sobota, 23 listopada 2013

Ubranie dla Rudolfa i zapowiedź

Ubranie dla Rudolfa i zapowiedź
Witam!
Zwłaszcza bardzo serdecznie nowych obserwatorów, ale także wszystkich którzy tutaj zaglądają:-)
Ostatnio na gorąco pokazywałam renifera Rudolfa. Obiecywałam, że go trochę ozdobię i .... dostał plecaczek zrobiony na szydełku i szaliczek w pełni recyklingowy, bo z resztek sprutego szalika.
Oto on, jeszcze raz ......RUUUDOOOOOOLF!



Plecak został ozdobiony gwiazdkami i dostał srebrny guziczek. Gdyby trzeba było pomóc Świętemu to Rudolf jest gotowy.



Rudolf nie może byc sam, więc powstaje....? No właśnie kto?



To nie jest podchwytliwe pytanie :-)
Biegnę do pracy, żeby jutro móc zrobić w dobrym świetle zdjęcia. Do zoba :-)

czwartek, 21 listopada 2013

Przygotowania i nowa zabawka

Przygotowania i nowa zabawka
Witam!
Dzisiaj chciałam pokazać co się u mnie dzieje, chociaż w tygodniu mam zdecydowanie mniej czasu i przede wszystkim nie mam dobrego światła aby robić zdjęcia. Prace jednak trwają. Po pierwsze umówiłam się z przyjaciółką, że zrobię dla jej siostrzenic "warsztaty". Celowo ten cudzysłów, bo ja to przecież zwykły amator, ale sprawia mi to przyjemność i skoro dzieci chcą, to spróbuję. Postanowiłam pokazać im, jak zrobić choinkę splotem spiralnym. Wobec tego postanowiłam się przygotować i zrobić przynajmniej jedną, aby już od początku wiedziały czego będziemy się uczyć. Podczas ostatniej wizyty, zresztą po zieloną farbę, w budowlanym supermarkecie zauważyłam piękne ulotki w takiej zielonej tonacji, więc wzięłam więcej (nie tylko ja, bo mój Synuś też), nakręciłam rurek i wyszło według mnie fajnie. Zdjęcie tego nie oddaje, ale co tam pokażę:


Jest taka surowa, bez ozdób, bo dopiero co skończona. A garnek robi za skalę.
Drugą rzeczą, o której bym chciała napisać, to mój nowy zakup: młynek dziewiarski. Znudziło mi się robienie sznurków na laleczce i nabyłam młynek, drogą internetową zresztą. Po kilku nieudanych próbach (trzeba dostosować naciąg od dołu i luz na górze) okazał się super, powstał długi turkusowo-zielony sznurek:


Już mam pomysł co z niego powstanie. Na pewno splotę też inne, bo da się z tego zrobić wiele rzeczy: zamotki, naszyjniki, ozdoby. Byle tylko włóczek wystarczyło.
A i jeszcze ubrałam Rudolfa, ale to pokażę jak zrobię zdjęcia.
Dziś tak na krótko, pozdrawiam i do zoba :-)

niedziela, 17 listopada 2013

Renifer RUDOLF

Renifer RUDOLF
Witam!
Ostatnio obiecywałam, że nie zapominam o temacie reniferowym. Postanowiłam więc, że zrobię kolejnego używając mojej ulubionej techniki, czyli papierowej wikliny. Powstał tym razem Rudolf z czerwonym nosem, na wzór Reniego-szydełkowego. Z tego miejsca jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie.  Wśród rodziny i znajomych zbieram kolejne zamówienia, nie wiem kiedy to wszystko robić, przecież muszę chodzić do pracy, a obowiązki domowe... Poproszę dodatkową dobę :-) Gdyby jednak ktoś był zainteresowany to zapraszam :-) obiecuję, dam radę, a powiem więcej, z przyjemnością.
Ale wracam do tematu. Dziś pokażę takiego świeżo zrobionego z papierowej wikliny, nawet nie polakierowany. Jeszcze chcę go przyozdobić, ale to później. Udało mi się w dzień skorzystać ze światła dziennego, więc oto ON:


Mój Synuś powiedział, że to krowa, bo kolor i taki gruby. Ja mu na to, że przecież całe lato się pasł w tundrze, to mu brzuch urósł, ale czeka go ciężka praca przy Mikołaju to schudnie.
Jak go wpuściłam do ogrodu to sobie chłopak poszalał, to przysiadł przy choince,


to wskoczył na tuję,


nawet wdrapał się na dach w budzie psa


Mały Renio, najpierw trzymał się trochę z boku,


ale potem już z pełną ufnością, przysiadł obok większego kolegi :-)


Teraz już kończę, biegnę do swoich prac.
Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia :-)

sobota, 16 listopada 2013

KOSZYKO-TOREBKA

KOSZYKO-TOREBKA
Witam!
Na początek chciałam bardzo podziękować za zainteresowanie moim Reniem, najbardziej oczywiście za komentarze, które napiszę wprost "dodają mi skrzydeł". Po ich przeczytaniu cieszę się jak dziecko, chociaż przyjmę także ewentualne krytyczne uwagi. Jestem młodą stażem blogowiczką, więc tym bardziej chłonę wszystko co piszecie.
Ale do pracy :-)
Dziś zrobię małą reniferową przerwę, ale nie zapominam- coś powstaje! Chciałam wrócić do tematu torebek, które zrobiłam jeszcze w lecie. Przedstawię więc coś, co jest połączeniem koszyka i torebki, czyli.... Wypleciona z papierowej wikliny baza (w dobrane paski: typowo gazetowe, kolorowe-ulotkowe  i różowo-majtkowe z Rzepy) wykończona szydełkiem z yarnu zrobionego z t-shirtów. Tak samo zrobione ucho, z którym zawsze mam problem, bo trzeba znaleźć koszulkę bez szwów, bo nie ma lewej strony i nie ma gdzie chować szwów i węzełków. Oto co mi wyszło:




Zapięcie zrobione z zamka, z ozdobnym "fibzdaczkiem" wyplecionym splotem spiralnym. Tym razem, znów w ruch poszła moja maszyna i dorobiłam podszewkę z kieszonkami - "ćwiczenie czyni mistrza"



A żeby nie było, że jestem taka zdolna dodam, że jest to moja druga próba zrobienia takiego torebko-koszyka. Pierwsza była nieudana, ponieważ wysuwały mi się rureczki na łączeniu. Nie pomyślałam, żeby podkleić i przy noszeniu robiła się duża szpara. Sprułam więc górę i zostawiłam koszyk jako stojący, przechowuję w nim pocięte, przygotowane do robótek t-shirty.






"Frycowe" trzeba zapłacić :-(

A na koniec moje trzy torebki w jednej odsłonie:


Do zobaczenia, lecę do dalszych prac :-)

środa, 13 listopada 2013

Przepis na RENIFERA

Przepis na RENIFERA
Witam!
Pokazywałam już Reniferka, ale dorobiłam mu jeszcze szaliczek na laleczce dziewiarskiej i pomponiki. Nie wiadomo gdzie będzie jeździł z Mikołajem, to co ma chłopak zmarznąć.


Postanowiłam wysłać Reniego na konkurs bożonarodzeniowych tutoriali do Ilonki.
Spróbuję więc przelać na papier/komputer moje zapiski dotyczące sposobu wykonania renifera. Mam nadzieję, że zrobię to w sposób zrozumiały. Robię to po raz pierwszy, więc wybaczcie mi gdy będzie coś niejasne.

Podstawowe skróty:
p- półsłupek i trochę standardowych symboli matematycznych

GŁOWA:
1. magic ring
2. 6 p.
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18p
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24p
6. (3p, w kolejnym 2p) x 6 = 30p
7. (4p, w kolejnym 2p) x 6 =36p
8-12. 36p
zmiana koloru
13-14. 36p
15. (10p, 2p łączone górą) x 3 = 33p
16-18. 33p
19. (9p, 2 p łączone górą) x 3 =30
20-22. 30p
23. (8p, 2p łączone górą) x 3= 27
24-26. 27p
27. 2p, 2p łączone górą na zmianę w całym rzędzie
wypełnienie
resztę oczek kończymy półsłupkami łączonymi górą po dwa



UCHO (robimy dwa)
1. magic ring
2. 6p
3. 2p w każdym oczku = 12
4. (2p, w kolejnym 2p)x 4 = 16
5. (3p, w kolejnym 2p) x 4 = 20
6-8. 2-p
9. (2p, 2p łączone górą) x 4 = 16
10. 16p
tu nie dajemy wypełnienia

ROGI (2x) proponuję wypchać rogi bardzo mocno, wówczas nie będą opadać smętnie :-)
1. magic ring
2. 4p
3. (2p, w kolejnym2p) x 2 = 6
powtarzamy 16 x 6p


ODNÓŻKI ROGÓW (potrzebujemy 4)
1. magic ring
2. 4p.
powtarzamy 6 x 4p







TUŁÓW
1. Magic ring
2. 8p.
3. 2p w każdym = 16p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 8 = 24p
5. (2p, w kolejnym 2p) x 8 = 32p
6. (3p, w kolejnym 2p) x 8 = 40p
7. 40p
8. (4p.w kolejnym 2p) x 8 = 48p
9. 48p
10. (5p, w kolejnym 2p) x 8 = 56p
11. 56p
12. (6p, w kolejnym2p) x 8 = 64p
13-17. 64p
18. (6p, 2p łączone górą) x 8 = 56p
19-20.  56p
21. (5p, 2p łączone górą) x 8 = 48p
22-24. 48p
25. (4p, 2p łączone górą) x 8 = 40
26-28. 40p.
29. (3p, 2p łączone górą) x 8 = 32
30-32. 32p
33. (2p, 2p łączone górą) x 8 = 24
34-35. 24p
36. (1p, 2p łączone górą) x 8 = 16
37-38. 16 półsłupków
wypełnienie

NOGA, albo łapa tylna (potrzebujemy dwie)
1. magic ring
2. 6p.
3. 2p w każdym oczku = 12
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18
5. (2p, w kolejnym 2p) x 6 = 24
6-9. 24p
10. (10p, 2p łączone górą) x 2 = 22
11-12. 22p
zmiana koloru
13-22. 22p
23. (9p, 2p łączone górą) x 2 = 20
24-29. 20p
30. (8p, 2p łączone górą) x 2 = 18
31-33. 18p
wypełnienie

RĘKA, albo łapa przednia (potrzebujemy dwie)
1. magic ring
2. 6p
3. 2p w każdym oczku = 12p
4. (1p, w kolejnym 2p) x 6 = 18p
5-10. 18p
11. (7p, 2p łączone górą0 x 2 = 16p
12. 16p
zmiana koloru
13. 16p.
14. (6p, 2p łączone górą) x 2 = 14p
15-33 14p
wypełnienie

A i bym zapomniała, jeszcze ogonek
1. magic ring
2. 6p
3. 2p w każdym = 12p
4-8 12p

Całość zszywamy, proponuję zacząć od doszycia do głowy uszu i rogów, potem tułów i łapy do tułowia. Przy przyszywaniu łap, proponuję najpierw je połączyć szpilkami i sprawdzić czy siedzi samodzielnie, potem ręce. Na koniec ogonek, który robi za dodatkową podpórkę. Ja doszyłam także koralikowe oczy i wyszyłam uśmiech, ale to już dowolnie. Można także dodatkowo ozdobić zwierzaka, u mnie szalik z pomponikami.


 


miłej pracy :-)


wtorek, 12 listopada 2013

Koszyk na włóczki II

Koszyk na włóczki II
Witam!
Dzisiaj chciałam pokazać drugi koszyk, który powstał na moje włóczki recyklingowe (czyli ze starych dzianin) i inne przybory szydełkowe. Jak nie miałam, to nie miałam, a teraz są już dwa, ale zapewniam że i tak są wypełnione. Miał być do kompletu, ale postanowiłam wypróbować pionowe paski podglądnięte u BluReco, czyli jedną rurkę daję kolorową, a drugą zawsze białą, wychodzi sympatycznie. Ten koszyk jest dość duży, wysokości ma 18 cm, a średnicy 40 cm.



Dziś krótko. Wracam do pracy, bo chcę dorobić szaliczek Reniferowi, taki z pomponikami i przelać w komputer przepis jak go zrobić, a tych oczek jest trochę.
Do zobaczenia :-)

poniedziałek, 11 listopada 2013

RENIFER, jeszcze nie Rudolf

RENIFER, jeszcze nie Rudolf
Witam!
Dzisiaj tak na gorąco chciałam pokazać moją najnowszą pracę, właśnie skończyłam. Pracowałam nad nią cały weekend, powiecie że długo, ale miałam tylko zdjęcie i szczere chęci. Na dodatek miałam przeszkadzaczy, czyli domowe obowiązki :-) Ale od początku. W sobotę rano przeglądałam sobie blogi i wpadłam do Wilmy na jej blog willewopsie.blogspot.com, a tam siedział sobie taki piękny renifer. Jak się domyślacie, zapragnęłam takiego dla siebie. Dodatkowo wspierał mnie mój mąż, któremu też się spodobał. I się zaczęło: szybki przegląd włóczek, szydełko w dłoń i do roboty. Tym razem (nie tak jak przy diabełku) postanowiłam jednak zapisać przepis na mojego Renka, a nuż zapragnę zrobić kolejnego. Chciałam się wyrobić ze zdjęciami jak będzie jeszcze światło dzienne, ale cóż, nie można mieć wszystkiego :-)
A oto ON! Prawda, że jest słodziak?


Jest bardzo ruchliwy, skoczył na stół, przysiadł na chwilę przy dyni, przy wazonie, wskoczył nawet do kwiatka, ale na dobre zadomowił się przy telefonie. Pewnie chce do kogoś zadzwonić, a co tam niech chłopak dzwoni, widocznie ma do kogo :-) Może do Świętego M?




Został nazwany Renkiem. Mój Synuś już mówi, żeby zrobić Rudolfa z czerwonym nosem, kto wie?
A może go zgłoszę na świąteczny konkurs na blogu Ilonki handmadekursytutoriale.blogspot.com
pomyślę? Musiałabym tylko przepisać moje oczka, ale co tam :-)
Pozdrawiam serdecznie i do zoba :-)