Witajcie
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje dalsze poczynania w tworzeniu kulek szydełkowo-koralikowych. Jak widzicie, trochę mnie wciągnęło to szydełkowanie koralików, ale to taki przywilej początkującego :-) Tym razem na tapetę poszły kulki w szarościach i nie tylko. Postanowiłam dorobić do srebrno szarej bransoletki zrobionej sposobem "na turka" (TUTAJ pokazywałam) kulkę, tak żeby troszkę przedłużyć bransoletkę, bo z uwagi na dość długie koraliki jest mniej "zginająca się" i łatwiej nosi się ją trochę luźniejszą. Kulka powstała, ale jak wiecie, lubię też coś mieć na uszach, więc dorobiłam także kolczyki. Tym razem nie kombinowałam z kolorami, ale troszkę z kształtem i zrobiłam oliwki, żeby nie popaść w rutynę :-) No to mam i chętnie pokażę. Na początek kulka włączona w bransoletkę, jestem z niej zadowolona, bo wyszła mi równo i nawet nie musiałam dodawać talerzyków, celem zamaskowania niedoskonałości:
a teraz oliwki:
i komplet:
A na koniec jeszcze tylko pochwalę się, że dorobiłam do azteckiej mniejszej kulki drugą i zrobiłam z nich kolczyki. Wyszło całkiem fajnie, tylko …. Wzięłam inną nitkę, bo tamta była zajęta i trochę widać bo jest jaśniejsza i grubsza, ale tylko na dużych zbliżeniach. Cóż, frycowe trzeba płacić, więc …. kolczyki będą moje :-)
Zdjęcia w zimowej odsłonie mojego ogrodu. Jakoś mnie tak przyciągnęły te owoce berberysów, są urocze :-)
Kulki i oliwki dorzucam do dodatkowej lekcji w naszym 3 etapie kreatywnego szydełka (tej nieobowiązkowej) - szczegóły TUTAJ. Muszę przyznać, że to nie ostatnie prace w tym temacie, ale to już nie dzisiaj.
Na tym kończę, bardzo dziękuję za Wasze miłe słowa pod poprzednim postem - DZIĘKUJĘ BARDZO :-)
pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia
Justyna
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje dalsze poczynania w tworzeniu kulek szydełkowo-koralikowych. Jak widzicie, trochę mnie wciągnęło to szydełkowanie koralików, ale to taki przywilej początkującego :-) Tym razem na tapetę poszły kulki w szarościach i nie tylko. Postanowiłam dorobić do srebrno szarej bransoletki zrobionej sposobem "na turka" (TUTAJ pokazywałam) kulkę, tak żeby troszkę przedłużyć bransoletkę, bo z uwagi na dość długie koraliki jest mniej "zginająca się" i łatwiej nosi się ją trochę luźniejszą. Kulka powstała, ale jak wiecie, lubię też coś mieć na uszach, więc dorobiłam także kolczyki. Tym razem nie kombinowałam z kolorami, ale troszkę z kształtem i zrobiłam oliwki, żeby nie popaść w rutynę :-) No to mam i chętnie pokażę. Na początek kulka włączona w bransoletkę, jestem z niej zadowolona, bo wyszła mi równo i nawet nie musiałam dodawać talerzyków, celem zamaskowania niedoskonałości:
a teraz oliwki:
i komplet:
A na koniec jeszcze tylko pochwalę się, że dorobiłam do azteckiej mniejszej kulki drugą i zrobiłam z nich kolczyki. Wyszło całkiem fajnie, tylko …. Wzięłam inną nitkę, bo tamta była zajęta i trochę widać bo jest jaśniejsza i grubsza, ale tylko na dużych zbliżeniach. Cóż, frycowe trzeba płacić, więc …. kolczyki będą moje :-)
Zdjęcia w zimowej odsłonie mojego ogrodu. Jakoś mnie tak przyciągnęły te owoce berberysów, są urocze :-)
Kulki i oliwki dorzucam do dodatkowej lekcji w naszym 3 etapie kreatywnego szydełka (tej nieobowiązkowej) - szczegóły TUTAJ. Muszę przyznać, że to nie ostatnie prace w tym temacie, ale to już nie dzisiaj.
Na tym kończę, bardzo dziękuję za Wasze miłe słowa pod poprzednim postem - DZIĘKUJĘ BARDZO :-)
pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia
Justyna











































