niedziela, 22 listopada 2015

Beaujolais nouveau

Witam serdecznie wszystkich zaglądających :-)
Beaujoulais nouveau to młode wino pochodzące z okolic Lyonu we Francji. W trzeci czwartek listopada przypada święto Beaujolais, kiedy po raz pierwszy oferuje się w sprzedaży wino z bieżącego rocznika. Dlaczego o tym piszę, otóż od lat właśnie w okolicy trzeciego weekendu listopada, bo z tym czwartkiem to jest trudno, spotykamy się z naszymi przyjaciółmi. Kiedyś byliśmy sąsiadami, teraz już od lat mieszkamy w pewnym oddaleniu, ale święto Beaujolais kultywujemy, jako "nową świecką" tradycję i okazję do spotkania. Próbowaliśmy sobie przypomnieć od ilu lat się spotykamy, ale nikt dokładnie nie pamięta, jednak jest to co najmniej 15 lat. Wczoraj więc odbyło się kolejne spotkanie i postanowiłam uczcić wysiłek gospodarzy i przygotować coś "od siebie" i nie mówię tu o sałatce, tylko przygotowałam tabliczkę decu upamiętniającą takie spotkania. Tabliczkę kupiłam w zaprzyjaźnionym już sklepie My Decor, chciałam aby była poprzecierana, postarzona, bo to przecież już tyle lat. Nie obyło się oczywiście bez komplikacji, bo po pomalowaniu najpierw ciemną farbą, kolejna warstwa w kolorze ecru nie chciała pokryć ciemnego podkładu. Zakupiłam więc tak zachwalane na blogach farby kredowe i tutaj ..... rewelacja. Są super, idealnie kryją, są aksamitnie satynowe w dotyku. Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić. Potem był transfer (znaleziony TUTAJ), lekkie malowanki i na koniec ..... nie mogło oczywiście zabraknąć frywolitki. To może zaprezentuje swoje dzieło, z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale robione wczoraj na szybko i lepszych nie będzie:


Frywolitką napisałam imiona Gospodarzy, jak możecie się domyślić Marzenka była znacznie trudniejsza niż Jaś, ale da się przeczytać :-) Teraz widzę, że zapomniałam o dzyndzelku na S, trudno musi już tak zostać :-(



Po raz pierwszy pokusiłam się o domalowanie koloru (mam tylko czarno-białą drukarkę) i myślę, że ożywiło to tabliczkę i utrzymało w winnym, a może winowym kolorze :-) A czarno-białe wyglądało tak (zdjęcie bardzo robocze):

Podoba mi się także, że frywolitka dodała przestrzenności, nie wiem czy widać to na zdjęciu?


Wczoraj tabliczka została wręczona, ciepło przyjęta, więc mogę ją już światu pokazać. Spotkanie również bardzo się udało, wina były świetne i nie było to tylko Beaujolais :-)
Tak mi się spodobały te tabliczki, że jeszcze jakieś będą, ale są w zupełnie innym klimacie, więc kiedy indziej je zaprezentuję. 
Na tym kończę, pozdrawiam serdecznie

Justyna

24 komentarze:

  1. Piękna tabliczka! Dodanie koloru wina było znakomitym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry pomysł! Tabliczka będzie pięknym wspomnieniem i przypomnieniem o spotkaniach. Czerwień dodała jej wyrazistości i wspaniale ożywiła całość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, dodała przestrzenności! tabliczka jest wspaniała z napisem wysupłanym czerwoną frywolitką, podoba mi się bardzo:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna jest. Pięknie ozdobiona, ciekawym motywem. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko świetny prezent przygotowałaś, obdarowani na pewno byli zachwyceni i wcale się im nie dziwię:)
    transfer jest przesłodki :)
    pozdrawiam cieplutko i miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale miałaś fajny pomysł. Tabliczka piękna a frywolitkowa świetnie uzupełnia i dodaje wyrazistości

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale miałaś fajny pomysł. Tabliczka piękna a frywolitkowa świetnie uzupełnia i dodaje wyrazistości

    OdpowiedzUsuń
  8. Tabliczka piękna ale bardziej mi się podoba ta długoletnia przyjaźń i tradycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaźń jest z tych tzw "bezcennych", a tabliczkę jakby co to zawsze można zrobić drugą :-)

      Usuń
  9. Justynko piękna ta tabliczka, domalowane kolorki wyszły świetnie zwłaszcza w towarzystwie tej frywolitki . Wierzę że spotkanie było super a wina pyszniutkie, Taka przyjaźń jest bezcenna .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Tabliczkę zrobiłas cudowną. Grafika bardzo przypadła mi do gustu a jej podmalowanie faktycznie dodało głębi, podobnie jak frywolitkowy napis. Gospodarzom spotkania należał sie taki osobisty prezencik. Gratulacje. Oby Wasze spotkania odbywały się zawsze .

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie wspaniałe i kreatywne pomysły ! Rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialna tabliczka, pomysł z malowaniem po transferze bardzo mi się podoba, muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super tabliczka! Domalowanie koloru było świetnym pomysłem, a frywolitkowy napis idealnie współgra z całością. W ogóle to fajny pomysł na taką "nową tradycję":) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tradycja do pozazdroszczenia!! :) Bardzo fajnie wyszło z tymi podmalowanymi elementami a frywolitka dopełniła całości!! Świetna tabliczka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, bardzo mi się spodobała tabliczka. Kolor czerwony wybitnie pasuje, to był doskonały pomysł. Frywolitka nadaje przestrzenności i widać to nawet na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak, dodatek czerwieni nadał tabliczce życia, świetnie to wygląda:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Klimatyczna, wesoła, fantastyczna:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać przestrzenność, widać. Pomysł z frywolitkowym napisem świetny, jak i cała tabliczka. Piękna pamiątka dla gospodarzy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Z winem beaujolais mam bardzo miłe skojarzenia z czasów pobytu we Francji;) więc tym bardziej podglądam z podziwem. Świetny pomysł z podkolorowaniem, a całość dobra jak stare wino :-) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. może być jeszcze kolor "winowaty" ;-)
    to cudne, że w tym dzisiejszym zaganianym świecie jeszcze ludzie mają dla siebie czas i chęć celebrowania spotkań :-)
    ja się ostatnio złapałam na myśli, że nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam jakiegoś sąsiada.... wyprowadzili się wszyscy czy jak... ;-/

    myślę, że plakietka będzie miłą pamiatką, oby wasza przyjażń trwała do końca świata i jeden dzień dłużej :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wygląda i najważniejsze, że upamiętnia miłe chwile spędzone w gronie przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny pomysł:) A każda okazja do spotykania się z przyjaciółmi jest dobra:) Napis frywolitkowy świetny!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń