niedziela, 14 maja 2017

Wyjątkowo zimny maj

Witam :-)
"Wyjątkowo zimny maj" nam się w tym roku trafił, ale mam nadzieję, że już teraz będzie tylko lepiej i będzie "cudny maj". Słowa tej piosenki Maanamu pasują do tegorocznej pogody, a ja postanowiłam się zabezpieczyć i zrobić sobie ocieplacze. Sama siebie o to nie podejrzewałam, ale sięgnęłam po piękną wełnę Drops Fabel, skuszona wiosenną promocją w Wełnianym Sklepie, który ostatnio odkryłam w swojej dzielnicy i zrobiłam …… skarpetki. Tak właśnie, skarpetki. Jestem z siebie niezmiernie dumna, ale zrobiłam swoje pierwsze w życiu skarpetki i to na dodatek udało mi się za pierwszym razem. Matką mojego sukcesu jest niewątpliwie "Intensywnie Kreatywna", która przygotowała cały cykl filmów na YT tzw. "RAZEMPETKI" jak zrobić skarpetki na drutach z żyłką. Zawsze przerażały mnie te cztery druty, a tu proszę prosto i bez stresu.  Uwielbiam słuchać Intensywnie Kreatywnej, wszytko o czym opowiada staje się proste i ten jej spokojny głos, dziękuję bardzo za ten wspaniały kurs. Zawsze twierdziłam, że ja bardziej szydełkowa jestem, a tutaj i na drutach się udało. Dobrze, dobrze, to chyba już czas na prezentację (zdjęcia oczywiście ogrodowe, dzisiejsze)





Piękne są? prawda? To może jeszcze zbliżenie na momenty strategiczne, czyli palce:



i pięta:


Nie ma żadnych dziur, bo tak kazała Intensywnie Kreatywna, a ja się słuchałam :-)
Nie jest to moje ostatnie słowo w tym temacie, bo jako wieczny zmarzluch będę mieć zawsze pretekst żeby zrobić kolejne, już nawet mam kolejną wełnę :-)


Jak pisałam na początku, maj zrobił się "cudny" więc uraczę Was jeszcze kilkoma zdjęciami. Pamiętacie moje "zdekupażowane" kalosze? (LINK) - dostały nowe ubranie wewnętrzne:


Skrzynki z poprzedniego posta spisują się świetnie, a rzodkiewka już pięknie wykiełkowała,


jeszcze chwilę i będzie do schrupania :-)
Na tym kończę i na do widzenia "stylizowane" zdjęcie rozkwitającego czosnku :-)


pozdrawiam serdecznie

Justyna

22 komentarze:

  1. Skarpetki cudownie radosne. Wyglądają super. Kwiatki w kaloszach urocze, zachwyciły mnie. Jak dobrze, że w końcu trochę wiosny jest.
    Pozdraiwam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne skarpetki! Dzięki za namiary, też muszę nauczyć się je robić.
    Rzeczywiście maj nie rozpieszcza, ale może teraz będzie lepiej.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super skarpetki i jaki mają świetny kolor, już sam w sobie jest energetyczny i rozgrzewający :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kupować wełenkę u IK w sklep-IKu (i mam ekspresową dostawę bo magazyn sklepiku jest 30 km ode mnie) Dobrze znam jej bloga i filmiki, ale na wszelki wypadek nie oglądam;-). Skarpetki idealnie wydziergane a kolory są obłędne, tylko mnie by niestety zagryzły, tak to jest mieć skórę jak księżniczka:-) Pozdrawiam deszczowo, ale kolorowo:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super skarpetki w świetnych kolorkach:) Osobiście wolę robić skarpetki na krótkich drutach niż żyłce, ale to kwestia przyzwyczajenia:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No super Ci te skarpetunie wyszły... kurcze kiedys machałam 4 drutami , ale piety robić nie lubiłam . Matulu jak ja dawno nic na drutach nie robiłam..
    Ech.. chyba do emerytury muszą poczekać.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko skarpety pierwsza klasa,pięknie zrobione aż się wierzyć nie chce że to Twoje pierwsze,muszę koniecznie zobaczyć jak się robi na drutach z żyłką,zawsze machałam na 4 :)
    Serdeczności przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale piękności wydziergałaś ! Mnie skarpety nigdy się nie udały :( Ta pogoda w Polsce była szokująca. Bałam się że i u nas tak będzie ale okazało się na szczęście ze u nas był upał :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem dlaczego 4 druty tak przerażają, ja lubię na nich dziergać,za to żyłka mnie wkurza;)
    a skarpety wyszły mistrzowskie, choć sama nie noszę to taka umiejętność zawsze w cenie;)
    Justynko miłego i spokojnego tygodnia życzę i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. No jestem pod wrażeniem:)))takie piękne skarpety zrobiłaś i to pierwszy raz i od razu wyszły:)))super

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajniutkie skarpeciorki Justynko :) Super kolorki zaproponowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Красивые носки!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne skarpetki i fajne kolory. Trudno uwierzyć, że to Twoje pierwsze.Też jestem zmarzluchem i robię skarpetki na 4 drutach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne Justynko!! Ta pięta też mnie zawsze przerażała:)) o czterech drutach nie wspomnę! Maj wreszcie rozkwita! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne skarpetki! Ja już od dawna marzę o zrobieniu jakiejś pary dla siebie ale jakoś nie umiem się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Łał, wyższa szkoła jazdy ;) Przepiękne skarpety, w kolorach bardzo majowych ;) Cieszą oko i na pewno grzeją przy chłodniejszym wieczorze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kolory obłędne!
    prawda, skarpetki wcale nie są trudne do zrobienia! :D
    tylko sporo drutów trzeba ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście robi się coraz cieplej :) Ale takie kolorowe skarpetki zawsze się przydają, nawet latem - na zimne wieczory i ranki... No i te kaloszowe doniczki - świetne!

    OdpowiedzUsuń
  19. No piękne są te skarpety i zapewne bardzo ciepluśkie! A kalosze wyglądają kapitalnie. Mam nadzieję, że wiosna w końcu dopieści nas słoneczkiem.
    Przesyłam serdeczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję nowo zdobytej umiejętności :) Niech przynosi wiele takich super efektów - przepięknie Ci wyszły, i kolor taki energetyczny. I zyczę, żeby mimo wszystko tej wiosny się nie przydały ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. A widzisz kochana. Wszystko wydaje się trudne dopóki same nie spróbujemy. Skarpety fantastyczne. Będą pytki miały ciepło. Kiedyś zaiwaniałam na drutach lata całe i bardzo się lubiliśmy. dawno jednak nie robiłam choc kartony z włóczkami pękają w szwach. Może jeszcze przyjdzie pora na druty. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń