sobota, 14 czerwca 2014

Rozwiązanie zadania nr 2 - RÓŻA

WItam!
Dzisiaj obiecałyśmy pokazać nasze róże. Renia już to zrobiła, a ja już za nią biegnę i pokazuję  swoje prace. Na początek jednak podziękuje za to, że nas wspieracie. Podziękuję także tym, którzy z nami próbują swoich sił, bądź mimo iż już wiele umieją dzielą się swoją wiedzą. Na pasku bocznym zrobiłyśmy mały banerek z wspólną pracą na temat kwiatka. Teraz też czekamy na Wasz odzew różyczkowy. Jutro nowe zadanie przygotowane przez Renię, a teraz do rzeczy.
Kółeczka odwrócone wykorzystane w różyczce chyba udało się oswoić. Dla tych którzy pracują z frywolitką szydełkową udało mi się odnaleźć sposób na "oszukanie" kółeczek i różyczkę też da się zrobić (TUTAJ). Beva zrobiła i na pewno nam pokaże.  Dobrze już, dobrze kończę gadanie i pokazuję co udało mi się zrobić. Pierwsze powstały kolczyki z niebieskich różyczek, które już widzieliście, potem komplet w czerwieni - klasyk, a na koniec przyszedł mój Synek (przypominam, to takie malutkie 195 cm) i powiedział: "o fajne, zrób mi na jutro taką" no i odleciałam. Czy można sobie wymarzyć lepszy komplement?! No to musiałam zrobić. Zacznę pokaz od tej ostatniej:



Powstała ze sznurka murarskiego. Ciężko się robiło, ale nie miałam nic innego co by było wystarczająco grube, do tego patyczek od szaszłyka owinięty również linką murarską tylko w zielonym kolorze. Główka róży ma średnicę ok. 6 cm. 
Powstał także klasyczny komplet z czerwonych różyczek: kolczyki + zawieszka. Dostał nawet pudełko, dodam tylko, że już testowany.





 I jeszcze druga para kolczyków, tych z niebieskich różyczek. Chyba jednak przerobię je na sztyfty.


Na koniec kilka wspólnych zdjęć, jak łatwo zgadnąć w różach:




 i dla porównania wielkości jeszcze tak:


Z tego miejsca pragnę dodać, że zrobienie zdjęć czerwonemu kolorowi jest dramatycznie trudne i jeszcze nie posiadłam tej umiejętności. Mój ulubiony niebieski jest zdecydowanie wdzięczniejszym obiektem dla fotografa.
Uff.. udało się dotrwać do końca. Z zadania się wywiązałam, jutro inspiracja od Reni, nie będę jednak wyprzedzać faktów. Piszcie proszę, jak wasze różyczki i do zobaczenia wkrótce.

21 komentarzy:

  1. śliczna jest ta róża na łodyżce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero co oglądałam różyczkowe spinki u Reni i nawet napisałm przydługi komentarz :-) a tu proszę kolene cuda u Ciebie. Zaczynaci mnie bardzo zaciekawiać ta frywolitką , zwłaszcza , że jak sie okazało nie koniecznie trzeba ja robić z nici a mozna i z włóczki a inawet jak piszesz ze sznurka . No kto wie czy jednak nie spróbuje zgłębic tej techniki. W każdym razie Twoja róża na łodyżce jest cudna i wcale się nie dziwię , że syn miał ochotę ją komuś podarować :-)
    Pozdrawiam i życzę słonecznego , udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, spróbuj koniecznie. Nie taki diabeł straszny, a ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia - jak pisał poeta, nie wiem który :-) Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać.
      Jutro nowe zadanie, może właśnie dla Ciebie :-)
      Dzięki za pochwałę, to mobilizujące.

      Usuń
  3. zeżarło mi komentarz:( mam ostatnio pecha
    Justyno prześliczny czerwony komplecik, a i niebieskie kolczyki prezentują sie przepięknie:)
    Miałam nosa, że zrobisz coś z biżuterii:)
    pozdrawiam cieplutko i udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyśmy się już "troszkę" znały? to chyba dobrze. Pozdrawiam również :-)

      Usuń
  4. Ale śliczne, normalnie jak żywe :) Ta na łodydze chyba najlepsza :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba dlatego, że robiona już tak na spokojnie, z luzem. No i oczywiście "ćwiczenie czyni..." ale to jeszcze daleko. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne różyczki, a komplecik po prostu powalający!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdolne babki jesteście to i nauka idzie Wam łatwo,a prace wyglądają ślicznie;)
    Ja jestem ostatnio zakochana w różach,więc dla mnie takie prace to miód na oczy;)
    Śliczne kolczyki,te niebieskie chyba bardziej wpadły mi w oko;)
    Oj ciekawa jestem co pokażesz jak jeszcze poćwiczysz;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne. Trzymam kciuki za dalszą naukę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę Ci powiedzieć, że spisałaś się fantastycznie. Najbardziej spodobała mi się różyczka z łodyżką. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki piękny różyczkowy wysyp :) Świetnie sobie radzicie i jestem strasznie ciekawa co wymyślicie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie zachwycił czerwony komplecik-piękny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Precyzyjna robota. Mnie też się ta róża podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To zadanie nie było takie trudne jak sądziłam, dzięki Tobie w końcu spróbowałam je zrobić. Podobnie jak Ty wykorzystałam je jako biżuteria:)) Czuję, że powstanie więcej kolczyków i bransoletek w różnych kolorach:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że trochę pomogłam i że bawisz się z nam i:-) Możemy zatem napisać, że różyczka frywolitkowa została oswojona :-)

      Usuń
  14. śliczne te Twoje różyczki :) niebieskie kolczyki przeurocze :) cudne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ ja lubię panoszyć się po Twoim blogu :)), czuję że nastepna noc nieprzespana...ciagle znajduję coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń