
Na mobilizację do powstania dzisiejszej pracy miały wpływ dwie rzeczy: po pierwsze - zgłosiłam się do zabawy - wyzwania na blogu Asia Majstruje pt. 12 projektów dla domu, a po drugie potrzeba. Jak zapewne dobrze wiecie, być może macie tak samo, wszystko się może przydać i wiele rzeczy jest potrzebnych a to do wykręcania rurek z papierowej wikliny, a to szydełka w różnych rozmiarach, a to igły, szpilki itd. Postanowiłam więc, zainspirowana Waszymi pięknymi pracami, zrobić recyklingowy igielnik i pojemnik na szpilki. Użyłam do tego pudełeczek po zużytych kremach, sznurków, włóczek i różnych ozdóbek. Oczywiście kilka razy przerabiałam, poprawiałam, upiększałam i wyszło tak.
Igielnik:
i pojemnik na szpilki (z niego jestem bardziej zadowolona)

Do jego wykończenia użyłam bransoletki, której tak naprawdę nigdy nie nosiłam i sówki znalezionej w szufladzie (nie wiem skąd ją mam)

A tak prezentują się razem:
i na miejscu docelowym (aczkolwiek na razie docelowym, bo przymierzam się do głębszego przemeblowania i organizacji mojego miejsca pracy)
Plan więc jest, tylko trzeba go jeszcze zrealizować, ale pomysły też są, to powinno być dobrze :-) Swoje pudełeczka zgłaszam też na wyzwanie "Żyj kolorowo #9" kawowo, cynamonowo, kakaowo z bloga Pomorskie Craftuje
A na koniec kilka zwiastunów kolejnych prac:
co to będzie? pytanie dość łatwe :-)
A i bym zapomniała: wiosna się przebija w moim ogrodzie - przebiśniegi :-)
Pozdrawiam i do zobaczenia :-)
Na mobilizację do powstania dzisiejszej pracy miały wpływ dwie rzeczy: po pierwsze - zgłosiłam się do zabawy - wyzwania na blogu Asia Majstruje pt. 12 projektów dla domu, a po drugie potrzeba. Jak zapewne dobrze wiecie, być może macie tak samo, wszystko się może przydać i wiele rzeczy jest potrzebnych a to do wykręcania rurek z papierowej wikliny, a to szydełka w różnych rozmiarach, a to igły, szpilki itd. Postanowiłam więc, zainspirowana Waszymi pięknymi pracami, zrobić recyklingowy igielnik i pojemnik na szpilki. Użyłam do tego pudełeczek po zużytych kremach, sznurków, włóczek i różnych ozdóbek. Oczywiście kilka razy przerabiałam, poprawiałam, upiększałam i wyszło tak.
Igielnik:
i pojemnik na szpilki (z niego jestem bardziej zadowolona)

Do jego wykończenia użyłam bransoletki, której tak naprawdę nigdy nie nosiłam i sówki znalezionej w szufladzie (nie wiem skąd ją mam)

A tak prezentują się razem:
i na miejscu docelowym (aczkolwiek na razie docelowym, bo przymierzam się do głębszego przemeblowania i organizacji mojego miejsca pracy)
Plan więc jest, tylko trzeba go jeszcze zrealizować, ale pomysły też są, to powinno być dobrze :-) Swoje pudełeczka zgłaszam też na wyzwanie "Żyj kolorowo #9" kawowo, cynamonowo, kakaowo z bloga Pomorskie Craftuje
A na koniec kilka zwiastunów kolejnych prac:
co to będzie? pytanie dość łatwe :-)
A i bym zapomniała: wiosna się przebija w moim ogrodzie - przebiśniegi :-)
Pozdrawiam i do zobaczenia :-)






































