środa, 20 maja 2020

Zanim będą dmuchawce,

są pięknie żółte kwiatki, które potrafią zakwitnąć nawet na świeżo skoszonym trawniku :-) Tak, tak, mimo iż się nimi zachwycam, to są to uciążliwe chwasty, ale dzisiaj będzie o ich piękniejszej stronie. Poprzedni post był również o dmuchawcach, ale zachęcona Waszymi pochwałami postanowiłam tym razem zrobić wersję z dodatkiem żółtego i … wybrałam się ponownie na spacer w poszukiwaniu inspiracji :-)



Co ja się ich naszukałam, może dlatego że było po deszczu, a może dlatego że wcześniej było bardzo sucho, ale znalazłam swoją muzę :-)
Nawet gdzieś dmuchawiec się uchował :-)




A teraz pytanie, kto znajdzie koronkę wśród żółtego kwiecia mlecza?

Zrobiłam puchaty kwiatek według zmodyfikowanego wzoru z książki Agnieszki Przeniosło, z resztek nawet pączek się udało wysupłać, a całość ponownie umieściłam na zakładce, bo okazało się, że są chętni na nie ;-) a dmuchawiec jak poprzednio, wg wzoru Do_Tori link



Mam nadzieję, że i ta wersja się spodoba, bo ja przyznam nieskromnie, że jestem i z tej zakładki bardzo zadowolona :-)
To na koniec jeszcze zdjęcie rodzinne, póki obie zakładki jeszcze ze mną :-)


Myślę, że w tym sezonie to będzie koniec dmuchawcowych zakładek, ale jest tyle innych pięknych kwiatów, więc kto wie, może się jeszcze coś zdarzyć :-)

Nie wiem jak u Was, ale na Mazowszu zrobiło się chłodno, więc chyba zakopię się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty, ale mam nadzieję, że nie na długo :)
Kończę więc na dzisiaj, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających

do zobaczenia

Justyna

11 komentarzy:

  1. Justynko - cudne! Cudne po prostu :) Już ostatnio musiałam się przyglądać co Ty tam za zdjęcia przyrodnicze wrzucasz i w końcu dostrzegłam że to jednak rękodzielnicze :) Tak bardzo są Twoje prace podobne do orginału, że trudno je odróżnić :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie. Kwiatki jak żywe i wspaniale wykorzystane na zakładkach. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko jesteś mistrzem nad mistrzami. Zarówno dmuchawce jak i mniszek sa cudowne. Zakładki cudowne i ten kto je dostanie jest wielkim szczęściarzem. Frywolitka dla Ciebie nie ma tajemnic . Napatrzćc się nie mogę.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł rewelacyjny, ale rzeczy inspirowane naturą zawsze są najpiękniejsze. Do tego zręczne ręce jak Twoje i powstaje arcydzieło. No cudne po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko zakładki są cudne !!! Tak patrzę i patrzę i podziwiam,chyba spróbuję zrobić coś podobnego:)
    Bardzo fajnie te listki wyglądają,w ogóle całość jest czaderska :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Absolutely Superb !!! Very realistic, too :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastycznie "wpadłaś" w kwiatową tematykę. :)
    Pięknie wychodzą Ci frywolitkowe kwiaty i tak myślę, że temat kwiatowy potrwa przez następne sezony. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  8. O mały figiel, a przegapiłabym je na pierwszym zdjęciu- wygladaja fantastycznie i to nie tylko frywolitkowe kwiatuszki, ale i tagi:)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby taki zwykły "chwast" a u Ciebie nabiera takiego niezwykłego uroku :) super :)
    U nas też zimno się zrobiło, u moich rodziców nawet w kominku rozpalone, siedzę i się grzeję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe frywolitkowe dmuchawce!!! Piękne zakładki zrobiłaś i wspaniale je sfotografowałaś! Pozdrowienia zostawiam na ostatni tydzień maja:))
    U mnie też coraz zimniej:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne zakładki, kwiatki i dmuchawce jak żywe :) Wśród prawdziwych można ich nie zauważyć ;)

    OdpowiedzUsuń