piątek, 17 maja 2019

Goryl majowy :-)

Goryl majowy :-)
Witam :-)
W mądrych książkach jest napisane że są dwa gatunki goryla: wschodni i zachodni, inne wyróżniają jeszcze dodatkowe podziały, a ja wiem swoje, na pewno jest także goryl majowy. Ponownie odwołując się do piśmiennictwa, przeczytamy, że żyją one w lasach tropikalnych w Afryce, ale ja przecież wiem co widzę i widzę Goryla wąchającego cudne konwalie majowe w moim ogrodzie, więc i goryl jest majowy :-)





Mam nadzieję, że teraz się ze mną zgadzacie, że goryl jest majowy :-)
A jest także haftowany krzyżykami, według pięknego wzoru od Nadii ze sklepu PetternArtCollection LINK. Wzór ten to miłość od pierwszego wejrzenia, zobaczyłam, kupiłam i wyhaftowałam.
Urzekła mnie "dżunglowatość" tego wzoru :-)


Kosztował mnie wiele pracy, ale jestem zadowolona, że się udało. Zauważam pewne niedociągnięcia, bo miejscami prześwituje kanwa, zwłaszcza przy tych najciemniejszych kolorach. W trakcie pracy zauważyłam, że nitka się skręca i wtedy prześwity są większe. Zwracałam więc potem większą uwagę na to, ale i tak nie wszędzie jest idealnie :-)
Całość oprawiona, w delikatną brązową ramkę i zielone passe partout zyskała na wyrazie :-)




Wiem, że dużo zdjęć, ale to taka moja radość, bo nieskromnie przyznam, że podoba mi się on bardzo, bardzo :-) a już w konwaliach najbardziej :-)


Zostając przy temacie Afryki, bo to Ona była niewątpliwą inspiracją do powstania powyższego haftu chciałam napisać, że dotarła do mnie dzisiaj przesyłka do Tereski, z jej kocykami. Ta wspaniała Kobieta przygotowała trzy kocyki: dwa uszyte z bawełny, a jeden szydełkowy LINK i jeszcze dołożyła dla mnie piękne scrapki, no cud kobieta :-)



i jeszcze ze scrapkami:


Bardzo Ci Tereniu dziękuję :-)
Gdyby Ktoś nie wiedział o czym piszę, to szczegóły akcji "zrób czapkę (lub kocyk) dla Pigmeja" znajdziecie TUTAJ. Dodam tylko, że zainteresowanie jest bardzo duże. Proszę o wybaczenie jeżeli komuś nie odpisałam, bądź odpisałam z opóźnieniem, ale czasem się nie wyrabiam, zwłaszcza, że ostatnio w pracy mam ogrom obowiązków. Nic to, dam radę, a Wam bardzo dziękuję :-)

To już nie przedłużam, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających,
i mówię do zobaczenia

Justyna

sobota, 11 maja 2019

Peonia :-)

Peonia :-)
Witam :-)
Piwonia, albo peonia to kwiat, który nieodmiennie kojarzy mi się z pięknym miesiącem majem. Pamiętam jak kwitły u mojej Babci, jak zbierałyśmy płatki, aby sypać je podczas uroczystości religijnych. Babcia miała kilka pięknych krzewów, od ciemno czerwonych, poprzez różowe do białych. Bardzo je zawsze lubiłam :-) Tamtych piwonii już nie ma, a próby sadzenia ich w moim ogrodzie, jak na razie nie skończyły się sukcesem. Nie poddaję się i dwa lata temu posadziłam kolejny krzew i być może w tym roku będą kwiaty. Jak na razie są całkiem spore pąki, więc mam nadzieję.
Zainspirowałam się więc właśnie tym pięknym kwiatem i … zrobiłam frywolitkową broszkę. Potrzebowałam ozdoby zwykłej granatowej marynarki, więc sobie zrobiłam. Ja to mam dobrze, potrzeba-pomysł-wykonanie :-) Skorzystałam ze wzoru na broszkę od Alicji Salazar, którą już robiłam w zieleniach TUTAJ. Wzór zmodyfikowałam, tak aby w środku umieścić kamień. W tamtej kamień dokładałam już po zrobieniu, robiąc wielkie kombinacje, a tutaj łatwo i przyjemnie, ot doświadczenie :-)
To chyba czas, aby pokazać moją peonię :-)



i w scenerii ogrodowej:



Muszę Wam powiedzieć, że robi się taką broszkę bardzo przyjemnie i wcale nie jest to skomplikowany wzór, a efekt … oceńcie sami.

I oczywiście nie może zabraknąć zdjęcia z inspiracją:
Na tym kończę, muszę trochę wyciągnąć zmęczone kości, bo piękna pogoda wygoniła mnie dzisiaj do ogrodu, a tam jak zawsze jest co robić i do tego obowiązkowe podlewanie. Prognozy pokazują deszcze w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że się sprawdzą, bo jest bardzo sucho.

Muszę jeszcze także napisać, że bardzo dziękuję Wam, za tak szeroką odpowiedź na moją czapkowo-pigmejską akcję. Jesteście wielkie, a Wasze serca jeszcze większe :-) Bardzo, bardzo dziękuję :-)

a teraz już mówię do zobaczenia, pozdrawiam serdecznie

Justyna

piątek, 3 maja 2019

Na równiku też jest zimno

Na równiku też jest zimno
Witam
Dla osób zaglądających na mojego bloga, ten tytuł nie jest zaskoczeniem, bo już pisałam o afrykańskim  kraju, leżącym na równiku, czyli Republice Środkowej Afryki. Nie będę się powtarzać i  pisać ponownie, jak trudne jest tam życie, zwłaszcza dla Pigmejów, którym cywilizacja zrobiła największą krzywdę, zabierając dom, w którym żyli od pokoleń, a tym domem był dla nich LAS. Zainteresowanych odsyłam do poczytania TUTAJ i TUTAJ.
Poprzednio, gdy pokazywałam  czapki zrobione dla dzieci Pigmejów i pytałam, czy gdyby pojawiła się możliwość zawiezienia tam kolejnej partii czapek czy kocyków, to czy przyłączycie się do akcji zrobienia takowych, to odzew był bardzo pozytywny, więc tym razem oficjalnie ogłaszam akcję pt.:

ZRÓB CZAPECZKĘ DLA PIGMEJA :-)


Wiem, że nie daję Wam wiele czasu, bo mam bilet na drugą połowę czerwca, ale mogłam go kupić dopiero dwa dni temu, bo uwierzcie, że nie jest łatwo cokolwiek zaplanować, jak się leci do kraju, gdzie każdy żyje z dnia na dzień. A i tak wzięłam bilet z możliwością zmiany terminu.
Dzięki pomocy Oli, która przygotowała baner, jeszcze raz proszę Was o pomoc i zrobienie, nawet jednej czy dwóch malutkich czapeczek dla noworodków pigmejskich. Weźcie proszę pod uwagę, że Oni są mniejsi, więc nie szalejcie z rozmiarem. A zresztą nawet jakby co to będzie na wyrost :-)
Jeżeli byście chcieli zawiesić baner u siebie na blogu to bardzo proszę częstujecie się :-)
Termin podałyśmy do 31 maja, ale można czapki wysyłać trochę dłużej, myślę że do połowy czerwca. Natomiast gdyby się ktoś spóźnił, to wyślemy kolejnym transportem :-) bo wiem, że będą jechać kolejne osoby.

To jak, pomożecie?  - jestem pewna, że tak :-) tym bardziej, że już przed oficjalnym ogłoszeniem akcji, dostałam pierwszą przesyłkę i na chwilę obecną mam już 9 czapek i dwa kocyki. Wiem, że czapki się nadal robią, bo już przecież zaczęłyśmy je dziergać we Wrocławiu LINK.
Na początek pokażę zawartość paczki, którą przesłała ANIA, a było tam 5 czapeczek i kocyk, wszystko śliczne, ach, WIELKIE DZIĘKI ANIU :-)





Oj napracowała się nasza Ania, ale pokazała wielkie serducho, a zaczęła je robić jak tylko cichutko napomknęłam, że będzie potrzeba :-)
Jedną czapkę zrobiła także Ela, jeszcze we Wrocławiu:


Ja też się wzięłam do pracy i wydziergałam kocyk i trzy czapeczki (kolejny kocyk się robi i już nawet  niewiele zostało, bo robię je głównie w czasie podróży, a mam ich ostatnio całkiem sporo)




Już nazbierała się niezła kupka, a mam apetyt na więcej. To bardzo proszę popatrzmy jeszcze raz :-)
Kocyki dwa:


plus 9 czapek :-)



Na tym kończę, gdyby pojawiły się jakieś pytania, to oczywiście zapraszam do kontaktu, a gdyby ktoś chciał wysłać swoje prace to piszcie proszę na: klimju917@gmail.com to podam adres do wysyłki :-) Dodam, że moja poczta ostatnio jakoś lepiej działa, ale ciiii, żeby nie zapeszyć :-) 
Jeszcze raz bardzo dziękuję Dziewczynom, które już włączyły się do akcji i liczę, że będę mogła zawieźć duuuuuużo czapek i kocyków do Afryki :-) 

pozdrawiam bardzo serdecznie i do zobaczenia :-)

Justyna

 P.S. Będę Was informować o postępach akcji :-))))))) i wstawiam poniżej "żabę" gdyby Ktoś pisał u siebie posta i chciał zalinkować, to będzie taka możliwość :-)

P.S. II
Kochane, odzew jest bardzo duży, za co Wam serdecznie dziękuję i odpowiadając na pytania piszę:
- kocyki nie muszą być zrobione na szydełku, jest pełna dowolność, można uszyć, czy zrobić w jakikolwiek inny sposób. Ja się tak może niepotrzebnie zafiksowałam na tym szydełku, ale to był tylko przykład
- czapeczki  - każdy model dopuszczalny, nie musi być wiązany, chociaż taki dla malucha leżącego chyba wygodniejszy. Co do wymiarów, to mierząc te które mam to po złożeniu w najszerszym miejscu mają od 13 do 16 cm, a na wysokość ok. 12-13 cm.
w razie pytań piszcie, a staram się też w miarę na bieżąco odpowiadać w komentarzach


You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter

środa, 1 maja 2019

Frywolitka +

Frywolitka +
Witajcie :-)
Rozpoczynamy piękny miesiąc maj, pełen kwiatów, motyli, ale także różnych obowiązków, zresztą jak zawsze. A jak nowy miesiąc to także nowy temat w naszej frywolnej zabawie. Początkowo miałam problem z jego wymyśleniem, ale potem wena zarzuciła mnie pomysłami i wybrałam właśnie taki jak w tytule, czyli "frywolitka +" Nie ma tutaj żadnych politycznych podtekstów, a chodzi mi jedynie o to, abyście pokazały prace które łączą naszą ukochaną koronkę z inną techniką, bądź innymi dodatkami, czyli np:
frywolitka + szydełko
frywolitka + obrus, serwetka
frywolitka + ubranie
frywolitka + haft
frywolitka + papierowa wiklina
frywolitka + chainmaille (na to mam największą ochotę)
frywolitka + cokolwiek nie wymyślicie
Mam nadzieję, że zaakceptujecie ten temat, bo jest on w sumie bardzo szeroki :-)
Bardzo proszę na początek baner:


i szczypta inspiracji :-)
Na początek wydawałoby się trudne połączenie dość zgrzebnej serwetki szydełkowej z frywolitką, jak dla mnie bomba :-) - praca z Instagrama od _sheoli


tej samej autorki ciekawe połączenie skóry i frywolitki. Nasuwa się pytanie, jak się taki pasek sprawdza w użyciu:

 LINK

A może takie dość klasyczne połączenie, ale jakże piękna serweta z zakończeniem frywolnym :-) Cudna praca Gosi Kozioł:

 LINK

albo inaczej:

 LINK

To jeszcze frywolitka jako piękny dodatek do np sukienki:

 LINK

czy bluzki - jak dla mnie mistrzostwo świata:

 LINK

A może zupełnie inaczej, czyli frywolitka + decu, poniżej praca naszej Oli:

 LINK

Przykładów połączenia frywolitki i scrapbookingu nie będę dawać, bo jest ich mnóstwo.

A na koniec jeszcze kilka biżuteryjnych inspiracji:

 LINK

 LINK

 LINK

Myślę, że wystarczy tych podpowiedzi :-) Mam nadzieję, że temat się Wam spodoba. W tym miesiącu bawmy się i cieszmy się frywolitką :-)  Możliwości jest wiele, a nawet wiele więcej, a ogranicza nas tylko wyobraźnia :-)
Zostawiam Was więc już z tematem,

pozdrawiam serdeczne i do zobaczenia wkrótce i uwaga będą ogłoszenia :-)

Justyna


You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter

niedziela, 28 kwietnia 2019

Czasu nie liczę, ale … :-)

Czasu nie liczę, ale … :-)
Witam :-)
Czasu nie liczę, ale zegar zrobiłam. Nie dlatego, aby pokazywał upływające minuty, godziny i lata, ale po to aby trochę ogarnąć rzeczywistość oraz udowodnić sobie, że dam radę :-)
Radę dałam i mam :-) a czy rzeczywistość da się ogarnąć, to właśnie czas pokaże - ha, ha, ha :-) Skończyłam zegar z SALu organizowanego przez Anię Iwańską. Termin do końca maja, a ja jestem trochę wcześniej. Są Dziewczyny, co już dawno skończyły, ale to nieważne, bo ja w swoim tempie i mam. Dumna jestem, ale już nie przedłużam i pokazuję:



Przed oprawą wyglądał tak:



wykończony zyskał na wyrazie, chociaż zastanawiam się czy nie kupić większej ramki i dać passe-partout. Nie wiem, pomyślę, ale chwalę się już dzisiaj :-)

To może jeszcze z tej radości zbliżenie na pajęczynę, która dała mi w kość


i całość bez ozdobników dla Aninego podsumowania:


Skoro już przy hafcie jesteśmy, to mam jeszcze jedną pracę, a mianowicie "Boże Narodzenie" dla XGalaktyki. W zeszłym miesiącu spóźniłam się, więc dorobiłam drugą pendibulę i będą na kwiecień :-) Na początek nowa, z prezentami i wykończeniem granatowym :-) Wzór przywiozła Marysia do Wrocławia, a teraz doczekał się realizacji, dziękuję bardzo, jest uroczy :-)



w miejscu zszycia dodałam koraliki, oczywiście w granacie :-)


Poprzednia była w choinki, z czerwonymi wykończeniami:



a tak prezentują się obie :-)




Podobają mi się te kształty, więc nie wykluczam, że jeszcze coś powstanie :-)

Wiem, że już sporo zdjęć, ale chciałam jeszcze bardzo podziękować Dziewczynom, które pamiętały i przesłały/wręczyły mi piękne karteczki Wielkanocne. Cześć odebrałam osobiście we Wrocławiu LINK, a poczta przyniosła przesyłkę od Ani z Sowiarni:


Reni, z pięknymi zającami w różnych warstwach :-)


i ostatnią od Dorotki, bo wiadomo, że ma najdalej, czyli zza miedzy :-)


a na koniec cały kartkowo-wielkanocny kram :-))))))) cały mój :-)


Jeszcze raz dziękuję za wszystkie życzenia, kartki i dowody pamięci, bardzo, bardzo. Jest to niezmiernie miłe :-)

Teraz już kończę, bo poniedziałek za progiem. Wprawdzie tydzień zdecydowanie krótszy, ale może być za to bardziej intensywny :-)

pozdrawiam więc wszystkich zaglądających bardzo serdecznie i mówię do zobaczenia

Justyna


P.S. XGalaktyka  - Dobra Kobieta zaliczyła mi spóźnioną pendibulę marcową, więc zgłaszam tylko granatową z prezentami. Chyba namieszałam :-)