poniedziałek, 5 marca 2018

Rozdeptana meduza :-)

Witajcie :-)
Jak było mało postów, tak teraz jestem w zasadzie codziennie. Przechodzę więc od razu do tematu. O co chodzi z tą tytułową "meduzą" i to jeszcze rozdeptaną. Już tłumaczę i nikogo nie zdziwi zapewne fakt, że znowu będzie o frywolitce :-) Otóż, od dłuższego czasu podziwiałam piękne ankarsowe prace naszych koleżanek Rosjanek, a szczególnie Angeli Gambki. Wydawało mi się jednak, że są poza moim zasięgiem, bo zupełnie nie miałam pomysłu jak to rozgryźć. Zakupiłam nawet jeden wzór na Etsy, ale jakoś to nie było to, chociaż pewnie do niego wrócę. W internecie znalazłam na szczęście instrukcję LINK, chociaż to za duże słowo, bo jest tam zaledwie kilka zdjęć poszczególnych elementów, ale to mi wystarczyło, żeby pokombinować i zrobić moją własną meduzę-broszkę. Pierwsza, nie jest za bardzo udana, ale kolejne, bo w sumie powstało cztery już są "spoko", więc chętnie je Wam pokażę :-) Dumna jestem z nich niesłychanie :-))))


Mam nadzieję, że widać, że przypominają kształtem meduzy, no może brakuje im tych pływających odnóży, ale od czego jest wyobraźnia :-) Na potwierdzenie pokażę więc zdjęcia tych jamochłonów, z pięknego akwarium w Toronto (już kiedyś o tym pisałam w poście o konikach morskich - TUTAJ):



Czyż nie są podobne, jak dla mnie są :-)
W tym miejscu muszę dodać, że zachętą do zmierzenia się ze wzorem, było także wyzwanie w Art-Piaskownicy, gdzie tym razem w Podróżach Małych i Dużych zawędrowaliśmy do Australii (tutaj tak po cichutku dodam, że termin do jutra :-)
Te kolorowe broszki, jak najbardziej kojarzą mi się z bajeczną wielką rafą, a mogą być właśnie meduzami, czy koralowcami, a nawet ukwiałami, tudzież innymi częściami kolorowej rafy :-)



Prawda, że całkiem zgrabna rafa wyszła? To teraz jeszcze spróbuję pokazać kilka szczegółów.
Na początek powstała rozdeptana granatowa. Pierwsza, zdecydowanie poglądowa i dzięki niej jest reszta:


Po niej powstała fioletowa i ta jest już bardziej kształtna:



Teraz już wiem, że koralik wkładany do środka, ten co go mało widać musi być troszkę większy, bo to on wypycha i układa całość oraz że ten dolny element (tutaj, te lila łuczki na dole) muszą być widoczne, a w tej granatowej w ogóle ich nie widać i jest taka "zdechła kanapka" Może na tym zdjęciu to będzie widać?


Kolejna to zielono-różowa, niby kolory mało moje, ale też mi się podoba:



a na koniec mamy trochę turkusu i piaskowego beżu:



i znowu porównanie z "rozklapcańcem":


Miałam pociąć tę granatową, ale jakoś nie mogę, mam do niej sentyment i niech zostaje ze mną :-)

To teraz czas podrzucić moją rafę na wyzwanie w Art-Piaskownicy:


Muszę się przyznać, że wciągnął mnie ten ankars, chociaż frywolitka jest tutaj zupełnie inna. Znaczy się taka sama, ale inna. Zresztą, chyba już wystarczy gadania na dzisiaj.

Teraz więc kończę, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i do zobaczenia wkrótce

Justyna

28 komentarzy:

  1. Wow! Kochana przecudne te "meduzy"! Szczerze powiem, że granatowa podoba mi się tak samo jak te pozostałe 😀 Kolorystyka wszystkich jest piękna, nie wiedziałabym, którą wybrać tak naprawdę 😉 Jakoś mi te kilka fotek "instrukcji" jeszcze nic nie mówi, ale może kiedyś sięgnę po nie, a Ciebie poproszę o radę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Amazing !!! You have done a wonderful recreation !
    I checked out the link and still cannot figure it out ;-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Chylę czoła Justynko :) Dla mnie kosmos... Z frywolitki zrobić meduzę? Mistrzyni!

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie Justynko zbieram szczękę z podłogi. Niesamowite są te meduzy . Coś pięknego. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć że jesteś w tej technice Mistrzem.
    Kolorystycznie chyba najbardziej podoba mi się ta różowo zielona, jest taka energetyczna.
    Gratuluje pomysłu i wykonania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sądziłam, że można mnie jeszcze zaskoczyć frywolitką ale jednak udało Ci się. Pierwszy raz widzę takie meduzy i muszę przyznać, że jestem nimi oczarowana. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, ale niesamowicie wyszły te "meduzy"! Moją faworytką jest zdecydowanie zielono-różowa, to połączenie kolorów ma w sobie coś takiego, że trudno oderwać wzrok :) Zresztą, wszystkie prezentują się bardzo zacnie, ta granatowa również (pociąć taką to byłaby wręcz zbrodnia) :)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko jesteś niesamowita,pięknie Ci wyszły te meduzy,przyglądam się zdjęciom i nijak nie kumam jak to wykombinowałaś,efekt jest świetny,brawo !!!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz to gębusię rozdziawiłam z podziwu i zamknąć nie mogę. Przecież to jest dzieło sztuki i nawet Twój "rozklapaniec" dla mnie jest cudownym wytworem Twoich niesamowicie zdolnych łapek. Kłaniam się do samej ziemi. Buziaczki Justynko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Frywolitki trochę liznęłam (na igle) ale jak się za takie cudeńko zabrać nie wiedziałabym :) Podobają mi się Twoje meduzy. Na pewno nie zrobię ale mogę przecież na Twoje popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna misterna praca, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka frywolna kostka rubika:-) Że też z tych zdjęć, które podejrzałam udało Ci się poskładać tak misterną całość... Brawo Ty.
    Efekt bardzo elegancki, a ankarsy to bardzo ekskluzywny odłam frywolitki, nie nosiłabym takiej biżuterii, ale podziwiam i to bardzo, tak jak podziwia się sztukę. Pozdrawiam wirusowo:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takich cudowności jeszcze nie widziałam. Wielkie brawa !!!
    Wiać gołym okiem, że kochasz frywolitkę i ona Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. I jak tu nie kochać frywolitki!!! Powodzenia Justynko :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesujące i intrygujące są te frywolitkowe meduzy. Dziękuję za udział w wyzwaniu Art Piaskownicy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prześliczne! Jak najbardziej meduzy z kolorowej rafy koralowej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo kreatywnie podeszłaś do tematu i mimo, że rzeczywiście brakuje odnóży to sam 'kapelusz' zdecydowanie przypomina meduzę! Ja meduzy uwielbiam, mam nawet wytatuowaną i chętnie taką broszkę bym nosiła. Wspaniała praca ! dziękuję za udział w wyzwaniu AP ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejne frywolitkowe cudeńka a do tego w połączeniu z lekcjami biologii i geografii, super.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wyszły i kolorki też mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne meduzy:) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.


    OdpowiedzUsuń
  20. Nie widziałam jeszcze takich. Wszystkie są rewelacyjne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialnie podeszłaś do tematu naszego wyzwania - meduzy prezentują się prześlicznie :-) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy. Inka-art DT

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne sa nie wiem czemu rozdeptane ;) a jakby im te macki dorobić w sensie te nici takie zwisające i po prostu nosić jako wisior byłoby idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja je wszystkie w kupie widziałam i każdą z osobna obmacałam. 😁 Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam że to meduzy są.... Bo pewnie bym podeszła z większą ostrożnościa.
    W każdym bądź razie... trafiły w dobre ręce 😀

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW;) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy;)

    OdpowiedzUsuń
  25. "trochę turkusu i piaskowego beżu" ... jest CUDNA,i już przypięta do szrego swetra, Wygląda rewelacyjnie. Dziękuje Justynko. Pozdrawiam cieplutko. Gratuluję wyróżnienia

    OdpowiedzUsuń