sobota, 10 października 2015

Trzeba ćwiczyć :-)

Witam!
Dzisiaj na koniec już mocno jesiennego dnia (brr jak zimno) chciałam Wam pokazać pudełko, które zrobiłam na naszą naukę decu. Mamy już lekcję 8, a w niej postarzania ciąg dalszy, czyli patynowanie i cieniowanie, gdyby ktoś chciał dokładniej poczytać to zapraszam TUTAJ.
Było tak: kiedyś ktoś w pracy, chyba nawet Szef, przyniósł pudełko ciastek, dobre były i szybko zniknęły, ale zostało pudełko. Takie zwykłe w drewnianym kolorze zrobione z forniru (takie cienkie, co to mi trochę łyko przypominało), ale z pokrywką. Nie mogło trafić do kosza, więc się nim zaopiekowałam i teraz dostało swoją szansę. Postanowiłam postarzyć go kilkoma sposobami, bo czułam pewien niedosyt w poprzednim miesiącu (7 lekcja TUTAJ). To znaczy, że nie zdążyłam spróbować wielu sposobów pokazanych przez Renię.
Powstało, co powstało, a efekty poniżej :-) do zdjęć wykorzystałam ostatnie ciepłe dni jesieni. To na początek moja duma, czyli rozplenica:



Ale miało być o pudełku :-) Na pokrywkę nakleiłam serwetkę, brzegi otrzymały patynowanie (mam nadzieję, że widać),  a potem na całość jeszcze spękania dwuskładnikowe. Do ich wypełnienia użyłam porporiny, ale tutaj nie do końca trafiłam, bo miałam złotą i wyszło za "złoto" więc próbowałam przyciemnić wypełnienie bitumem, co nie do końca się udało, ale za to spękania są bardzo delikatne:



a i jeszcze całość spryskałam/pokropkowałam brązową farbą (jak szaleć, to szaleć):


Dolną część pomalowałam na brązowo, już bez żadnego naklejania, ale trochę ją przetarłam, żeby było widać słoje i całość popryskałam jasną farbą:


Z efektu jestem zadowolona. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed, ale zapewniam Was różnica jest spora. Skoro nalegacie, to jeszcze jakieś zdjęcia się znajdą :-)




Pudełko wędruje na 8 lekcję nauki decu, proszę bardzo jeszcze baner:


Zanim się dzisiaj pożegnam muszę jeszcze z tego miejsca bardzo serdecznie podziękować Ani, od której dostałam paczkę z przepięknymi serwetkami (Ania pisała o swoim szczęściu TUTAJ). Bardzo Ci Aniu dziękuję. I wiecie tak sobie myślę, że ten blogowy świat chyba dobiera tzw "dobre dusze". Nic już więcej nie napiszę, ale jestem pewna że się ze mną zgadzacie. 
Na tym kończę, dziękuję za tak miłe komentarze pod poprzednimi postami, a teraz już się żegnam, może coś jeszcze wysupłam, bo pracuję na patchworkową frywolitką (temat TUTAJ)

pozdrawiam serdecznie

Justyna

P.S. Może jeszcze uda mi się spróbować cieniowania :-)

25 komentarzy:

  1. Musze powiedziec, że pudełeczko jest teraz idealne. Bardz ładnie zrobiłaś spekania, kropeczki dodają uroku jaki zawiera w sobie decoupage. Podoba mi sie, ze doł pudełka jest jednobarwny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko to ja od końca :-) Cieszę się że mogłam Ci zrobić niespodziankę i cieszę się , że Jest tak Marysia - Anioł nie kobieta , bo dzięki niej mogłam się z Wami podzielić . Jeżeli chodzi o pokrewieństwo dusz , czy jak kto woli wirtualne fluidy to zgadzam się z Tobą w 100%.I wydaje mi się , że zebrała się nam niezła grupa nadających na tych samych falach :-)
    A jeżeli chodzi o Twoje pudełeczko to uważam że jest genialne . Po pierwsze świetna jest ta serwetka na wieczku A mnogość różnych technik decu na nim spotęgowała efekt końcowy Pudełeczko jest śliczne, takie romantyczne.
    Moje się tworzą aczkolwiek dość opornie mi idzie.
    Serdeczności wysyłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozplenica az dech zapiera... i gdy mnie tak na chwile zaparlo, to cos dostrzeglam pod nia. A to byla odrobiona lekcja. Pudelko jest teraz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Decu to dla mnie jeszcze odległa technika, ale mam nadzieję spróbować i zrobić kilka ozdób świątecznych. Do tej pory raczej się tym nie interesowałam i nie myślałam, że może być tyle wzorów serwetek. Pudełko wyszło przecudnie. Te wszystkie nazwy w opisie to jednak dla mnie czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełeczko przepięknie ozdobiłaś, a rozplenica... wow, mam nadzieję że moja też kiedyś taka będzie;)
    Pozdrawiam ciepluteńko w ten mroźny poranek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tchnęłaś nowe życie w pudełko:) Wygląda świetnie! A rozplenica imponująca:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko cudne pudełko!!
    Wiem jak to pudełko wyglądało przed metamorfozą i widzę różnicę- ogromną różnicę:)
    Uwielbiam vintage, a pudełeczko oddaje te klimaty w 200%
    Muszę teraz pomyśleć nad swoją pracą, bo mi czas ucieka.
    Miłej niedzieli Ci życzę i pozdrawiam serdecznie.
    PS
    Anioł trafił i do mnie, a komentarz Ani oddaje wszystko to co i ja czuje:D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełko jest bajeczne:) I jeszcze pokazałaś je w magicznej aranżacji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyszło, teraz pudełeczko jest niezwykle stylowe, klimatyczne i bardzo vintage :) Ogromnie mi się podoba, pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całość wyszła bardzo ładnie a wzór serwetki bardzo interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne "migawki" ogrodowe... Bardzo podoba mi się taki styl ozdabiania pudełek, troszkę vintage, troszkę romantyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To już pełen profesjonalizm, nauka jak widać w las nie poszła. Świetne pudełko, i technicznie bomba, i klimatycznie mi pasuje, bo nie przesłodzone, a do tego ma moje ulubione literki i kolory. A te zdjęcia na tle jesiennej przyrody jeszcze dodają mu uroku.Może też sobie takie zrobię, kiedyś...:) Właśnie odkryłam przesyłkę od Ani w skrzynce i teraz to już i ja muszę coś zmajstrować na tą lekcję;), mam nadzieję, że się wyrobię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Justysiu pudełko jest cudne a ta serwetka genialna,uwielbaim takie motywy.
    Kochana cieszę się ,że Ania o Tobie też pomyślała i przesłała troszkę dobroci od pani Marii.
    Jesteśmy wszystkie szczęściary,nie dlatego ,że prezenty dostajemy ,bo ja też dostałam od Marysi,ale dlatego,że na swej drodze blogowej spotykamy tak miłe i serdeczne osoby,potrafimy się jednoczyć ,bawić ,pocieszać kiedy taka potrzeba .
    Buziole kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. prześliczne pudełeczko!!! cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O różnych blogowych przypadkach się czyta, nie wszystkie są przyjemne, ale mnie osobiście też samo tylko dobro z blogosfery dotyka:-)
    Pudełko przeszło wspaniałą metamorfozę, pięknie je zdekupażowałaś, ten serwetkowy motyw bardzo mi się podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pudełko wyszło super!!! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wlasnie zaczelam sie interesowac decoupage wiec doglebnie przeczytam twoje "kroki" a pudelko jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pudełko- świetne, a ta rozplenica- cudowna! Nie dziwię się, że napełnia dumą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ten motyw jest rewelacyjny!! Pięknie go podkreśliłas i cieniowaniem i spękaniami, wszystko pasuje idealnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie to wszystko dopracowane :) a ja dalej nie kumam decu :-))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładnie wyszło Ci pudełko - świetnie dobrana serwetka, kolorki, cudnie to wygląda. Szkoda, że nie było zdjęcia "sprzed" - pewnie zachwyt byłby jeszcze większy.
    Tak, ten blogowy zakątek obfituje w ludzi pozytywnie zakręconych :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne pudło. Dużo technik, a efekt zachwycający.

    OdpowiedzUsuń
  23. świetnie wygląda:) cacuszko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekne pudeleczko! W moje ulubione motywy, bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń