sobota, 14 lutego 2015

Serce, serce i jeszcze raz serce :-)

Witam!
Dzisiaj i ja troszkę ulegam modzie walentynkowej (nie będę dyskutować o wyższości świętowania, nad nieświętowaniem) i pokarzę oczywiście serduszka. Są one jednak zupełnie inne od tych dotychczas przeze mnie robionych. Są to małe filcowe serduszka, ozdobione drobnymi motywami oczywiście frywolitkowymi. Żeby mi nikt nie powiedział, że z frywolitki nie da się zrobić wszystkiego :-) Jak widzicie, spełniam swoją obietnicę, że rok 2015 jest rokiem nowych technik. Sięgnęłam więc po igłę, wełnę czesankową i zaczęłam. Najpierw powstało kilka kulek, na razie leżą w pudełku, a potem sięgnęłam po serduszko. Użyłam do tego foremki do ciastek. Wyobraźcie sobie, że nie miałam foremki w kształcie serduszka :-( Mam wiele różnych: bożonarodzeniowych, wielkanocnych, a to kwiatki, domki, a serca nie było. Ale od czego ma się dobrych sąsiadów :-) pożyczyłam i mam (DZIĘKUJĘ). Przy pracy nad serduszkami skorzystałam z pomocnego filmiku na inspirello.pl o TUTAJ.
To już nie gadam i pokazuję, najpierw wszystkie razem. Zdjęcia w ogrodzie, bo u nas dzisiaj piękny dzień:



A teraz po kolei:




Żabka na ostatnim serduszku według TEGO przepisu. Jest tam bardzo ciekawy sposób dodawania koralików. Serduszka najpierw miały być zawieszkami-breloczkami, potem broszkami, a na końcu pozostały tylko serduszkami. 
Żabka została motywem walentynkowym, bo jak wiadomo potrafi się zmienić w cudnego księcia :-))))
A i dodam, że jedno z nich - to granatowe, już zostało porwane przez Synka. Znaczy się spodobało, oby spodobało się także wybrance :-))))

Po zrobieniu tych kilku drobiazgów uważam, że metoda filcowania na sucho jest bardzo ciekawa i daje wiele możliwości i na pewno będę ją jeszcze wykorzystywać i oczywiście ćwiczyć się w niej, bo przecież jeszcze bardzo niewiele w niej zrobiłam.

Jednak to nie koniec dzisiejszego posta, bo usupłałam jeszcze takie malutkie-maluteńkie kolczyki serduszka, albo jak kto woli czterolistne koniczynki. Ogólnie cztery serduszka wypadają na każdy kolczyk, a wyszło tak:



Wszystkie serduszka wędrują na Wyzwanie u Doroty, bo to przecież ostatni dzwonek, aby je zgłosić


Na dzisiaj kończę, a na jutro z Renią planujemy wspólny ale bardzo ciekawy post, tak więc serdecznie zapraszamy zaglądajcie. 
Chciałabym jeszcze bardzo podziękować za Wasze cudowne słowa o mojej chuście i mitenkach. Noszę je z podniesioną głową, sprawdzają się bardzo dobrze. Dziękuję, dziękuję, dziękuję :-)

pozdrawiam serdecznie 
Justyna

22 komentarze:

  1. Serduszka urocze, bardzo lubię filc w każdej postaci a u Ciebie jeszcze połączony z frywolitkowymi dodatkami więc w ogóle jestem kupiona:) Gratuluję zgłębienia kolejnej techniki, masz niesamowite tempo realizacji swojego postanowienia:)) Kolczyki są piękne, bardzo ładnie się komponują z tymi miedzianymi biglami. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniczynki to piękna ozdoba na każdy dzień dla dziewczęcego uszka i dodatkowo jako talizman, a raczej biżuteria w dwóch talizmanach przywołujących szczęście!....
    Śliczne są dzisiejsze Twoje rarytaski:)) Życzę powodzenia w Wyzwaniu u Dorotki :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zgrabne serduszka jak na początek. Uroczo wyglądają z tymi zdobieniami. Dzięki za link do filmu. Kiedyś może spróbuję. Śliczne kolczyki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, idziesz jak burza z tymi nowymi technikami :) Serca wyszły cudne, to z żabą jest przesympatyczne :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne te serducha :) ale żabka pobija wszystko :) super pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Justynko tak beze mnie sie uczysz?
    Hehe, spoko ja już w ten rok mam zaplanowany i nic nowego nie wcisnę:)
    Buziaki i do rana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniałaś mi o tej technice. Fajny pomysł z tymi serduszkami.

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie piękne :) wszystkie prace bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że mnie też najbardziej spodobało się granatowe serduszko. Nie miałam pojęcia, że frywolitką można pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie serducha bez wyjątku - boskie!
    Kolczyki - to już w ogóle!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne serduszkowe prace :) a najbardziej zauroczyły mnie filcaki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz widzę napis frywolitkowy! Nie wiedziałam, że tak się da i że wyjdzie tak cudownie ;) Jestem zauroczona tymi serduszkami, szczególnie tym z "love". Gratulacje udanego startu z filcowaniem!

    OdpowiedzUsuń
  13. serducha filcowe są cudne, naprawdę mi się podobają, a do tego te frywolitki, cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super serducha:) A te kolczyki są takie delikatniutkie... piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. I serduszka i kolczyki fantastyczne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne te serduszka, aż człowiek się może ucieszyc, że te walentynki są - bo co innego zmotywowałoby do tworzenia takich drobiazgów ;) ?
    Ale kolczyki są jeszcze cudniejsze. Bardzo, bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po prostu rewelacja! a ta koniczynka serduszkowa!
    Powodzenia w wyzwaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ jestem zapóźniona, już dawno po Walentynkach a ja dopiero teraz zasiadłam do bloga ogarnąć zaległości ;-)
    Super serduszka, nie ufilcowałam jeszcze nigdy nic na sucho, więc podziwiam! Dzięki frywolitkowej aplikacji są wyjątkowe! Kolczyki też super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne serduszka i prześlicze kolczyki:-)

    OdpowiedzUsuń